Ostatnio pisałem o walce w sprawie ściągnięcia windowsa XP z programu MSDN AA spod linuksa... udało się po małych walkach z programem wine. W końcu nagrałem płytkę i przeszedłem przez instalację. Co miło mnie zaskoczyło to fakt wykrycia kart sieciowych i to że wystarczyło wpisać mu te pare numerków [brak DHCP w sieci] i net działał. System szybko przeszedł aktywację i ... stracił cały dzień na wrzucanie kolejnych update`ów i to mimo że była to wersja z wrzuconym weń SP2... kolejne netframeworki, kolejne 'aktualizacja dla...' i inne takie. potem przyszedł czas na IE7 + WMP11 + DX9.0c...
W sumie ok 6 godzin na to zeszło a że przyszedł wieczór to obejrzałem jakiś film jeszcze i poszedłem spać, od rana czas na sterowniki - nvidia, gigabyte, nec, epson, logitech, trust, ich serwery przeze mnie straciły trochę transferu i mogłem już instalować kolejne sterowniki. Potem jeszcze adobe i ich flash i shockwave playery do tego reader, firefox, antywir marki avast i co chwilę kolejne małe i duże programiki - winrar, foobar, tc, irfan, w sumie wyszło tego na tyle dużo że googlanie + ściąganie + instalowanie zajęło mi kolejne 6 godzin
Dzisiaj wreszcie udało mi się skończyć, odpaliłem Super Grub Disk i przywróciłem gruba, mam więc pięknie działającego Win XP SP2 Profi, a tuż obok równie pięknie działającego linuksa na którym nic nie musialem już robić... tylko pozostało odpalić i cieszyć się miłym dla ucha Dezerterem