marca 26
pech...
icon1 wikiyu | icon4 26 marca 2007| icon30 »

Jadę sobie dziś tak pi razy drzwi by się przejechać i zregenerować nieco po wczorajszej jeździe, więc tentna niskie nieprzekraczające 130-135... tak sobie jadę, myślę o bzdurach jak zwykle podczas pedałowania... ale pamiętałem że ta górka którą właśnie biorę zawsze była pokonywana wolniej jeśli miałem jechać na niskim tętnie, sprawdzam więc na przymocowanym do kiery pulsometrze czemu mi on nie pika że przekraczam strefę... a tam: pusto, znaczy pulsometr był ładnie opasany wokół kierownicy i linek {taki patent żeby nie musieć używać tych dziwnych przystawek do trzymania go na kierze} lecz nic nie wskazywał - bateria mu siadła... no ok, wróciłem właśnie do domu pulsometr czeka na wymianę bateri... ale z ciekawości {w końcu bateria równie stara} sprawdziłem miernikiem jak tam stan baterii w czujniku pulsu samym w sobie... bateryjka o E=3V czyli napięcie wyjściowe koło 2,6-2,8V byłoby znośne... ja nie wiem jak on działał jak wychodziłem ale woltomierz pokazywał 1,312V ... no to dwie baterie do zmiany, trzeba się przywitać z zegarmistrzem.