Jako że od kilku dni prowadzę proces odnawiania roweru postanowiłem się podzielić informacjami dotyczącymi tych części które zawsze mnie przerażały, czyli w pierwszej kolejności stery calówkowe, później może będzie jeszcze o supportach i piastach. Czyli mały kurs napraw sterów rowerowych.
Do dzieła :D na początku mamy coś takiego:
Rysunek pierwszy- Czerwony - Rama
- Niebieski - rura widelca [lub amortyzatora]
- błękitny - górne części łożysk [u góry to jest jednocześnie śruba]
- fioletowy - dolna część łożysk
- żółte kółka - łożyska
- Czerwony - Rama
- Niebieski - rura sterowa widelca [lub amortyzatora]
- zielony - rura 'fajki' [inaczej mówiąc - ta rura która ci wystaje z główki ramy do góry i która jednocześnie ma od góry śrubę imbusową]
- brązowy - 'szyszka' [ząbkowany z zewnątrz kawałek rury ścięty po skosie który jest na samym dole i z którym skręca się fajkę aby usztywnić połączenie z rurą widelca
- niebiesko zielony wypełniony prostokąt - długa śruba imbusowa, na dole wchodzi w szyszkę, i ściska razem szyszkę i fajkę, uwaga: trzeba naprawdę mocno skręcić aby nie okazało się że skręcimy kierownicą a koło pozostanie prosto
Teraz należy postawić sobie pytanie: co chcemy zrobić?
- Zmienić widelec
- zmienić fajkę [np na przejściówkę aby móc zakładać mostki na 1 1/8 cala
1. Zmiana Widelca
Czynność cięższa, ale i tak dość prosta do wykonania. No ale po kolei:
zdejmujemy koło przednie, odkręcamy hamulec przedni, dobrze jest mieć za co powiesić rower teraz np na ścianie lub na stojaku montażowym, ale i bez tego można dać sobie radę. Sam proces zaczynamy od odkręcenia górnej śruby [niebieskozielonej] i jej wyjęcia, po tej czynności powinno dać się spokojnie wyciągnąć fajkę [zielona na drugim zdjęciu], jednak czasem trzeba włożyć w to nieco więcej siły. Na tym etapie dobrze jest się zaopatrzyć w zestaw szmat, oraz klucz francuski. Mamy dwie duże śruby do odkręcenia, duże w tym wypadku oznacza rozmiar ok 30mm dla mniejszej i od 32 do nawet 44 w przypadku dolnej śruby zależnie od roweru, jednak mniejsze nie będą raczej nigdy, dlatego też polecam klucz francuski :P. Na tym etapie przydaje nam się szmata i śrubokręt, mianowicie pod większą śrubą mamy łożysko i jeśli mamy szczęście to będzie ono w koszyczku i da się wyjąć bez problemu, jeśli nie mamy szczęścia to będą tam pojedyńcze kulki w bieżni, lub rozwalony koszyczek z kulkami, należy wszystko wyjąć i odłożyć na bok.
To była spokojna część, nic nie wylatywało :P Teraz dobrze jest owinąć dolny pierścień [jak spojrzycie z boku to zobaczycie na dole główki ramy coś podobnego do tego co jest u góry czyli właśnie pierścień] szmatą i powoli podnosimy ramę, oczywiście chodzi nam o to aby wysunąć widelec z główki ramy, ale też trzeba uważać bo w tym pierścieniu było łożysko które także mogło być luźne z tych czy innych względów.
Teraz mamy do wyboru - albo kupując nowy widelec od razu zakupić też nowe stery, albo użyć starych, jeśli chcemy zrobić to drugie to wkładamy widelec [za rurę sterową w górnej jej części - gwintowanej] w imadło w taki sposób aby jej nie uszkodzić, i spokojnie, korzystając z kawałka drewna i młotka [nie chcemy nic uszkodzić przecież], delikatnymi puknięciami zdejmujemy dolną bieżnię łożyska, przy odrobinie szczęścia po ok 30 minutach będziemy mieli ją w ręku :D
Mamy nowy widelec, nowe stery [bądź stare po poprzednim akapicie]... i co dalej? ano wkładamy go do główki ramy tak jak będzie zamocowany czyli wsuwamy do końca, zaznaczamy ołówkiem miejsce gdzie spocznie bieżnia [pewnie na samym końcu] i wyjmujemy go, znów korzystając z imadła, kawałka drewna i młotka zakładamy bieżnię tak samo jak ją zdjęliśmy, czyli przede wszystkim DELIKATNIE i OSTROŻNIE.
Teraz jeśli korzystamy z starych sterów [inaczej przechodzimy do następnego akapitu] jest ten moment w którym należy dokładnie umyć ręce, zrobić sobie kawę, po czym pojechać do jakiegoś sklepu metalowego, oczywiście zabieramy ze sobą stare łożyska ze sterów, kupujemy nowe, dokładnie takie same i wracamy do domu.
Zakładamy dolne łożysko na bieżnię, wsuwamy to ustrojstwo w główkę ramy, zakładamy drugie nowe łożysko i wystarczy teraz przykręcić dwie śruby płaskie tak jak się je odkręcało, wrzucić w środek rury sterowej szyszkę, włożyć fajkę i skręcić od góry imbusem...
GOTOWE2. Zmiana Fajki
Czynność prostsza, niemalże banalna. Odkręcamy bowiem śrubę górną [niebieskozieloną na drugim rysunku], i fajka już nam wychodzi w górę, dobrze jest oczywiście wcześniej odkręcić kierownicę :P bo wygodniej się to robi gdy fajka wciąż jest w ramie. Po prostu jest stabilniejsza. Po wyjęciu fajki szczerze polecam włożyć w miejsce z którego ją wyjęliśmy tą samą długą śrubę i na dole, na samym środku będzie dziura - wkręćcie tą śrubę w nią nieco i wyjmijcie śrubę wraz z tym czymś. to jest szyszka [brązowa na drugim rysunku], dobrze jest wkładając nową fajkę włożyć też nową szyszkę... nawet nie chcecie wiedzieć jak bardzo one bywają zardzewiałe, w końcu od dołu dostaje się na nią cały syf podnoszony z drogi przez oponę, a jeśli jeździcie tak jak ja cały rok to wyobraźcie sobie co tam się dzieje ...
Potem wkładamy więc nową szyszkę, wsuwamy nad nią fajkę i przykręcamy wszystko spowrotem od góry.
Podsumowanie
Oczywiście najważniejsze przed nami, należy teraz wsiąść na rower i pojeździć sobie ze dwa trzy dni aby przetestować wszystko dokładnie :P
Pytania, skargi, zażalenia - dotyczące wpisu - tutaj, dotyczące spraw blogowych [np 'czemu to do cholery pojawiło się na techblogu'] - w odpowiednim wątku komentarzy, link w menu.


14 marca 2007 22:16:42
ja dodałbym jeszcze, że 1cal socjalistyczny != 1cal kapitalistyczny – jednocalowe stery od prl-owskich/radzieckich/czechosłowackich/... kolarek są ciut większe od współcześnie używanych
14 marca 2007 22:18:57
no to będę miał zagwozdkę... mam rower z początku lat `80tych, ściągany z niemiec chyba… i teraz pytanie: z jakiej części niemiec :P
14 marca 2007 22:22:33
wianki do sterów kapitalistycznych wyglądają jak zwykłe, przeciętne wianki (http://www.wrower.pl/sprzet/stery/img/SteryKlasyczne.jpg) – a do socjalistycznych są bardziej rozpłaszczone, prawie symetryczne (kulki są dostępne od góry i od dołu)
14 marca 2007 22:24:44
właściwie to… jutro rozbiorę to i po prostu … zmierzę ]:-> suwmiarka i do przodu :)
14 marca 2007 22:26:43
mi wyszło to w praniu, tzn kupiłem nowe wianki do mojego sporta (ostre), a tu figa z makiem, bo nie pasuje (:
układanie takiej ilości kulek luzem jest dość upierdliwe, choć i tak najgosze są łożyska w wolnobiegu (:
14 marca 2007 22:29:52
łożyska w wolnobiegu… tego nie będzie dane mi na szczęście sprawdzić, gdyż ta okolica jest w tak tragicznym stanie że pójdę na łatwiznę i zmienię koła na zbębniałe. Mnie martwi najbardziej support, kręcąc pedałami czuję że coś w nim jest nie tak, a narazie nie mam czym się doń dobrać
14 marca 2007 22:34:29
jeśli jest to support klasyczny, to młotkiem i śrubokrętem (śrubokręt najtańszy, bo po 5-10 odkręceniach supportu nadaje się na śmietnik). można też kupić klucz, ale zwykle są to chińskie badziewia, które bardziej niszczą kontrę od śrubokręta
a piastę najlepiej wymienić na torpedo – single wymiatają! (:
14 marca 2007 23:05:06
na torpedo… może odrazu ostre miałbym sobie złożyć? bo single to już o krok od toru :P
14 marca 2007 23:11:49
to zależy, jakimi pobudkami kierujesz się przy doborze rodzaju napędu – ja złożyłem ostre, bo się nim fajnie jeździ – a singla z torpedo, bo jest najwygodniejszy w ruchu miejskim, na dodatek wymaga mniej opieki technicznej niż ostre (łańcuch i zębatki mniej się zużywają, klocki hamulcowe* nie wymagają wymiany) *-tak, jestem cieniasem z hamulcem (:
15 marca 2007 21:57:06
nie, zapamiętaj sobie jedno: oficjalna wersja brzmi
„i tak nie używam, a chociaż jestem legalny i gliny nie mają sie do czego przyczepić” ]:->