Wikajusowa jazda

22 marca, 2007

Dzień po dniu...

Napisane w: Dzień, muzyka, Ogólne, Sport (1)

Po wczorajszej notce już nie powinno być śladu bowiem kupiłem tą Biblię :P zacząłem czytać.. zobaczymy czy coś z tego wyniknie, póki co mogę powiedzieć że napisana jest przystępnym językiem i w dobrej dla mnie formie - dużo teorii :P

A i zakup odtwarzacza mp3 był ZŁYM pomysłem w moim wypadku - już się uzależniłem, póki co 100% czasu w domu {włącznie ze snem} musiałem słyszeć muzykę... teraz mam problem żeby wysiedzieć 45 minut lekcji bez muzyki dochodzącej do moich uszu...

Komentarze do wpisu "Dzień po dniu...":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy