Wikajusowa jazda

09 listopada, 2006

9 XI 2006 - Łódzka Linia 1

Napisane w: MPK przygody (0)

No i stało się, Łódzkie MPK dostało swoją kategorię na moim Joggu, wszystkie godziny[jeśli nie jest zaznaczone inaczej] podawane są zgodnie ze strefą czasową: Europe -> Poland -> MPK-Łódź, czyli zgodnie z czasem wyświetlanym wewnątrz tramwajów.

Dzień dzisiejszy:

Nauczony ostatnimi spóźnieniami tramwajów postanowiłem pojechać wcześniejszym, tym razem na przystanku pojawiłem się punktualnie o 17:00 czasu mojego, czyli o 16:58 czasu MPK, tramwaj miał być wg rozkładu o godzinie 17:04, kupiłem więc w kiosku bilet za 1,20 PLN [ulgowy na 30 minut] i spokojnie stanąłem na wietrze na przystanku.

mijał czas

Jaśnie Wielmożny Pan Motorniczy raczył podjechać tramwajem na przystanek o godzinie... 17:20, doszło do tego że w tylnej szybie drugiego wagonu było widać... tramwaj linii 1 [tej samej] jadący zgodnie z rozkładem o godzinie 17:24 a naprawdę ruszył o 17:22

Teraz już nie wiem co mam zrobić, aż głupio się czułem kasując bilet, bo właściwie to chyba powinienem był ich narazić na takie same straty na jakie narażają swoich klientów poprzez jazdę całkowicie LOSOWĄ

Komentarze do wpisu "9 XI 2006 - Łódzka Linia 1":

1 | Bartini

09 listopada 2006, 22:54:38

Spoko, we Wrocku autobusy 134, które powinny jeździć co 10 minut, jeżdzą w odstępach 44 i 2 minut, losowo.

2 | Karol

09 listopada 2006, 23:07:36

Dzięki za ostrzeżenie :) Studiuje w Łodzi zaocznie, dobrze wiedzieć że nie zawsze musze zdążyć na autobus/pociąg do krakowa wsiadając w tramwaj :D

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy