tak jest, wikaj nie ma siły, nie ma ochoty na nic i wogole ma
dość świata
TAK wiem, zaraz ktos napisze 'i co kretynie? bylo sie uczyc w roku
szkolnym a nie teraz do poprawek kuc',
TAK wiem ze ominal mnie dzis kolejny HardZone w Deko, tak wiem ze w piatek ominie mnie druga z rzedu Masa Krytyczna[sorry za te dwa okienka do 'OKlikniecia'], i pewnie wiele innych rzeczy, wiem ze nie powinienem narzekac, ale skoro ci wszyscy kretyni ktorzy nie glosuja w wyborach moga sobie ponarzekac na PiS/SO/LPR to ja moge na swoja sytuacje tez.
Dzis przeczytalem Kordiana Juliusza Slowackiego, do tego powtorzylem co moglem o Baroku i Oswieceniu [powtorzylem a nie uczylem sie - mam juz to obkute ale wypada poprzypominac sobie szczegoly dokladnie] i po 12 godzinach nauki i czytania jestem padniety. Ale i tak jest juz lepiej niz wczoraj kiedy to po prostu mialem ochote rzucac ciezkimi przedmiotami... a wciaz nie moge sie spotkac z lesna zeby pogadac :/ niechze ten czas zatrzyma sie na dwie godziny zebysmy mogli sie spotkac i rzucic sobie te pare slow wyczekiwanych.