października 31
godzina 8:12
icon1 wikiyu | icon4 31 października 2006| icon31 »

wstałem niedawno, zrobiłem szybkie śniadanko i stwierdziłem że skończę walkę z Darkice`m, muszę przyznać jednak rację swoim starym upodobaniom - o tej porze jeśli jeszcze nie byłeś na dworze to nie rób nic konkretnego

przed chwilą zamiast

./configure --with-lame --with-alsa

wpisałem

./skonfiguruj z lamem i alsą

po czym gdy wyskoczył bład wpisałem:

./proszę skonfiguruj z lamem i alsą

dopiero po chwili skapnąłem się co odwalam...

października 29
Shoutcast z Linuksa?
icon1 wikiyu | icon4 29 października 2006| icon31 »

mam problem, otóż potrzebuję nadawać muzykę w systemie Shoutcast z systemu Linux [Kubuntu 6.10], ale o ile samą muzykę mogę spokojnie wypuszczać z XMMSa bez najmniejszych problemów, o tyle schody zaczynają się gdy tylko wpadnie mi do głowy coś powiedzieć do mikrofonu.

w XMMSie nie ma w przeciwieństwie do winampa możliwości uruchomienia swoistego mixera mikrofon+muzyka, więc jestem zdany na łaskę i nie łaskę systemu. Próbuję skonfigurować darkice`a żeby wypuszczał to co chcę czyli mikrofon + to co leci z amaroka, ale jakie wejście sygnału do darka muszę ustawić ?

używam ALSY, ale /dev/dsp nie wypuszcza mi mikrofonu z jakiegoś powodu, może jakieś inne powinienem ustawić?

Jeśli komuś udało się nadawać radio w shoutcaście spod linuksa i mieć mikrofon aktywny to prosiłbym o pomoc

października 29

Byłem sobie wczorajszym wieczorem na koncercie, pojechałem tam prosto z imienin babci więc czekało mnie przebieranie się przed lokalem, jednak spotkałem miłych ludzi jadących także na ten koncert [łatwo poznać gdzie jadą ludzie w tramwaju linii 2 ubrani w ten jedyny i niepowtarzalny sposób] także przebrałem się już w tramwaju gdzie imho było cieplej niż na zewnątrz

wejście do środka to nie był większy problem o dziwo, widać że przyszliśmy około 10 minut po planowanym rozpoczęciu a na ok 30 minut po faktycznym rozpoczęciu. Później szatnia załatwiona w ułamkach sekund i można skoczyć po bronka a później pod scenę.

Był to chyba pierwszy mój koncert na którym tak mało czasu spędziłem w pogo, po chyba dwu czy trzech piosenkach wyniosłem się do góry bo nie dało się normalnie pogować, niestety ale było stanowczo za dużo ludzi jak na ten lokal.

To co było później może przemilczę jako że joggera mogą czytać nieletni, powiem tylko że ok 23 wyszliśmy z lokalu a do domu wracałem około 2[drugiej a nie drugiej drugiej - noc z przesunięciem :P] i od dawna nie byłem tak radosny.

A muzyka, to czego można się było po Kulcie spodziewać, sporo staroci, sporo mniejszych staroci ale wciąż staroci i kilka nowszych utworów. Czyli to czego oczekiwali ludzie którzy zapłacili za bilety. Szkoda tylko że koncert miał miejsce w Dekompresji, ten klub ma odpowiednią powierzchnię na takie imprezy, ale niestety powierzchnia ta jest podzielona [mowa o sali koncertowej] na poziomy - spadek po kinie - i mieści się mniej osób niż gdyby to był jeden poziom jak na Anilanie. Fajnie że jest za sceną ekran kinowy zachowany na którym jak to zwykle na Kulcie leciały fragmenty teledysków, filmów, cudzych teledysków etc.

A zakończenie było raczej mierne - ok 10 minut po definitywnym zejściu zespołu ze sceny wyłączyli jakąkolwiek muzykę na głównej sali gdy jednocześnie na dole był wciąż taki tłum dopychający się do szatni że głowa mała.

października 28
28/10/2006 Wieczór + Dekompresja = K U L T
icon1 wikiyu | icon4 28 października 2006| icon30 »

Tak, to już dziś wieczorem, bilet spakowany do kurtki żeby nie zapomnieć, kasa na jakiegoś browarka także, pozostało zdobyć kilka złotych jeszcze coby starczyło na koszulkę :D bo wreszcie chcę się wyposażyć w takową jako że koszulki z tras Kultu są fajne. No i około 17:40 wychodzę z imienin babci, wsiadam w tramwaj linii '2' i jadę niemalże całą trasę [od Dąbrowskiego/Kossaka, aż na Żabieniec :P] czyli jakieś 40 minut w tramwaju mnie czeka, ale za to jakież wrażenia będą później :P

Ciekawe tylko jak prezentuje się nowa deko, w starej jestem stałym bywalcem, w nowej się na to nie zanosi bo z domu mam około 45 minut jazdy tramwajem, dobrze że połączenie jest bezpośrednie. Nocne też ładnie się układają bo koło nowego lokalu przejeżdża jeden z Nocnych który mnie dowiezie do strefy... ale sam klub, jakoś nie czuję dobrej zabawy na Limance szczególnie po wczorajszej przegranej Widzewa ;-)

października 27
Le Tour 2007
icon1 wikiyu | icon4 27 października 2006| icon30 »

Jak niektórzy wiedzą, interesuję się nie tylko tym jak samemu pedałować, ale też tym jak pedałują najlepsi, stąd też moje wielkie zainteresowanie wielką pętlą. Ale co robi ten Lipcowy wyścig na moim joggerze w końcu października? To proste: reklamuje się :P

Tak wielka impreza sportowa nie może być organizowana 'z partyzanta' i trzeba wielu przygotowań aby tą około dwutysięczną wioskę składającą się z zawodników, pracowników drużyn, dziennikarzy, działaczy, ludzi od reklam, oraz oczywiście różnych PWP być w stanie nieustannie transportować przez niemal miesiąc dzień w dzień niezależnie od pogody i nastrojów społecznych.

Stąd też wynika jasno że trasa Touru musi być ogłoszona odpowiednio wcześnie, odpowiednio wcześnie muszą być zaklepane hotele oraz służby porządkowe do obstawienia trasy [szczególnie na odcinkach poza Francją], zawodnicy i członkowie ekip z krajów bardziej odległych jak choćby Kazachowie z Astany [Vinokurow, Ekimov] muszą wyrobić odpowiednie wizy a to wszystko przecież trwa.

(czytaj dalej...)

« Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy »