Dziś trochę różnych rzeczy porobiłem, ale ogólnie miałem sporo czasu do rozmyślań. Przede wszystkim na pewnym szkoleniu gdzie byłem tylko jako 'wpis na liście' za kogoś kto nie mógł przyjść, a że "liczba Killerów w więzieniu musi się zgadzać" to siedziałem tam przez dwie godziny i rozmyślałem nad kwestiami duchowymi. Potem byłem na masie gdzie trochę pogadałem z różnymi ludźmi, aż w końcu na after party ktoś wypowiedział o kilka słów za dużo i we mnie coś pękło.
Czytaj dalej »
Ideę tej zabawy rozumiem, nie rozumiem za to niektórych ludzi którzy tutaj - na joggerze - "reklamują" blogi które w lokalnej społeczności są już bardzo popularne. Czyżby jakaś chęć pokazania "tak mój mistrzu pamiętam o tobie, racz na mnie spojrzeć"? Sorry to nie dla mnie.
Czytaj dalej »
25 sierpnia, 2007
Napisane w: wakacje
(1)
No i wróciłem do Łodzi wczoraj o 4:21. Na kaliskiej wylądowaliśmy bez problemów i aż chce się powiedzieć że PKP w przeciwieństwie do MPK nie spóźnia się. Obserwację tą poczyniłem po przejechaniu trasy Łódź-Sławno [przez Malbork] i późniejszym powrocie Sławno-Łódź [przez Piłę]. Nie powiem że trasy są optymalnie układane, ale za to chociaż pociąg jedzie co do minuty z rozkładem, co jest niezłym wyczynem na kilkuset kilometrowej trasie.
fotki jakieś się pojawią później jak przejrzę je i wrzucę na picassę, a póki co mogę powiedzieć jedno - przegięcie
11 sierpnia, 2007
Napisane w: Ogólne
(1)
siedze w pociagu gdzies za toruniem, 4godziny od lodzi. wisla za nami teraz czekamy na ilawe i 30minut postoju zeby znow skoczyc na kawe. do slawna jeszcze ok 6 i pol godz podrozy pociagiem
nie jestem reodem zeby podac szczegoly dot wagonu ale za to widze ze swiatlo w kiblu nie dziala oczywiscie a obok w przedziale mam fanatykow lks'u :-/
ps bombus i jabber rzadza jako ze moge dzieki nim to pisac
10 sierpnia, 2007
Napisane w: wakacje
(1)
Jem, myję zęby i jadę na pociąg
OLE!
10 sierpnia, 2007
Napisane w: wakacje
(1)
Zaraz będę się zbierał, wszystko przygotowane do pakowania, jest 16:27 a o 19:15 mam być na dworcu czyli prawie 3 godzinki zostały. Potrzebuję jeszcze zdobyć słuchawki do odtwarzacza mp3 i ... tyle. Reszta zamknięta,
Dawno się tak nie czułem, przeważnie jak gdziekolwiek jechałem czułem ulgę, czułem że zaraz odpocznę od Łodzi, rodziny, znajomych, "naładuję baterie". Tym razem jest inaczej, sam nie wiem czemu, ale obawiam się tego wyjazdu. Właściwie to nie wiem czy boję się o ten akurat wyjazd czy o siostrę lecącą dziś do Egiptu. Właściwie to pewnie i to i to, no ale... cóż nic nie da się zatrzymać, trzeba żyć do przodu i jakoś dotrzeć do Sławna pociągiem, a potem jakoś na bazę w Jarosławcu.
Szkoda tylko że nie będę mógł zabrać nikogo z najbliższych mi osób, chciałbym mieć komu pokazać ten wspaniały zachód słońca ze skarpy w Jarosławcu, a potem wrócić plażą na bazę...
Ostatnio w pewnej miłej rozmowie padła prośba o to abym sporo napisał w pocztówce przy czym się wypierałem że ja nie umiem dużo pisać... W głowie mam już ze dwa rozdziały tego co chciałbym przekazać
No i stało się, wreszcie nabyłem nowe okulary :D, po przygodach z poprzednimi Brendami które dzielnie służyły lecz były dość głupio kupowane bo były w najmniej przydatnym na rowerze kolorze niebieskim, teraz wziąłem ciemno żółte. Dobrze leżą, są wysokie, a to najważniejsze. Do tego na dole jest dużo miejsca na powietrze wlatujące spod okularów także nie będą parować.
Wybrankami stąły się Uvexy Airwing Small, w sieci widziałem takie na przestrzeni cenowej między 90 a 140 złotych, w GoSporcie dostałem za 49.50, a ponoć to sklepy internetowe i allegro są tanie :P
I do jasnej cholery czemu ja z Łodzi do Jarosławca, w obrębie jednego kraju będę jechał dłużej niż moja siostra wiezie swą zacną i szanowną [choć już o innym nazwisku] rzyć na trasie Łódź-Wwa Okęcie - Egipt? W sumie jej zejdzie o ok półtorej godziny [-opóźnienia samolotu + opóźnienia pociągu] krócej niż mi
09 sierpnia, 2007
Napisane w: wakacje
(1)
Jednak jadę w piątek wieczorem dopiero :P
Zaczynam bać się że na jednej wersji RC się nie skończy jeśli wpis wyjazdowy chcę nazwać 'final', a potem tylko wypuścić ze dwa service packi ze zdjęciami po powrocie ;-)
No ale chociaż zdążę wszystko załatwić przed wyjazdem bo tak to robiłem na ostatnią chwilę wszystko że zapomniałbym takiej masy przydatnych rzeczy że to głowa mała :P
09 sierpnia, 2007
Napisane w: wakacje
(1)
LOL włączam kompa i widzę pytanie "jedziemy jutro [tj już dzisiaj] czy pojutrze [tj już jutro]"
Czy ja już mówiłem że podoba mi się to zorganizowanie? A gdyby nie fakt że mam do złożenia playlistę do odtwarzacza mp3 to chyba nawet kompa bym nie włączył dzisiaj :P