Wczoraj napisałem notkę o tytule 'siedzę' i do tego odnosi się dzisiejszy tytuł - próbowałem wstać, już stałem ale znów upadłem na tyłek z impetem. Niczym małe dziecko.
Ale o co chodzi tak właściwie? Wsiadłem na rower ok pół godziny temu, przejechałem kawałek i wróciłem do domu. Zimno, mokro, ciemno... po prostu człowiek nie ma najmniejszej ochoty kręcić dalej. A teraz idę do wanny ugrzać swoje zmrożone kości. Może jutro się do hufca przejadę na odprawę na rowerku. Zobaczymy czy w ogóle na nią się wybiorę.
A tymczasem informuję o pojawieniu się nowej kategorii zdjęć w moim albumie picasa - zdjęcia wykładowe, czyli tablice, notatki, slajdy ...

