Wikajusowa Jazda

18 maj, 2012

O telefonii komórkowej wyborze

Autor: wikiyu, w: chwilowe|giełda

Drogie Orange, Play, T-Mobile, Heyah i ty – Plusie.

Cieszę się niezmiernie że stać Wasze firmy na multum reklam w TV, kinie, prasie, radiu, a także na billboardach, plakatach i w internecie. Cieszę się także że możecie sobie pozwolić na projektantów stron internetowych którzy mają wizję. Jednak zastanówcie się wreszcie – czy Wasze strony internetowe mają być ładne i zaokrąglone czy też użyteczne.

_MG_2327.JPG

Drogie Play

Chciałbym móc u was mieć telefon, ale zniechęciliście mnie wystarczająco swoją nachalnością. Wasza strona WWW powoduje u mnie wymioty, a precyzja z jaką objaśniacie warunki poszczególnych ofert jest taka jak przy ręcznym frezowaniu kółka zębatego od zegarka na rękę wykonywanego podczas ataku padaczki. Sorry ale przeginacie. Jak chcę obejrzeć ofertę to chciałbym mieć w niej zawarte WSZYSTKIE kluczowe informacje.

Drogi Plusie

Nie chcę by dzwoniła do mnie konsultantka. Chcę przenieść do was swój numer, ale chcę to zrobić w drodze świadomego wyboru. Nie mam zamiaru gadać z kimś z Call-center kto będzie chciał mi wcisnąć coś czego nie chcę. Wybór przez internet ma ten plus że sam wyklikam interesujące opcje i będę zadowolony, a jeśli nie to będę mógł mieć tylko do siebie pretensje.

Na dodatek u was na stronie by zrobić cokolwiek trzeba przeklikać się przez kilkadziesiąt podstron. Bo oczywiście nie da się łatwo porównać poszczególnych ofert.

Drogie Orange

Wytłumaczcie mi proszę od czego zależą ceny w Waszej firmie, stawki różnią się w tej samej taryfie zależnie od wszystkiego co da się wymyśleć – stażu, tego czy przenosimy numer, czy jest pełnia i jaki chcemy do tego aparat. Poza tym oczywiście jak wszyscy operatorzy nie informujecie rzetelnie o transferze danych [co ma klienta obchodzić jak naliczacie megabajty transferu]. No i te kretyńskie zasady dotyczące przenoszenia numeru – mam telefon z WASZYM numerem od conajmniej 6 lat. Najpierw jeden mix, potem drugi, teraz oferta na kartę w której co 6-7 tygodni wykorzystuję doładowanie za PLN 100, lecz sieć traktuje klienta takiego tak jak nieopierzonego gimbusa który płaci PLN 20 raz na kwartał. Super.

Ogólnie do wszystkich

Poszukuję nowej oferty abonamentowej, z nowym aparatem, z jakąś niewielką ilością minut, smsów i jakąś rozsądną ilością transferu danych [tak z około 1GB/m-c], ale niestety Państwo albo nie macie w swojej ofercie tego typu abonamentu, albo macie tak zagmatwane strony internetowe że klient nie potrafi tego znaleźć. Zresztą Call-Center firm: Orange, Play i T-Mobile nie potrafią znaleźć dla mnie oferty. Cóż mówi się trudno. A ja szukam dalej łamiąc sobie głowę co z tym telefonem zrobić.

Siedzę spokojnie przegląjąc oferty polskich księgarni elektronicznych. Zbliża się okres wakacyjny i w planach mam kilka wypadów w góry, a co za tym idzie wiele godzin w urągających cywilizacji XXI wieku warunkach na podłogach pociągów PKP PR i PKP InterCity. Zacząłem liczyć ceny książek jako cenę za godzinę czytania. Prawdę mówiąc jest to ciekawy wyznacznik.

Metodologię obliczeń mam prostą – czas potrzebny na przeczytanie 3 stron udostępnianego fragmentu mnożę tak by otrzymać całą książkę i porównuję do ceny. Wiem że nie oddaje to w pełni wartości książki – są wszak takie jednostki książkowe które pochłaniam w jedną noc, a są takie które mimo że mają sporo mniejszą objętość są przeze mnie pochłaniane w dwa lata. Ot wystarczy porównać np twórczość panów Pratchetta, MacLeana czy Pilipiuka z twórczością w kategoriach nie do końca mnie interesujących, a które jednak uważam że powinienem przeczytać.

W każdym razie może przejdę do wniosków – kupiłem aż jedną książkę na razie, do tego przejrzałem całe zasoby wolnych lektur i tym podobnych projektów skąd naściągałem masę książek, do tego sporo oryginałów w wolnej domenie i … jak widzę kolejny plik na który mam wydać 30-40PLN za tak naprawdę jedną noc czytania to zastanawiam się tym bardziej. Zwłaszcza przy książkach które w formie .mobi czy .epub kosztują 30,00 a w formie papierowej mogę je mieć za 25,00. Mam po prostu dylemat czy jestem w stanie zapłacić dodatkowe PLN 5,00 za wygodę jaką jest posiadanie dostępu do danej książki w dowolnym miejscu i czasie. Papierowe książki za to mogę sobie ładnie ustawić na półce w pokoju … za to zastanowię się trzy razy czy wezmę papierową w góry – bo nie będzie mi się chciało nosić jednej książki w tamtą stronę, drugiej na powrót i jeszcze trzeciej jakby wieczorem w schronisku było nudno… Kindle za to waży tyle co pół jednej książki i łatwiej się zmotywować do noszenia tego kawałka elektroniki.

Jaki jest efekt? Skończę zapewne czytać trylogię Sienkiewicza na najbliższym wyjeździe, a do tego dla rozluźnienia dorzucę ze dwie książki luźniejsze i pewnie będą to książki Clarksona – bo są podzielone na krótkie pojedyncze opowiastki które można czytać nie pamiętając pozostałych. Idealnie się więc nadają do czytania w pociągu, tramwaju czy na wyciągu krzesełkowym gdy mamy tylko kilka minut „luźnych”.

IMG_0960.JPG

I patrząc w takie niebo, gdzieś na szlaku… aż chce się usiąść, wyjąć termos z ciepłą herbatą malinową i poczytać chwilę.

25 kwi, 2012

szkice

Autor: wikiyu, w: Blog|chwilowe

Tak się składa że regularnie wchodzę tutaj i tworzę kolejne szkice wpisów, na joggerze uzbierało się ich ponad pięćdziesiąt, na WP już mam ich trzydzieści. Tak tak, tworzę rzeczy o których myślę następująco: „za jakiś tydzień usiądę, zrobię korektę i opublikuję”. W końcu pojawia się nowy temat i znów tworzę szkic. Niektóre się już do niczego co prawda nie nadają bo jednak pewne rzeczy się przedawniają, a o innych zmieniam zdanie. Ba mam nawet ze dwa czy trzy szkice wpisów w których w pierwszych akapitach mam jedno zdanie, w trakcie rozprawy i przytaczania kolejnych argumentów zaczynam się zastanawiać, by na samym końcu mieć zupełnie przeciwne podejście do tematu.

Plan jest taki bym co pewien czas wrzucił coś jednak – dlatego proszę, nie dziwcie się jeśli będzie teraz częściej lecz gorzej jakościowo – mam tu na myśli brak korekty wpisów.

O czym będzie zaś w najbliższym czasie? Ostatni wpis z serii o Androidzie na Xperii X10 mini pro. Ostatni bo mam ochotę wyjaśnić do końca wszystko wreszcie, a może nawet zrobić jakiś screencast w związku z tym. Poza tym będzie trochę o górach i podróżowaniu po nich. I … więcej nie wiem. Zależy co ciekawego znajdę w szkicach.

No tak jeszcze kwestia kolejnych przenosin między serwerami się pojawi bo Ahes znowu coś zmienia w strukturze serwerów na RN.

O mnie

Powoli i po kolei coś się pojawiać będzie. Na razie postawiłem WordPressa, niedoróbki powoli nadgonię.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+
  • Blip
  • Picasa