Wikajusowa jazda

16 lipca, 2006

Kulturo, dokąd zmierzasz ?

Napisane w: Ogólne (0)

czytam właśnie kolejne wpisy pod jedną z notek na którą niefortunnie odpowiedziałem i dopisałem się do listy czytających kolejne komentarze, chodzi mianowicie o notkę.
I z każdym kolejnym wyskoczeniem okienka Gajim`a i informacji o komentarzu, zastanawiam się coraz mocniej dokąd zmierza taki twór nazwany kiedyś kulturą osobistą, bo co do tego że w ludziach jej już od dawna nie ma, to jestem pewny.



Edit: poprawka orta 'Tą notkę' na 'Tę notkę' za radą @MZ w komentarzach.

Komentarze do wpisu "Kulturo, dokąd zmierzasz ? ":

1 | Kaban

16 lipca 2006, 23:44:56

Polecam moje przemyślenia:
http://kabanski.jogger.pl/2006/07/16/poziom-jogow/

2 | Splash

16 lipca 2006, 23:59:40

Też kiedyś o tym pisałem. Nami się ośmieszyła. W dodatku, opozycja umiera od własnych argumentów. Skoro blog jest prywatny, a wpisy umieszczane są publicznie to krytyka jest naturalną konsekwencją obwieszczania własnych opinii na forum ludności cywilnej.

3 | wikiyu

17 lipca 2006, 00:02:23

nie chodzi o to kto się ośmieszył, moim zdaniem obie strony, lecz o to dokąd to zmierza. ludzie zamiast skrytykować zaczynają przechodzić do słów powszechnie uważanych za wulgarne, a potem dziwota wielka że kilku letnie dzieci w przedszkolu wrzucają na siebie 'panienkami'.

4 | Splash

17 lipca 2006, 00:04:59

Dla mnie człowiek używający słów wulgarnych bez zaznaczonej nawet najmniejszej cenzury (co jest już absolutnym minimum) jest po prostu śmieszny i żałosny.

5 | wikiyu

17 lipca 2006, 00:07:53

najmniejszej cenzury ? heh, osobiście wychodzę z założenia że albo ktoś bluźni i pisze wprost o co mu chodzi bez żadnych pseudo cenzur w postaci słowa z jedną gwiazdką i jest gotowy przyjąć konsekwencje swego postępowania [np na forach], albo pisze to tak aby było to uznane za bluźnierstwo, ale nie jako konkretne np ########, bo formy w stylu XXXX* wyglądają tak jakby piszący miał np Moderatorów na danym forum za ślepych idiotów

6 | Kaban

17 lipca 2006, 00:09:52

Sprowadza się do tego, że żeby kląć trzeba wiedzieć kiedy, jak i w jakim towarzystwie. Inaczej wychodzi z tego gówniarskie zachowanie. Coś, co Splash łagodniej opisał wyżej.

7 | Splash

17 lipca 2006, 00:13:43

Wikiyu: fakt, jedno i drugie przekazuje takie same emocje.

8 | wikiyu

17 lipca 2006, 00:15:46

apropo emocji to właśnie przejrzałem statusy na jabberze i znalazłem jeden:

"[bluzgi]"

to się nazywa wyważenie, widać że lepiej nie podchodzić bez kija, a jednocześnie nikt nie może czuć się urażony użytymi słowami.

9 | Splash

17 lipca 2006, 00:17:47

Haha :). Faktycznie, masz rację. Może jesteśmy świadkami powstania nowego trendu w internecie: kulturalnego bluzgania ? :)

10 | wikiyu

17 lipca 2006, 00:18:25

lepsze kulturalne bluźnienie, niż bluźnienie na kulturę.

11 | Kaban

17 lipca 2006, 00:19:48

To jednak pójście na łatwiznę. Wg mnie zanim ktoś bluzga, powinien się zastanowić trzy razy czy nie można wytknąć swoich żali chłodno i merytorycznie. To lepiej działa. Bluzganie zostawiam na okazje jakby mi pękł blok silnika, albo co gorsza internet odłączyli.

12 | Splash

17 lipca 2006, 00:21:14

Jak mi internet odłączają to bluzgi to najmniejszy problem... ;-) Tylko kto potem cały hardware musi naprawiać ? ;-)

13 | Kaban

17 lipca 2006, 00:22:09

Hardware? Może już za późno i nie łapię.

14 | wikiyu

17 lipca 2006, 00:22:43

panowie bez netu da się żyć [NAPRAWDĘ], ja ostatnio wybuchłem jak złapałem drugą gumę w rowerze jednego dnia, i to w tym samym miejscu kawał od domu :P, ale fakt że już ok 10 minut później sam śmiałem sie z własnej głupoty [że nie jestem przygotowany]

15 | Splash

17 lipca 2006, 00:23:43

Kaban: zmierzam do tego, że zwykle wyładowywuję swoją frustrację na klawiaturze i myszce ;-)

16 | Kaban

17 lipca 2006, 00:27:50

To ja bym zbankrutował. Jestem sfrustrowany przez 99% czasu.

A bez netu podobno można przeżyć. Kiedyś spróbuję może.

17 | Splash

17 lipca 2006, 00:28:36

można, ale co to za życie ? ;p

18 | wikiyu

17 lipca 2006, 00:30:49

lol, ja co roku miesiąc wakacji spędzałem bez sieci [niestety w tym roku nie wyszło] i żyło mi się wspaniale, a braki netu przeważnie i tak są mało zauważane przezemnie, ostatnio np przyszło jakieś pismo że przepraszają ze przez 3 dni nie było netu... a nawet nie wiedziałem o tym bo całe dnie na rowerze a wieczorem nie miałem siły siadać.

19 | mz

18 lipca 2006, 17:44:05

favicon

<b>tę</b> notkę chłopcze...

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy