lutego 26
marnotrastwo czasu...
icon1 wikiyu | icon4 26 lutego 2007| icon32 »

WKU to straszliwy złodziej czasu, coś co dało się zrobić w 45 minut czyli badanie lekarskie + wypisanie książeczki wojskowej + przepisanie moich danych do paru formularzy, zabrało ... DWIE I PÓŁ GODZINY! to chore jest, ale przynajmniej dostałem A i mam dowód na to że nie jestem upośledzony :D

]:-> - kategoria :P
lutego 25

Żeby nie było że tylko narzekam ostatnio w temacie kolarstwa, jakoś mi umknęło gdy pisałem o UCI-Wielkie Toury o zawodach torowego Pucharu Świata w Manchesterze w których mieliśmy bardzo pozytywne akcenty, dwa w jednej osobie, otóż nasz rodak Rafał Ratajczyk wygrał zawody w Skreczu dzięki czemu po czterech zawodach współlideruje w klasyfikacji razem z Białorusinem Kiryenką. Ten sam Rafał Ratajczyk był też czwarty w najbardziej prestiżowym wyścigu indywidualnym na torze - wyścigu punktowym na 30 kilometrów. Warto też wspomnieć że brakło mu jednego punktu do podium, oraz wygrał finisz czyli ostatni sprint.

Z innych ciekawostek warto przywołać że Holendrzy przed Brytyjczykami i Rosjanami wygrali w najbardziej widowiskowej dyscyplinie na torze - w wyścigu parami na 40km gdzie zawodnicy się zmieniają co kilka okrążeń w pełnym biegu i jest to czasem naprawdę niebezpieczne, dość powiedzieć że podczas sześciodniówki w Gent zginął na przełomie roku Isaac Galvez dwukrotny mistrz świata w parach, który zginął po kolizji ze swym partnerem na torze.

lutego 24

Po niedawnym spotkaniu Patrice`a Claire`a prezydenta ASO z przedstawicielami UCI ustalono jedynie że wciąż nic się nie zmienia... ASO nie chce być zależne finansowo ani komercyjnie [ciekawie to brzmi] z UCI, oraz nie chce mieć żadnych zewnętrznych narzuconych limitów co do liczby zespołów w wyścigach [co forsuje ProTour], czyli wciąż mamy burdel na kółkach.

Niby nic nowego ALE... nareszcie wypowiedziały się zespoły, mianowicie:

  • Rabobank
  • Gerolsteiner
  • T-Mobile
  • Cofidis
  • Bouygues Telecom
  • Francaise des Jeux

Postanowiły one pojawić się 11 Marca w Paryżu na starcie jednego z najbardziej znanych wyścigów wiosennych, czyli francuskiego Paryż-Nicea POMIMO że jest on organizowany przez ASO i nie jest częścią cyklu UCI Pro-Tour z którego został niedawno wykluczony.

Zachowanie tych sześciu ekip jest tym cenniejsze że UCI wysłała do wszystkich 20 ProTourowych zespołów informację że Paryż-Nicea nie jest już w kalendarzu ProTour i w związku z tym wyraźnie sugerowała że nie należy się tam pojawiać.

lutego 24

Takie oto coś miało dziś miejsce w Łódzkich Łagiewnikach, czyli w największym leśnym obszarze wewnątrz miasta w Europie, były to zarazem moje pierwsze zawody na orientacje nie związane z Harcerstwem w żaden sposób, a do tego pierwsze w ogóle w zimie w jakich startowałem... i było dziwnie...

Co mnie najbardziej rozczarowało to to że wymaga się zaliczenia punktów wg kolejności podanej na starcie a nie wg dowolnej mimo że nikt nie wspomina nigdzie o obowiązkowej kolejności ich zaliczania, przez co straciłem możliwość złapania punktów 3,4,5,6 gdyż jak do nich dotarłem to już nie istniały.

Poza tym nawigacja u mnie szwankuje, znaczy latem jest ok, ale zimą gdy część dróg jest zasypana mam problemy z wybraniem właściwej drogi, szczególnie używając kompasu świeżo pożyczonego który nie ma zaznaczonego na sobie wektora północnego i trzeba na oko wybierać który wektor na wskazanym przez kompas kierunku jest północny a który południowy.

w nazwie zawodów było słowo "Bieg", nauczony doświadczeniami harcerskimi byłem pewny że da się to zrobić bez problemu dobiegając na zejściach i idąc po płaskim... jednak byłem chyba jedynym który tak do tego podszedł i trasa TM [trudna, męska] była dla mnie wyzwaniem gdy okazało się że wszyscy wokół biegali a ja walczyłem ze słabościami na każdym możliwym podbiegu... do tego po ok godzinie miałem problem z tym żeby cokolwiek zobaczyć na mapie bo byłem już przemęczony...

Cóż więc powiedzieć, było kaczo, ale mogło być lepiej. Za tydzień zawody biegowe na Rudzie, ale na bieg się nie wybieram, za 2 tygodnie BnO treningowe, a za niecały miesiąc kolejne PoZnO, czyli mam trochę czasu żeby się podszkolić z map, trochę pobiegać i przede wszystkim znaleźć kogoś kto zaliczy to ze mną,

lutego 23
blog-tag
icon1 wikiyu | icon4 23 lutego 2007| icon33 »

Qwerty poczęstował mnie pewną zabawą zwaną "Blog tag" czyli opowiadaniem o sobie tak naprawdę, chodzi o to aby poinformować ludzi o pięciu rzeczach których o nas mało kto wie, oraz wytypować kolejne pięć osób które się z tym zmierzą. Jako że czytam różne joggi i widzę to od rana to postanowiłem... wyjść poza joggera także z nominacjami, ale najpierw same sprawy dotyczące moich skrywanych rzeczy.

1. Po pierwsze i najważniejsze wbrew temu co widzą wszyscy wokół nie potrafię się zmuszać do czegokolwiek, żadna siła nie jest w stanie spowodować że się ruszę gdy już ubzduram sobie że 'zostaję' albo nic nie potrafi mnie zatrzymać gdy powiem sobie 'jadę', w ten sposób w zeszłym roku pojechałem na rundę wokół Jeziorska z Łodzi... gdy akurat zaczynał rano padać deszcz... i lał na mnie cały okrągły dzień.

2. Drugą moją nie do końca publikowaną treścią jest to że potrafię grać na gitarze, wie o tym osób kilkanaście, słyszało moją grę tylko kilka tak na dobrą sprawę... i to mimo że idzie mi to naprawdę nieźle, ale zawsze czuję się źle gdy tylko mam coś zagrać i wokół są ludzie jacykolwiek w większej ilości, przy jednej, dwu osobach nie ma problemu, ale jak miałbym zagrać np na zbiórce to masakra...

3. jest jeszcze jedna rzecz o której wie niewiele osób, otóż od początku LO jestem na każdym wuefie i ćwiczę solidnie, jeżdżę na rowerze w ilościach hurtowych... a w gimnazjum czy podstawówce ZAWSZE byłem tak daleko od wuefu jak nieprzymierzając... Qwerty który w tę zabawę [blog tag] mnie wciągnął był. Wagarowałem z wuefów, jak już musiałem iść to np 'zapominałem' stroju... robiłem wszystko byle tylko nie musieć ćwiczyć, chyba na dobre mi to jednak wyszło bo jak widzę ludzi którzy ćwiczyli w podstawówce i gimnazjum to w LO idzie im na lenia i rosną piwne brzuszki :P

4. co by tu jeszcze... a tak, mimo że mam bloga, konto na flickrze, korzystam z gmaila i last.fm`a, potrafię sklecić conieco w xhtmlu, cssie i php, wiem jak dobrze korzystać z google`a, wikipedia jest wygodniejsza od biblioteki... to i tak nie przepadam za trendem 'webdwazero', tym całym nurtem społecznościowym w którym każdy ma się z każdym dzielić, dla mnie internet zawsze był takim tworem niszowym, a od kiedy weszło 2.0 wraz z tymi utopijnosocjalistycznymi ideami do sieci zacząłem się tu po prostu gubić.

5. nie potrafię sensownie dyskutować, póki oboje mamy argumenty jest ok, kiedy przeciwnik zaczyna zmyślać z braku takowych to potrafię go wyśmiać i totalnie objechać, kiedy zaś mi się kończą argumenty to ciągnę do upadłego jakieś dyrdymały nie potrafiąc się poddać cudzej idei.

to teraz wypada "podać dalej"... niechże i tak będzie:

  1. Emilka [blog.onet.pl]
  2. Paviarotti [mylog.pl]
  3. Lodówa [blogspot.com]
  4. Barthalion [lokalnie]
  5. Greyer [lokalnie]
  6. Vilyen [blog.pl] - szósty bo zahasłowany i nie publiczny :(

Troche szkoda że czołowe polskie serwisy blogowe nie obsługują trackbacka w ten sposób muszę ludzi sam informować o tym że coś o nich piszę :P

« Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy »