września 30
Politechnikaja Łódzkaja
icon1 wikiyu | icon4 30 września 2007| icon30 »

Od tygodnia jestem studentem, w poniedziałek miałem immatrykulację, a od wtorku zajęcia. Cóż można powiedzieć - wykładowcy są różni - jedni potrafią zaciekawić tym co mówią, choćby i to było przekładanie czerwonego kapturka na matematykę, inni nie rozumieją chyba że człowiek który na PŁ uczy się od 3 dni może nie wiedzieć jak trafić do laboratorium leżącego w budynku innego wydziału, który to budynek na dodatek został sprecyzowany dopiero dzień wcześniej na forum samorządu studenckiego i wciąż nie było go naniesionego na plan zajęć, jeszcze inni potrafili pokazać że nawet w wordzie i excelu mamy trochę braków.

Ale wszystko przebiło piątkowe zakończenie, taka wisienka na torcie, taki finisz na szczycie Mount Ventoux, czy sprint z peletonu na Polach Elizejskich... czyli Wprowadzenie do współczesnej inżynierii na którym udało się prowadzącemu uśpić ½ sali, a reszta chciała zasnąć, ale się krępowała siedząc zbyt blisko prowadzącego, bądź miała inne zajęcia [a najlepiej jeszcze słuchawki na uszach, a co ja wyniosłem z tego wykładu? Podstawy obiektów z PHP o których akurat czytałem :P

września 27
Cel obrany przeze mnie...
icon1 wikiyu | icon4 27 września 2007| icon33 »

Właśnie wróciłem z uczelni i chciałem wejść na stronę biblioteki coby zamówić sobie dwie książki, jedna do Matmy druga do C jeśli będzie, ale żeby nie było za łatwo znowu zostałem potraktowany linkami pełnymi

target="_blank"

Powiem więc jedno - jeśli jesteś webmasterem i używasz targetu to przestań używać miana 'webmaster' a zacznij 'debil', bo inaczej tego nazwać się nie da.

września 19
Łódź - idealne miasto dla cyklistów!
icon1 wikiyu | icon4 19 września 2007| icon32 »

Mówcie sobie co chcecie, może i w Trójmieście jest od cholery ścieżek ze słupkami na samym ich środku. Może i w Warszawie mają ścieżki prowadzące po schodach. Może i w Krakowie nie wolno wjeżdżać na rynek. Ale to ŁÓDŹ jest idealnym miastem dla każdego cyklisty!

Dlaczego wymieniłem największe dziwactwa tych miast? Bo nawet schody na ścieżce rowerowej czy 2,5 metrowej wysokości mur nie przebije tego co zafundowali Łódzkim cyklistom panowie od dziur w ziemi. Wpadli oni bowiem na pomysł rozkopania ścieżki przy trakcie wschód-zachód czyli al. Piłsudskiego w Łodzi. Dla nieświadomych napiszę że na wschodzie leży osiedle sypialnia - Widzew, na zachodzie druga sypialnia - Retkinia, a na samym środeczku mamy centrum. Tak się też składa że spora część mieszkańców tych osiedli dojeżdża do centrum.

Opowiem wam o jednym miejscu w centrum. Gdy znajdziecie się w Łodzi traficie pewnie na Lublinek czyli lotnisko, Fabryczną/Kaliską czyli główne dworce PKP, bądź Piotrkowską czyli ulicę reprezentacyjną. Jednak jeśli przyjedziecie samochodem aby zostać w Łodzi na chwilę dłużej niż przejeżdżając tranzytem przez miasto krajową jedynką to traficie pewnie na skrzyżowanie marszałków, mianowicie w miejsce krzyżowania się al Marszałka Rydza-Śmigłego z al Marszałka Piłsudskiego. Jest to dość charakterystyczne miejsce - tory wystające z asfaltu na tyle wysoko że mogą zrobić kuku samochodowi lub pomóc poznać rowerzyście co znaczy słowo 'ból'. Jednak zaczyna się tu jedna ze ścieżek rowerowych. Ścieżka prowadząca przez centrum. Ścieżka którą ostatnio zaczęto rozkopywać. Ścieżka która nie wiadomo po co powstała.

(czytaj dalej...)

września 16
rozruszać kości trza
icon1 wikiyu | icon4 16 września 2007| icon30 »

Wrr, nigdy ale to nigdy nie jedźcie nigdzie bez porządnej rozgrzewki bo to się źle kończy. Ale od początku

Wskoczyliśmy dzisiaj z Wiktorem na rowery i skierowaliśmy się do PKWŁ`u z planem zrobienia sporej ilości kilometrów. Ruszyliśmy miastem więc trochę przykręciliśmy, potem po terenie też trochę kręciliśmy mocno... do czasu - jako że ruszyliśmy obaj nierozgrzani i odrazu kręciliśmy mocno to pojawiły się po około godzinie zakwasy w nogach. Jakoś trzeba było się przemóc i jechać, ale szło topornie, w końcu poddaliśmy się i zaczęliśmy szukać zjazdu na Łódź. Wkurzające jest jedno - gdy już skierowaliśmy się na dom to ... jechało mi się naprawdę luźno i spokojnie znów mogłem cisnąć mocno :/

A teraz co do zdjęć:

Mamy tam kościół Mariawicki w Dobrej, stary PeGieeR jeszcze przed Dobrą, standardową górkę do focenia rowerów w PKWŁku, dożynki kawałek za Dobrą, Kapliczkę w Łagiewnikach w tle za Wiktorem i trochę luźnych zdjęć.

Fotki z Wiktorem są w lepszej niż reszta jakości bo chciał je dla siebie :P

września 15
Po-ku-go-rde-da
icon1 wikiyu | icon4 15 września 2007| icon30 »

Godzina ~10 - wstaję, widzę - leje za oknem deszcz

Godzina ~12 - widzę za oknem piękne błękitne niebo, zaczynam więc się zbierać - szybkie przesmarowanie napędu w rowerze, ubrałem się w długie spodnie, koszulka z długim rękawem, kask przewieszony przez kierownicę, bidon napełniłem wodą...

Godzina ~12:20 - leje

Godzina ~12:25 - nie pada, schnie, ale wiatr taki że mi chciało okno otworzyć w pokoju

I jak tu człowiek ma wyjść na rower jak co chwila pogoda skacze ze skrajności w skrajność? W tej chwili zaś... widzę jak przed oknem przebiega mi smuga światła która przebiła się gdzieś w chmurze, w tle zaś widzę błękitne niebo... póki się nie odwrócę bo po drugiej stronie bloku widzę deszcz.

« Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy »