od rana byłem na polskim, więc po południu żeby sie odstresować i nieco rozgrzać kości po
leniwym weekendzie (w weekendy nie jeżdżę jako że za dużo wtedy rowerzystów tzw 'niedzielnych'
na drogach), a przed dość aktywnym tygodniem w którym zapowiada się kilka objazdów po Parku
Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich, jako że na Forum już Filia zgłosił się do prowadzenia nas po
trasie jutro, ktoś pisał o 'cotygodniowych środowych' a nie wiem jeszcze czy Witek jak co tydzień
nie obudzi się z tym żeby popedałować w czwartek...
a co dzisiaj było ? właściwie to sam nie wiem, znacz się średnia 23kmh na dystansie 43km, ok 90%
trasy to asfalty pokonywane na góralu, a na końcówce był ok 4 km odcinek po szutrze.