Wikajusowa jazda

31 października, 2007

uff

Napisane w: Ogólne (1)

Wreszcie uporałem się do końca z programem w C i wysłałem go prowadzącemu [czas do dzisiaj do północy, liczy sie data stempla serwerowego], ale już prawie wpół do ósmej także na rower iść mi się po prostu nie chce, szczególnie że sporo dziś pokręciłem mieszczuchem co jest bardziej męczące od górala ze względu na mocniejsze przełożenie.

Myslalem zeby gdzies wyjsc na miasto, w koncu mozna trafic badz na zaduszki i mile wspominkowe chwile, albo na haloween i radosne granie, ale... nie mam nastroju, sam sobie zaraz chyba wyjme puszke coli z lodowki i przeprowadze swoja mala wspominkowa sesje z gitara na kolanie. Bo w sumie to mimo mlodego wieku juz kilka osob dane mi bylo pozegnac niestety. I nie mowie tylko o rodzinie lecz tez o przyjaciolach ktorzy teraz mieli by mniej wiecej tyle lat co ja. No ale takie wspominki to nie temat tej notki. Moze kiedys jeszcze na nia przyjdzie czas, ale to dopiero gdy zaczne prowadzic wspominkowego bloga, a nie tego gdzie jest sporo innych tematow jeszcze.

0

31 października, 2007

W??

Napisane w: dziwne, Ogólne, Rower, studia (1) Otagowane: ,

Zgodnie ze staroindianską zasadą głoszącą "gwiazdka * zastąpi ci każdy ciąg znaków, pytajnik ? zaś znak pojdedyńczy" stworzyłem ten tytuł. Dziś bowiem mam doczynienia z samymi W??

Zaczęło się od Wojskowej Komendy Uzupełnień gdzie dostałem odroczenie do 20.XI.2007 bowiem zapomniało mi się zaświadczenia że się uczę wciąż, teraz zaś siedzę przy kompie w Wydziałowej Pracowni Komputerowej bo WKU wypuściło mnie wcześniej niż myślałem że to zrobi.

Ogólnie jak zwykle na WKU spotkałem sporo znajomych. Tylko szkoda że dali nam tak mało czasu na pogaduszki :P Jak zwykle w polskiej armii brakowało logiki - kobiety krzyczące nazwiska przez ZAMKNIĘTE drzwi to coś tak logicznego jak sranie sobie w spuszczone do kostek spodnie ;-).

A co do WPKu to kocham te zacinające się klawiatury o tak wąskiej spacji że tam gdzie jestem przyzwyczajony do ralt`a jest już prawy special key :/ juz przez to w kodzie jaki pisze na wieczor zrobilem kilkanascie bledow wiec odpuszczam sobie kodzenie i spokojnie pisze ta notke :P

Co jeszcze? A jakis koles sie mnie pytal o droge, jechalem rowerem i nie musialem nawet zwalniac :P to sie nazywa wygoda :P szczegolnie ze podjechal mnie od prawej czyli bylem po stronie kierowcy :P brakowalo jeszcze tylko podania mi bidonu z samochodu a wygladaloby to jak na rasowym wyscigu kolarskim bo na dachu mial jakis rowerek, autko kombi i ja na miejskiej co prawda ale zawsze szosowce :P kocham takie sytuacje :D

no to do wieczora bo wtedy postaram sie cos skrobnac solidniejszego na tematy zblizajacych sie swiat, no i chce wieczorem wziac gorala [i moze jakiegos kumpla?] i podjechac na cmentarz porobic troche zdjec PRZED 1 listopadowych wieczorem - ostatnie porzadki, pewnie juz troche swiecidelek bedzie... moga byc naprawde fajne ujecia.

0

30 października, 2007

Gum rowerowych ciąg dalszy

Napisane w: Rower (1)

Więc wczoraj złapałem gumę, skoczyłem do Carefoura i nabyłem nową dętkę, tym razem wentyl dunlopa miałem w niej i ... minimalnie [ok milimetra] się nie mieścił w oczko w obręczy, no to złapałem jeszcze starszą dziurawą dętkę, wziąłem z niej kawałek gumy, poksipol i załatałem tą która wczoraj wzięła i się zdziurawiła - w wodzie okazało się że to nie wina wentyla o dziwo - zostawiłem ją na godzinkę, potem wsadziłem w oponę, myk na obręcz i napompowałem lekko by się porządnie skleiła. Dziś od rana po kolei - druga, trzecia, atmosfera i ... nim doszedłem do czwartej słyszę huk. Dętka pękła wzdłóż swojej długości. także niezałatywalna jest. Co dalej? o 10:30 mam kolokwium na które będę musiał jechać tramwajem bo OsiedlowySklepRowerowy[TM] otwarty jest dopiero od 10:00, a nie mam zamiaru brać roweru na ramię i wulkanizować się w sklepie.

0

29 października, 2007

Jak to pompka przydaje się na rowerze

Napisane w: Ogólne, Rower (1)

Na stronie Rowerowego Białegostoku mamy artykuł o różnych rodzajach wentyli w rowerze. Informuje nas on o tym że wentyl samochodowy jest dobry bo można go wszędzie napompować, że włoski [presta] jest dobry bo dobrze trzyma powietrze, oraz o wentylu dunlopa że popularny bo w składakach tego dużo i ludzie mają pompki do tego.

Jak z praktyką? Samochodowy wentyl jak dla mnie jest ideałem dla roweru górskiego - poniżej 5atm trzyma zawsze, jak chcemy dopompować a cały jest wypełniony błotem to po prostu dociskamy lekko maszynkę, upuści trochę powietrza i odetka się sama. Do tego wystarczy w takim góralu napompować 'z ręki' do ok 2atm a resztę dobić po dojechaniu na stację benzynową.

Dunlopa - miałem w składaku kiedyś i potem w pierwszym góralu i ... różnie to bywa - trzeba dobijać zawsze z ręki, raz trzyma a raz nie, łatwo się przypadkowo poluzowuje maszynka i przepuszcza, ale dokręcisz nawet palcami, dopompujesz i jedziesz dalej.

Presta... mam w miejskoszosówce 28calowe dęteczki z tym wentylem i ... masakra. Raz że trzeba dawać z ręki, dwa że maszynka jest niewymienialna, a trzy że jest bardzo delikatna. Także jak nabijasz z ręki to musisz w jakiś magiczny sposób nie poruszać pompką względem wentyla bo się skrzywi i będzie popuszczał w czasie jazdy potem. Właśnie z tego powodu mam teraz całą dętkę do wymiany w przednim kole.

zastanawia mnie czemu u licha nie zrobić czegoś na kształt wentyla samochodowego [duży okrągły walec wprasowany w gumę] w który wkręcony byłby dopiero wentyl Presta? wymienny byłby przez to, jak ktoś jeździ na niższych niż 5atm ciśnieniach to mógłby mieć maszynkę samochodową zamiast szosowej i miodzio. Ale to chyba byłoby za proste i za piękne. Dlatego rano przed zajęciami muszę iść do sklepu, kupić dętkę, wymienić, delikatnie napompować i dopiero jechać na kolokwium z jednej z matematyk...

0

25 października, 2007

*x

Napisane w: komputery (1)

Czy sytuacja w której wolę użyć puTTYego i napisać coś zdalnie w mcedicie [jedyny normalny edytor na tym serwerze] zamiast użyć windowsowego notepada to już choroba?

Dzisiaj złapałem się na tym najpierw na zajęciach, a i teraz w domu zrobiłem to samo - puTTY, login, passwd, 'mcedit ./f[tab].cpp' i kontynuuję pisanie zamiast go sobie ściągnąć i pisać lokalnie. Ale tak to chyba jest gdy człowiek z całych sił nie znosi notepada ;-)

0

22 października, 2007

Cisza...

Napisane w: Ogólne (1)

Wyborów temat jak dla mnie jest za często poruszany na joggerze, mam dosyć - wczoraj siedziałem 5-13 w komisji a potem 20-1 i... ten temat jest dla mnie już niemal zamknięty, niemal bo zaraz go dla siebie zamknę. Zastanawia mnie czemu ludzie tak chętnie o tym gadają? Wyników na dobrą sprawę wciąż nie ma. Nie wiadomo kto będzie premierem a kto jego podnóżkiem. Nie wiadomo jak ułoży się na linii Premier-Prezydent. Nie wiadomo też kto będzie numerem drugim w kraju. No i do prezydenckich wyborów pozostają 3 lata, a niektórzy już mówią że ten a ten to sie szykuje na prezydenture...

Jeśli chodzi o wyniki to dziwią mnie nieco różnice w sondażowych wynikach między PiS a LiD - byłem przekonany po przeliczeniu głosów w naszym obwodzie że będą niższe. Bo jednak różnice były nieco inne niż w skali kraju - PO miało większą przewagę, a LiD i PiS były bardzo blisko siebie, PSL dostał marginalne, ale wyraźne poparcie. Za to Samoobrona, LPR, Partia Kobiet i PPP dostały tak marginalne ilości głosów że dało się je liczyć na palcach [np Samoobrona - 9 głosów].

0

17 października, 2007

Rowerem przez miasto...

Napisane w: Rower (1)

Dotychczas jak większość ludzi miasto Łódź przemierzałem na rowerze z 'szerokimi' oponami, tj powyżej półtora cala szerokości. Przy czym bywały to i slicki i opony mtb, ale zawsze o średnicy 26. Jednak od niedawna poruszam się po mieście na 28` slickach o szerokości dokładnie 23mm czyli mniej więcej dokładnie tyle samo co obręcz... I zaczynają się schody.

własciwie to nie schody ale ... tory, dziury, koleiny, krawężniki...

Każdy kto jechał na czymś takim wie o co chodzi - opona o 23mm szerokości wystaje z obręczy na ok 3cm, i ALBO masz w niej powietrza tyle że nie ugnie się na niczym, a wraz z twardą stalową ramą ci powybija plomby z zębów na kostce brukowej, albo masz minimalnie mniej powietrza [dosłownie ze 2 uderzenia pompki] i ta opona ugnie się tak mocno że słyszysz brzęk metalu o metal przejeżdżając przez torowisko tramwajowe, o kolejowym nie wspominając...

Tak też ostatnio walczę z torowiskami i jedno mnie tylko cieszy - gdybym tak mocno dobijał na góralu to miałbym co ok 2 minuty dętkę do łatania, a tutaj dzięki tak małej szerokości ona cała mieści się wewnątrz obręczy w jakiś magiczny sposób i nie ma 'snake bite`a' na szczęście.

Dzisiaj miałem jeszcze jedno doświadczenie od mieszczucha - ma SŁABE hamulce! Znaczy się na góralu kiedy auto przede mną hamuje to ja naciskam klamki na ok 70-80% i zwalniem na równi z autem. Kiedy dzisiaj w mieszczuchu nacisnałem klamkę na maksa to zacząłem zwalniać... minąłem dwa samochody prawą stroną i zatrzymałem się na końcu przejścia dla pieszych ... bo zaparłem się nogą! Traumatyczne przeżycie. Szczególnie gdy takie hamulce połączyć z 53*15 przełożeniem, 28`slickami, barankiem i szosową pozycją ... chce się przycisnąć i WIERZYĆ że będzie dało się zatrzymać!

A postaram się jutro może strzelić jakąś jego fotkę wreszcie.

0

15 października, 2007

szablony

Napisane w: Ogólne (1)

Pytanie - który z szablonów dostępych poniżej byście widzieli najchętniej na tym blogu? NIE nie chce mi się pisać niczego w najbliższym czasie. Jestem LEŃ i mam to w dupie!

2

10 października, 2007

nowy stary rower

Napisane w: MPK przygody, Ogólne, Rower (1)

Wracając dziś do domu poraz nty wkurwiłem się na tramwaj linii '15' Łódzkiego MPK, efekt? w przeciągu kilku godzin trzy razy odwiedziłem znajomych odpowiednio po: zagubioną śrubę, linkę hamulcową, klucz do korb. Poza tym to przykręciłem parę śrubek, parę innych odkręciłem, skróciłem łańcuch i ... mam gotowy i sprawny rower nr2 tzw 'szosomieszczanin' - czemu tak? no bo 28 calowe koła, slicki, przełożenie 52*15, spdy, baranek, szosowa rama i hamulec [JEDEN - przedni], na dniach zamieni się w singlespeeda [na razie ma kasetę 9tkę na tyle ale i tak przełożenie jest stałe bo nie ma przerzutki]. Ale za to rower wygląda ... naprawdę fajnie. Niestety... bo chciałem żeby wyglądał conajmniej ŹLE! KIEPSKO! NUDNO! czyli 'niewartościowo' dla potencjalnego złodzieja.

3
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy