31 lipca, 2006
Napisane w: Ogólne
(0)
w górach było całkiem spoko, poza paroma drobnymi wadami, choćby
tym że rower stał zamiast jeździć :P, zaliczyłem pare górek i nie
tylko górek, i było całkiem przyjemnie, nieco procentowo i wogóle
super.
Jutro postaram sie coś skrobnąć więcej i być bardziej
dokładnym.
22 lipca, 2006
Napisane w: Ogólne
(0)
yeah
Wreszcie uporałem się ze wszystkim i jestem gotowy do wyjazdu...
no prawie :P rodzinka już od półtorej godziny sie pakuje, a ja
wciąż robie coś innego, najpierw poprawki playlisty, potem
czyszczenie roweru ostatnie, w końcu pogrzebałem jeszcze nieco w
nowym lay`u [musze go jeszcze skopiować do komórki to go spróbuję
poprawić jeszcze w wolnej chwili na wakacjach... szkoda że drukarka
mi sie skończyła [nie tysz tylko drukarka]]
A wogóle to życzę wam wszystkim ładnej, słonecznej pogody w
czasie gdy mnie nie będzie w domku :P, może coś skrobnę z
opery
Pozdrawiam
21 lipca, 2006
Napisane w: Ogólne
(1)
Co dziś było ? nic specjalnego. Najpierw od rana jeździłem z rodzicami po mieście w jakimś
bliżej nieokreślonym celu, później próbowałem kontynuować prace nad nowym szablonem strony, w końcu
na moje szczęście Leśna dała znać żeby sie spotkać u niej na działce więc z wielką ochotą się tam
wybrałem
Właściwie to było ciekawie, jednak była też Kasia, co prawda lubię ją ale ... ale nie w sytuacji
kiedy liczyłem na rozmowę z Leśną w cztery oczy, bo chciałem coś wyjaśnić, a znów w obecności
kolejnych osób musielibyśmy za wiele wyjaśniać. Naszczęście jednak uratowała mój tyłek i pożyczyła
mi muzykograja swego więc nie będę skazany na Grechutę i Niemena [lubię ich muzykę, ale wtedy gdy
sam mam na nią ochotę], oraz genialne dyskusje z rodzicami, które ostatnio ZAWSZE przeradzają się w
coś nielubianego przeze mnie.
ale kontynuując dzień to wróciłem do domu, przygotowałem playlistę na wyjazd, posłuchałem muzyki
i cieszyłem się samotnością w domu :D,
Plany na jutro ? dość proste są, muszę wyskoczyć na miasto coby nabyć klisze do
aparatu[Rosmann?], słuchawki do Leśniakowego muzykograja[mediamarkt?], klocki hamulcowe do
roweru[sam jeszcze nie wiem u kogo]. Potem wrócę do domu, założę klocki, wrzucę pierwszą kliszę do
aparatu, wyczyszczę i przesmaruję napęd w rowerze przy okazji psiocząc na posiadanie starych
calówkowych sterów w góralu przez co nie mogę założyć żadnego normalnego widelca, ani mostka. . .
..... Na wieczór jeszcze zostanę objechany że cały dzień sie zajmowałem przyjemnościami [taa, rower
pewnie będzie wykorzystywany do 'jedź no do sklepu po...', w aparacie będę może na 1-2 zdjęciach, a
mp3 będą oprotestowane przez rodzinę bo 'przyjechaliśmy tu wypocząć a nie że będziesz słuchał
jakichś łomotów'... ALE ja naprawdę wolę posłuchać Slayera, Behemota, czy Judas Priest niż słuchać
kolejnego na mię psioczenia.
a na koniec spakuję się w 20 minut i i tak będę mógł powiedzieć 'to ja tu cały dzień sie lenie ale
jestem spakowany a wy co ?'
]:->
sam nie wiem z czego biorą się moje ostatnie problemy na
rowerze. Jazda z takimi prędkościami i po tej trasie co zawsze nie
robiła mi takich wielkich problemów jak w ostatnich dniach nie
robiła mi takich problemów.
O ile jeszcze we wtorek jakoś ciągnąłem się za wszystkimi żeby
wkońcu odpaść na jakimś syfnym piachu [dzięki Wookiemu nie musiałem
chociaż wracać sam], o tyle wczoraj nie wyjechałem nawet z
Łagiewnik, na początku ciągnęło mi się nieźle, ale w końcu padło
pytanie w głowie 'po co? Po co kretynie tak kręcisz?' i się
skończyłem, do domu wracałem przez godzinę i dwadziescia minut,
prędkość średnia wyszła ok 13km/h z tego 'powrotu'.
Nic tam, pozostaje znaleźć cel w pedałowaniu bo na dzień
dzisiejszy go nie dostrzegam.
17 lipca, 2006
Napisane w: Rower
(0)
od rana byłem na polskim, więc po południu żeby sie odstresować i nieco rozgrzać kości po
leniwym weekendzie (w weekendy nie jeżdżę jako że za dużo wtedy rowerzystów tzw 'niedzielnych'
na drogach), a przed dość aktywnym tygodniem w którym zapowiada się kilka objazdów po Parku
Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich, jako że na Forum już Filia zgłosił się do prowadzenia nas po
trasie jutro, ktoś pisał o 'cotygodniowych środowych' a nie wiem jeszcze czy Witek jak co tydzień
nie obudzi się z tym żeby popedałować w czwartek...
a co dzisiaj było ? właściwie to sam nie wiem, znacz się średnia 23kmh na dystansie 43km, ok 90%
trasy to asfalty pokonywane na góralu, a na końcówce był ok 4 km odcinek po szutrze.
16 lipca, 2006
Napisane w: Ogólne
(0)
czytam właśnie kolejne wpisy pod jedną z notek na którą
niefortunnie odpowiedziałem i dopisałem się do listy czytających
kolejne komentarze, chodzi mianowicie o Tę notkę.
I z każdym kolejnym wyskoczeniem okienka Gajim`a i informacji o
komentarzu, zastanawiam się coraz mocniej dokąd zmierza taki twór
nazwany kiedyś kulturą osobistą, bo co do tego że w ludziach jej
już od dawna nie ma, to jestem pewny.
Edit: poprawka orta 'Tą notkę' na 'Tę notkę' za radą @MZ w
komentarzach.
15 lipca, 2006
Napisane w: Rower
(0)
po ostatnim news`ie na Cyklomaniaku postanowiłem poza
podstawowym przeglądem sprzętu zobaczyć dokładnie co w trawie piszczy. W końcu po paaaru godzinach
korzystania z takich czy innych kluczy rower znów jest w jednym kawałku i wygląda na sprawny
;-)
jednak nie o samym kręceniu kluczami chciałem powiedzieć ale o ... ciekawostkach z tym związanych
:P
1. komar - to owad którego znaleźć można w smarze w przedniej piaście, ku memu
wielkiemu zdziwieniu znalazł się tam, ale po wymianie smaru na nowy, niefabryczny, już go tam nie
ma
2. kasztan - niewielki coprawda ale był, a miejscem jego była... kaseta :D tak
tak, mam kasetkę w której znalazło się dość miejsca dla takowego :D
3. bilet MPK za 85groszy - bilet Łódzkiego przewoźnika, 10 minutowy, a znalazłem
go... zupełnym przypadkiem bo spojrzałem od dołu na kierownicę, a spod gripa wystawało coś
białego...
póki co miał miejsce dość ogólny przegląd, przed wyjazdem muszę przyjrzeć się amorkowi, bo okazało
się że to chyba z niego wycieka olej, a myślałem że to wina samej piasty że lepi sie cała od
jakiegoś smaru...
LOL, miałem instalować slacka, ale... no właśnie ale :P
wczoraj wieczorem nie miałem na to siły po spacerze z kumpelą,
pozatym jest fajna pogoda i chyba go sobie odpuszcze, a zamiast
tego niedługo wrócę do ubuntu - niby to samo, a jakoś przyjemniej
się na nim działało niż na debianie.
właśnie WGETuję w/w kUbuntu i może jednak jutro sie nim pobawię ?
chyba że znów będzie coś ciekawszego do roboty :P
14 lipca, 2006
Napisane w: Ogólne
(0)
właśnie sie przeraziłem. gram sobie w wolnych chwilach w taką
grę przez przeglądarkę co to się Hattrick nazywa [menedżer klubu
piłki nożnej], jest tam forum dla użytkowników bardzo fajne i na
tych forach są różne konkursy, typery etc...
sprawa rozchodzi się o to że biorę udział w typerze F1, nawet
nieźle mi idzie, w ten weekend kolejne GP i wypadało zatypować ale
gra ma akurat pad serwera związany z wymianą sprzętu na lepszy.
Także wskoczyłem na googla i wpisałem nick twórcy tego typera
licząc że może gdzieś trafię na jakiś jego ślad...
to co zobaczyłem mnie przeraziło - kilka tysięcy trafnych wyników
dla frazy 'nick hattrick' [miał czasem w podpisie, czasem gdzieś w
poście na forum...] znaleźć można było nawet jego numer komórki
podany gdzieś w pojedyńczej wiadomości jak umawiał się na jakiś
zlot jakiegoś fora...
dlatego przestrzegam - google umie znaleźć WSZYSTKO, więc nie
podawajcie za dużo swoich danych w sieci...
a jak ktoś niewierzy to... wpiszcie swój nick do googla i sami się
przekonajcie, ale im bardziej oryginalny nick [a nie np 'neo27']
tym bardziej dokładne wyniki będą.