Piątek - Pidżama
Sobota - Śpiewanki
Niedziela - niewyspanie
Wczoraj rano sobie wstałem brutalnie obudzonym koło 8:10-8:15 pożyłem trochę czasu, pobłądziłem po świecie i przy pomocy Sanchowego łUNOchoda i samego sancha dotarlim na obchody 50lecia Hufca Łódź Górna, tam robiłem za szatniarza ;-) i w końcu się skończyło i koło północy wylądowaliśmy w budynku w/w hufca...
100 piosenek, 4 godziny, kilkanaście zdjęć - poczucie tego dawno nieczutego uczucia przy wspólnym śpiewaniu BEZCENNE

