Wikajusowa jazda

22 grudnia, 2007

Święta czyli prezent czasoprzestrzenny

Napisane w: komputery (1)

Cóż wymyśliłem w tym roku na okres świąt poza nauką Algebry, Analizy, Obwodów i jeszcze paru rzeczy? Niewiele - otóż mam zamiar wreszcie zająć się zrobieniem porządku na dysku. Właściwie na dyskach. Jak to wygląda obecnie?

HDA - 40GB dysk ATA, 10GB dla Windowsa, 100MB dla /boot, 1GB swap, i reszta dla / ubuntu... z czego wykorzystuje on całe 4gb :/

SDA - 120GB dysk Sata, 40GB /media/mp3 - pełny, 40GB /home - 12GB zajętych, reszta to partycja 'testowa' dla innych dystrybucji linuksa.

Jak to ma wyglądać? Dość prosto - podział dysk/system; i tak XPek który już się nie mieści dostanie niemalże cały dysk 40GB [swapa tylko tam zostawię jeszcze], podczas gdy SATA nieco się zmieni i podzieli. Partycję ok 10GB dostanie debian, następnie będzie partycja /home z ok 20GB powierzchni, wrzucę jeszcze na sam koniec dysku partycję z muzyką. Środek będzie wolny. Bo nigdy nie wiadomo który z systemów [win czy linuks] będzie potrzebował miejsca do życia, poza tym może home`a będzie trzeba powiększyć... who knows? :P

Kiedy to zrobię? dobre pytanie. Płytka z Debianem leży przede mną i aż sama się prosi by się nią zaopiekować, a że świąteczne porządki czas zacząć to jak puszczę netinstall to będzie jak znalazł :D Także trzeba zainstalować debiana, podpiąć mu nową partycję /home, podrzucić mu dane ze starego /home które będą przydatne i są nieutracalne. Potem puścić apt-get`a i sprzątać przed świętami jednocześnie.

Trzymajcie kciuki. A ja sobie sprzątając będę rozmyślał nad wyglądem fotobloga :D

Komentarze do wpisu "Święta czyli prezent czasoprzestrzenny":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy