Wikajusowa jazda

09 lutego, 2007

gg

Napisane w: komputery, Ogólne (1)

Ostatnio na gadu prowadziłem dyskusję pod wezwaniem "dlaczego przebywanie 24/7 na niewidocznym jest be", i cóż, wczoraj rano na moim dysku pojawiło się Gentoo, wieczorem wreszcie były X`y i zonk, ani ekg [brak stabilnego dla amd64] ani Kadu [0.4.3 stabilne, ale wyskakuje że nie lubi mojego kompa, a 0.5 wciaz testowe] nie idą, więc olewam, przynajmniej póki co. Kontakt ze mną jest taki jak zawsze:

  • jabberowo wikiyu@joggerpl.org
  • mailowo/jabberowo wiktor.jedrzejczak (małpka) Gmail [kropka] com
  • tlenowo: wikiyu

A gg? jak sie będzie dało zainstalować to zainstaluje, ale tęsknić po nim nie mam zamiaru.

6

06 lutego, 2007

ODJAAZD!

Napisane w: Dzień, komputery, Ogólne (0)

Kiedyś, dawno temu, będąc małym berbeciem, w Empiku [wówczas jedynym w Łodzi] na ulicy Narutowicza za całe 20PLN zakupiłem grę, był to Railroad Tycoon, wydany w jakiejś promocyjnej serii [SoldOut! - kto to jeszcze pamięta?] bo gra była wówczas już dość stara, dziś postanowiłem sobie o niej przypomnieć :P, włączyłem więc rano winXP HE i ... no niech to cholera weźmie, da się grać jedynie w małym okienku :/ nic tam, nie zrażając się zacząłem się zastanawiać jakby tu zrobić żeby Grub ładował mi dosa :P ale... zaraz... przecież do cholery mam P60 w domu :-D kompa na którym po raz pierwszy w to grałem i kompa który przeżył tyle że to głowa mała :D także możecie mnie oczekiwać jutro, bo dziś to ja idę pograć w RT1 na starym kompie :P ...

Tak jakoś wolę pociągi niż OTTD gdzie są te przeklęte blahosmrody {patrz poprzednia moja notka}

8

06 lutego, 2007

Jebać blachosmrody...

Napisane w: Dzień, Ogólne, Rower (0)

Dziś, ulica Jędrzejowska, jakiś kretyn w peugeocie 206 wyprzedzał matiza, ale oczywiście debil jebany nie mógł poczekać aż miną rowerzystę jadącego z przeciwka, zamiast tego zmusił mnie do zjechania na samą krawędź jezdni, a gdy zobaczyłem że lusterkiem i tak dostanę w kierownicę [moja lewa dłoń jest cała tylko dzięki rogom] odbiłem w prawo i i tak dostałem lusterkiem które się rozjebało na szczęście w drobny mak, ale poleciałem już nie na asfalt tylko do rowu... niestety dopiero lecąc zauważyłem że jesteśmy w miejscu gdzie jest nasyp pod drogą i ten lot w dół trwał trochę czasu... A ja wciąż nie wiem jak to się stało że przy uderzeniu w kierownicę wypięły mi się buty z pedałów... Shimano chyba zastosowało w swoich pedałach magię mającą nas chronić przed poważnymi uszkodzeniami ciała, bo spadłem już obok roweru i za bardzo się nie potłukłem dzięki temu, a że spadłem na facjatę to i aparatowi wiezionemu w kieszonce na plecach nic się nie stało

Gwoli wyjaśnienia: oczywiście kierowca szarego peugeota 206 stwierdził że mniej będzie go kosztować lusterko niż stracenie zniżek na OC i zwiał z miejsca wypadku. Tutaj należą się też wielkie podziękowania dla człowieka kierującego Matizem który pomógł mi się wydostać z dołu między nasypem drogowym a kolejowym, oraz poczęstował mnie kluczami dzięki dzemu ustawiłem kierownicę tak jak być powinna, siodełko wyprostowałem i miałem na czym wracać do domu.

3

02 lutego, 2007

Kolarstwo to moja pasja...

Napisane w: Ogólne, Rower, Sport (0)

Gibson ma swoją Pasję ;-) to i ja mogę :P moja jest jednak o tyle bardziej życiowa że nie kończy się krzyżem dla nikogo :D

czasem spotykam się z pytaniem "czemu tak cię kręci ten rower" przecież to chore... tylko jechać i jechać, męczyć się, pocić i jeszcze wydawać na to kasę...

Oto jedyna odpowiedź :D

Więcej na blogu Magdy Sadłeckiej
I na bikeworldzie
1

01 lutego, 2007

JEJ :D

Napisane w: Ogólne (0)

raptem pare godzin temu wróciłem do standardowego szablonu joggerka a tu nagle...

Zgłoszenie-281 zostało zrealizowane

Czyli Sparrow nasz jedyny wprowadził minibloga do Joggera :D JEJ :D

1

01 lutego, 2007

oj tam...

Napisane w: Ogólne (1)

Po tym jak Barthalion pod tym wpisem skomentował moje wypociny layoutowe nie mogłem spojrzeć w lustro więc wracam do domyślnego layoutu z Joggera.

6
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy