Wikajusowa jazda

Jako że pogoda pod psem i z jazdy na rowerze nici [nie chce sie cały znów usyfić... a raczej chce, ale nie chce mi się znów wymywać błota z uszu, nosa i kącików oczu], wybrałem się do Centrum Zła, Komercji, Empiku i MMa a konkretniej do Empiku właśnie, zanabyłem tam za kilka złotych coś co może się okazać bardzo przydatne przez najbliższe miesiące:

Póki co przejrzałem i wszystko się zgadza w znanych mi miejscach, postaram się w najbliższym czasie przetestować ją w terenie i wydać jakąś opinię co do jakości wykonania.


Kolejna zaś rzecz która za mną chodzi będzie musiała jeszcze poczekać - w księgarni w tejże samej Galeryji znalazłem coś co chcę kupić od dawna ale szkoda mi kasy bądź jeśli takową mam to nie mogę nigdzie znaleźć tej książki:

Książka ta w cenie 45 została przeze mnie znaleziona i ... poważnie się zastanawiam nad kupnem, myślę że z dwa dni by mi zajęło pierwsze czytanie, potem drugie... trzecie... i może jakieś wnioski bym wyniósł pożyteczne dla organizmu. :P

Komentarze do wpisu "Jeszcze nowszy nabytek :P":

1 | qwerty

23 marca 2007, 17:51:59

favicon

Noszę się z zamiarem napisania słów kilku o tej książce na blogu.
Pokrótce mogę ją tylko polecić, polecić i jeszcze raz polecić! Nawet jeśli nie masz zamiaru nigdzie się ścigać, a tylko jeździć wybitnie rekreacyjnie.

No a gdy masz chęć na jakieś maratony to jest po prostu mus. Ja sam korzystam z porad tam zawartych zarówno do treningu biegowego i rowerowego. Dobrze zainwestowałeś pieniądze :).

2 | wikiyu

24 marca 2007, 10:08:24

@Qwerty vel Querti – dobrze usłyszeć takie słowa będąc chudszym o te pare złotych :P

3 | qwerty

25 marca 2007, 21:43:44

Wiedza kosztuje, niestety :). Ale naprawdę warto, czasem ;).

4 | wikiyu

25 marca 2007, 21:45:19

tak sobie dziś kręcąc zacząłem to samo uświadamiać, no ale ja tu nie jestem od myślenia ;-)

5 | qwerty

25 marca 2007, 21:46:52

Z tym myśleniem podczas treningów to ciekawa sprawa. Zawsze chcę sobie przemyśleć parę spraw a zwykle wychodzi tak, że myśli sobie płyną jak chcą. Ja tylko stoje (biegne;)) z boku i sobie je obserwuje.

6 | wikiyu

25 marca 2007, 21:50:07

to fakt… myśli zawsze idą jak chcą, ale o ile jak czasem zdarzy mi się biec [po prostu nie potrafię zmusić się do dłuższego biegu] to myślę o samym w sobie biegu, o tyle na rowerze zdarzało mi się że np jadąc przez las [wtedy najczęściej wypuszczam myśli na wolność i nie zastanawiam się nad drogą wcale] wjechałem w drzewo przez zamyślenie.
ostatnio stwierdziłem że przydałby mi się mapnik, tak do map na dłuższe dystanse, jak i do np notatek żeby móc spokojnie się pouczyć na rowerze – przyjemne z pożytecznym :P

7 | qwerty

25 marca 2007, 21:53:33

Z uczeniem to nie przejdzie. Za bardzo telepie :D. Lepiej sobie w mp3playera wrzuć notatki czytane przez syntezator. Swoją drogą to mam zamiar posłuchać nieco audiobooków :).

Ostatnio kupiłem całkiem niezły mapnik, koszt 80zł. Można oczywiście zaopatrzyć się w jakieś shity rodem z Lidla, nie polecam. Ten, który ja mam jest dosć solidny, no może poza osłonką, która jest troche lipna. Jak będziesz zastanawiał się nad zakupem to daj znać, podeśle Ci zdjęcia i ewentualnie namiary na sprzedawce.

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • dlaczego ten Chrome chce zmienić mnie?

    Korzystam z tej dziwnej przeglądarki od v3 albo v4? No chwilę już, przyzwyczaiłem się do jednej prostej rzeczy - chcę mieć więcej miejsca na ekranie dla strony = naciskam CTRL+B i znika mi pasek zakładek. Przy netbooku z małym ekranem całkiem rozsądna rzecz. Ale jednak nierozsądna. Developerzy zabrali mi tą możliwość, teraz muszę trafić w trzy klawisze - zrobili że trzeba też Shift nacisnąć przy tym tj CTRL+SHIFT+B i tak musiałem pogooglać by zobaczyć co google mi spsuło ;-) swoją drogą przydałby się jakiś dodatek pozwalający samemu ustawić skróty klawiszowe, bo przydałby mi się jakiś CTRL+(np)M zamiast F11 dla widoku pełno ekranowego :P

  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy