Na dobry początek kawałek zespołu Akurat, w wersji z teledyskiem via YT, ale proszę sobie puścić i się nie zapatrywać lecz czytać.
Dwa tygodnie temu wyjechałem na jeden dzień do Chyciny, pouczyłem się trochę i git.
Tydzień temu wyjechałem w to samo miejsce na półtorej doby. Pouczyłem się i git.
Tym razem miałem jechać w góry, splot wyższych czynników spowodował że jadę jednak znów do Chyciny. Mam nadzieję wrócić koło wtorku-środy, przepakować się i ruszyć w stronę gór jednak. Zwłaszcza że mam olbrzymią chcicę na solidne zmęczenie się z plecakiem na plecach i przewyższeniami pod butami :D
Ciekawe czy skończyły się roboty drogowe na A2, wątpię, wszak jeśli zrobili nawet plakaty z napisem "Przepraszamy za utrudnienia na odcinku Poznań-Nowy Tomyśl" to chyba potrwa to dłużej ;-)