Pierdolona Poczta Polska (Part1)
Kiedyś już o tej 'firmie' pisałem, dziś czas napisać coś jeszcze:
W święta zamówiłem sobie potrzebną cząstkę do roweru bez której ciężko by mi się jeździło [przejściówka do sterów], dogadałem się mailowo ze sprzedawcą z Allegro wysłał mi to za pobraniem wczoraj i byłoby wszystko OK gdyby PP nie zjebała wszystkiego..
Oczywiście jako że potrzebuję tego do jazdy to zamiast dziś gdzieś wyjść czekałem jak ten debil w domu na listonosza... a ten kretyn co zrobił? nawet nie pofatygował się sprawdzić czy jest ktoś w domu tylko zostawił awizo i sobie polazł w cholerę.. Tak to narzekają że mało im płacą, że dodają im kolejne obowiązki... Ciekawe tylko czemu tak narzekają skoro nawet ze swoich podstawowych i odwiecznych obowiązków ta listonoszowska brać nie potrafi się wywiązać jak należy.
Aha i żeby nie było ta 'paczka' będzie ważyć góra z 300 gram czyli tyle co 6-8 normalnych listów, jak dla listonosza który pod samą klatkę podjeżdża samochodem chyba nie jest to aż tak wiele

1 | snufkin
28 grudnia 2006, 19:41:27
Ja też lubię pocztę...