wydawało wam się kiedyś że już znaleźliście się w tej sytuacji która właśnie trwa i czy to złudzenie nie było tak prawdziwe że aż wiedzieliście co za chwilę się stanie?
Ostatnio mam to całkiem często, zaczęło się chyba w zeszły piątek gdy Krakers wszedł na stół i spijał pianę z rury z której ktoś nalewał piwa, a jestem pewny że już mi się to kiedyś śniło bo widzieć nie mogłem tego bo w życiu nie byłem chyba z Krakersem w żadnym lokalu z rurami.
w sobotę byłem na objeździe trasy który mnie wykończył całkowicie, ale gdy podjeżdżał do mnie chłopak z którym robiłem trasę byłem pewny że 'to już się zdarzyło' a razem jechaliśmy pierwszy raz
w poniedziałek na matematyce wyszedłem do toalety i przeczuwając to co się za chwile wydarzy spojrzałem na okno i faktycznie nie minęło 5 sekund a jakiś srak naptakał na szybę w toalecie
czemu o tym piszę? Nie chcę tworzyć żadnych traktatów filozoficznych na ten temat, po prostu dziś znów mi się to przytrafiło, gdy siedziałem na świetlicy podczas pierwszego polskiego którego nie było siedziałem przy jednym stole i po prostu czułem co się za chwile wydarzy i to się działo ... niestety
Ten jeden raz niestety... bo tak naprawdę to to co się działo wówczas na świetlicy wcale miłe nie było.
1 | KKK
27 października 2006, 16:07:24
Takie sytuacje wywołują niepokój. Mnie też się zdarzają.