stycznia 04
Punktualność
icon1 wikiyu | icon4 04 stycznia 2008| icon339 »

Wpis który pisałem z godzinę temu wciąż będzie leżał w szkicach na Gmailu bo oto wydarzyło się coś co wymaga chyba paru słów na gorąco.

Jak to bywa w normalny dzień - umówiłem się z drużynowym w harcówce, ot po prostu było zapotrzebowanie by się spotkać tam i coś zrobić. Umówieni byliśmy na 14:30, czyli jako grzeczny człowiek ubrałem się wcześniej, wyszedłem z domu i zjawiłem u celu punktualnie. Stoję pod tą podstawówką, zamieniłem parę zdań z woźnymi, i o 14:45 wkurzony i nieco podmarznięty wróciłem do domu.

Powiedzcie mi proszę, jak człowiek który mieszka ~10 minut pieszo od szkoły w której jest umówiony. Dojeżdżający do niej samochodem. Któremu się przypomina o tym żeby był punktualnie na pół godziny przed spotkaniem mógł się spóźnić więcej niż kwadrans? Ja tego nie rozumiem. A teraz kończę bo owy próbuje mnie zbesztać przez telefon za to że mnie tam nie ma. Chyba mu się nie uda bo pokładam się ze śmiechu.

PS czy tylko dla mnie punktualność jest jedną z oznak* szacunku dla drugiego człowieka?

*- zaraz obok czystych butów, i braku brudu pod paznokciami gdy podajemy drugiej osobie dłoń na przywitanie, i paru innych drobiazgów pokroju przepuszczania kobiet w drzwiach.

  1. Jony:

    Mnie też brak punktualności mocno denerwuje. Sam zawsze staram się być parę minut przed czasem, żeby ktoś nie musiał na mnie czekać. Co do brudu za paznokciami to nie jest brak szacunku, tylko brak podstawowej higieny :P Jeśli chodzi o buty… bywa z nimi różnie, bo sam staram się mieć zawsze wypastowane i w miarę błyszczące, jednak czasem wystarczy zrobić kilka kroków, żeby pokryły się drobną warstewką brudu.

  2. wikiyu:

    owszem brak higieny, ale jednak taki drobiazg a jednak rzuca się w oczy.
    A co do butów – wiadomo że np teraz nie będę wymagał od nikogo czystych i lśniących butów, ale bywa i tak że ktoś w środku sierpnia, gdy od miesiąca nie padało idzie ulicą w butach ubłoconych miesiąc temu w kałuży…

  3. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Punktualny staram się być, brudu za paznokciami nie mam (oj nie, teraz mam, bo się usyfiłem przed chwilą).
    Ale brudu na butach będę bronił!
    Nie chce mi się ich myć, kurtkę też chyba mam brudną! O!

  4. wikiyu:

    buty najlepiej świadczą o człowieku – o tym czy leń [jak przedmówca o pseudonimie kutek] czy też nie. Nie mówię że trzeba być tak chorą jednostką by przed zajęciami wyskoczyć do toalety by tam wyczyścić buty z tego co zebrało się po drodze, ale o tym by wychodząc z domu być pewnym że są czyste i zadbane. Nawet styrane, paroletnie glany które nie jedną górę zdobyły i nie jeden koncert z ostrym pogo zaliczyły mogą wyglądać godnie. Trzeba chcieć.

  5. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Mnie się nie chce i mi z tym dobrze. :P Staram się ogólnie trzymać je w ‘niezłym’ stanie, ale jak wpadłem w błoto, to przez parę tygodni były w paru miejscach brudne (tych trudnodostępnych). ;)

  6. Jony:

    Jak dla mnie, podobnie jak wspomniał wikiyu, buty świadczą o człowieku. Nie ma z tym wiele roboty. Wystarczy raz na jakiś czas je wypastować, a kiedy są wypastowane i się wybrudzą wystarczy przetrzeć chusteczką, a znowu się błyszczą.

  7. wikiyu:

    @Jony – ciii bo jeszcze wszyscy będą wiedzieli że to pastowanie jest kluczem do nienarobienia się przy butach ;-)

  8. Michał _kUtek_ Kuciński:

    A dla mnie niech będzie ilość ikon na pulpicie świadczy o człowieku. 0 = porządny człowiek, wie do czego służą foldery. Max = syfiarz, nie chce mu się nawet w folder wrzucić cokolwiek.
    Idiotyczna ‘segregacja’ ludzi. Bzdura – rozmawiacie z kimś, patrzycie mu na buty i jak ma brudne, to myslicie sobie „oho, nie chciało mu sie przetrzeć? Pewno świnia jakaś”?

  9. Jony:

    Nie do końca, ale jak widzę człowieka kilka razy w brudnych butach to świadczy to o tym, że o siebie nie dba. Raz, czy dwa może się każdemu zdarzyć. Spróbuj pójść na rozmowę kwalifikacyjną, a zauważysz, że sporo rozmówców ukradkiem spojrzy na Twoje obuwie :)
    Co do pulpitu. Też prawda, ale nie do końca bo pulpit służy(przynajmniej dla mnie)do przechowywania plików/skrótów, które muszę mieć pod ręką. Poza tym powinny być jakoś poukładane, ponieważ podnosi to wydajność pracy i łatwiej cokolwiek znaleźć. Nie sądzę, żeby brak ikon na pulpicie był wzorem porządku, bo mija się to z celem :)

  10. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Ja pierdzielę, to ja dziwny jestem, bo na buty nikomu nie patrzę, tak samo nie zwracam uwagi na to, czy ma brudne paznokcie, oraz czyste włosy.
    Niech sobie będzie brudny, byle nie śmiedział i się nie ‘lepił’, tyle.
    Ważniejsze jest to co mówi / robi, niż to, jakie ma buty (wiem, że zapewne też tak uważacie / podobnie)

  11. Jony:

    Jasne… jednak są pewne, dawno temu wypracowane zasady ogólnego wyglądu i zachowania. Może to ja jestem trochę staroświecki, ale są pewne zasady zachowania, które świadczą o czyimś dobrym wychowaniu(lub nie). Tak jak jest napisane we wpisie – to tak jak przepuszczanie kobiet przodem, czy pozdrawianie starszych osób jako pierwsi.

  12. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Widocznie za młody jestem, aby to zrozumieć.
    Nigdy nie pochwalałem tego, co mówisz (przepuszczania kobiet oraz szacunek do starszych). Mam kogoś sztucznie szanować za to, że ma cycki, albo siwe włosy? Bzdura.
    Chociaż robię to, bo aktualnie nie świadczę tyle o sobie, co o moim wychowaniu przez rodziców; stram się zachowywać i chodzić w czystych (w miarę ;) ) butach

  13. Jony:

    Jeszcze zmienisz podejście do takich spraw. Jesteś niewiele młodszy ode mnie, a po sobie widzę, że w moim wieku dość wyraźnie zmienia się pogląd na niektóre sprawy – tzn. dorastanie emocjonalne :P

  14. wikiyu:

    nie za to że ma cycki lub siwe włosy, lecz dlatego że rodzi dzieci i że płaciła podatki z których się utrzymywał szpital w którym się rodziłeś

  15. Jony:

    Wikiyu: ja bym tego tak nie ujął. Po prostu kobiety są po to, żeby je kochać :)

  16. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Jony: Mam szczerą nadzieję, że nie zmienię.
    Wikiyu: Rotfl.

  17. Paviarotti:

    Jak można chodzić w usyfionych butach? jakiś tylko jakiś flejtuch… Wbrew pozorom bardzo dużo osób na to patrzy. Ja zaliczam się do właśnie do nich. A z tymi starszymi i kobietami to kutek dowaliłeś. Aż ręce opadają i odechciewa się komentować.

  18. Michał _kUtek_ Kuciński:

    To mnie ręce opadają, że ludzie spojrzą człowiekowi na buty, zamiast na twarz. Rotfl, czyste buty.. A pytacie się, którą ręką się podciera i na wszelki wypadek nie dotykacie owej dłoni?

    Drogi Paviarotti,
    wyjaśnij mi proszę, dlaczego „dowaliłem” i co zróbiłem „źle”. Bo myślę inaczej jak wszyscy? Bo pieprzę tą durną ‘tradycję’ czy też ‘filozofię’?
    Osoba po 80 ma u mnie takie same względy jak nieznajomy mi 15latek.
    Z tą różnicą, że 80-latkowi ustpąpię miejsce w tramwaju/autobusie. I nie wynika to z szacunku do tej osoby, tylko wiem, że trudniej stoi się jemu, jak mnie.

    Zupełnie nie rozumiem dlaczego traktujecie ‘siwych’ i ‘cytatych’ lepiej od reszty społeczeństwa.

  19. wikiyu:

    Paweł – heh, coś w tym jest, no i rower też ma być czysty :P
    Michał – nie chodzi o to że spojrzę zamiast, spojrzę przy okazji, dobrze to ujął Jony – na rozmowie kwalifikacyjnej zawsze ci spojrzy na buty przyszły pracodawca – po prostu chce mieć osobę dbającą o czystość i o siebie [a przez to godnie reprezentujący firmę] a nie fleję która oddając klientowi fakturę odda taką którą wcześniej uwala musztardą.

  20. Jony:

    @kutek: dlatego, że wymaga tego kultura osobista. Jeśli nie chcesz, nie ustępuj miejsca „cycatym”, tylko nie wiem jakie będą mieli o Tobie mniemanie.

  21. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Wikiyu: rozumiem, że na „ważne wydarzenia” oraz jak się wychodzi gdzieś bardziej, bardziej „do ludzi”, to należy chociaż trochę się postarać (w tym pierwszym przypadku wyjątkowo, ponieważ przyjęte są chore zwyczaje, przesądy etc.)

    Jony: cóż, nie uważam się za człowieka kulturalnego, jednakże potrafię zachować się w towarzystwie (czyli kieruję się, moim zdaniem, durnymi zasadami).
    Jednakże z Twojej wypowiedzi wynika, iż zachowujesz się w ten sposób tylko po to, aby „ludzie mieli o Tobie dobre mniemanie” (lekko skróciłem, ale chyba wiesz o czym myślę). Ja nie mam zamiaru. Jeżeli mam zyskiwać sobie szacunek innych dbając o to, aby ludzi starszych przywitać pierwszych, oddać im „należyty” szacunek; oraz przepuszczać kobiety w drzwiach i robić inne duperele, to ja za szacunek podziękuję.
    Nie jestem w stanie pojąć Waszego toku rozumowania, spodziewam się, że Wy również nie rozumiecie mnie. :-)

  22. wikiyu:

    Dobre mniemanie? ok można ująć to i tak, ale powiem jeszcze jedno słowo – klucz: dziewczyny.
    Weź pod uwagę że one w olbrzymiej większości też na to wszystko zwracają uwagę. Nawet takie pankówy z którymi przed koncertem napijesz sie jabola spojrzą czyś choć trochę zadbany czy fleja. Więc coś musi być na rzeczy :P

  23. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Pfy, nie interesuje mnie dziołcha, dla której ważniejsze jest to, abym szorował buty, niż np.: spędził z nią więcej czasu. ;)

  24. wikiyu:

    wiesz, nie masz szorować butów pół dnia, ale musisz wyglądać tak by nie wstydziła się z tobą pokazać np koleżankom, o pójściu choćby na studniówkę nie wspominając.

  25. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Spokojnie, na ‘ważniejsze wydarzenia’ patrzę na to, jak wyglądam. Przynajmniej się staram. ;)
    Z resztą uważam to za ‘oczywistą oczywistość’.
    I jeżeli dziołcha wstydzi się moich zabrudzonych (nie brudnych przecież) butów wśród koleżanek, to też jest nie-ten-tego. ;)
    Ech, trza tu jakiegoś geeka / nerda, co by mnie po(d)parł.

  26. Paviarotti:

    kutek – co do butów: nie wyobrażam sobie żeby np. przyszła do mnie dziewczyna (albo odwrotnie: ja do dziewczyny) i miała ufajdane buty. Toż to nawet wstyd zdjąć takie syfy! Nie wiem czy byłbyś zadowolony jakby Ci ktoś znajomy narobił syfu w domu „bo on uważa, że nie powinno patrzeć się na buty”. Niektórzy pomyślą: „a to jak mnie zaprosi to poświęcę się i raz wyczyszczę je, niech się cieszy ta zgraja idiotów” ;] ale nieraz zdarzyło mi się, że zaczepił mnie ktoś na mieście i zaprosił np na chwile do domu. Przecież nam wszystkim nie chodzi o to żeby z jakąś ogromną dokładnością siedzieć nad nimi codziennie z pastą. Niech one nie będą sterylne ale żeby nie było ufajdane, ubłocone i co tylko najgorsze. W końcu jakoś człowiek musi się prezentować. A ubiór bardzo dużo mówi o człowieku czy tego chcemy czy nie. Jeśli chodzi o czystość tej części ubioru to jest ona dla mnie ważna, no cóż, nie każdy musi dbać o czystość.
    A co do osób starszych to pomijając fakt, że są już mniej sprawni fizycznie to dochodzą różne względy. Nie pomyślałeś, że ten 85-letni staruszek mógł kiedyś walczyć w IIWS, żebyś Ty teraz mógł normalnie żyć? Ci ludzie już sporo się opracowali w swoim życiu, trochę szacunku im się należy.

  27. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Paviarotti:
    ad. buty
    No nie, aż tak to brudne nie są. ;)

    ad. szacunek
    Mam szacunek do żołnierza, który walczył w IIWŚ. Z resztą – nie musiał walczyć, wystarczy, że jest dobrym obywatelem, jest inteligentny etc – wtedy nabieram szacunku do tej osoby.
    Ale wiesz – takie gdybanie jest bez sensu. Kompletnie. Każdy może być „kimś”, a to znanym, a to szanowanym.
    „Ci ludzie już sporo się opracowali w swoim życiu, trochę szacunku im się należy.”
    Jestem w stanie to zrozumiec (jako tako).
    Niemniej – szacunek do kobiet, za to, że „rodzą”?

    Na szacunek trzeba sobie „zasłużyć”, brzmi to conajmniej głupio w czasach, kiedy każdy podrzędny raper (czy jak sie tam na nich mówi) wygłasza ową tezę w swoich jakże inteligentnych piosenkach, niemniej tak ja uważam. Nie szanuję człowieka za to, że jest człowiekiem. Mogę szanować go za to, co zrobił (wiedza, historia i inne).

  28. wikiyu:

    Szacunek dla kobiet bo rodzą dzieci, bo są płcią słabszą, bo to dzięki nim mamy coś pięknego na horyzoncie*, bo to one potrafią dostarczyć nam sporo przyjemności, bo to je podrywamy, bo to… bo w sumie to czemu nie mieć szacunku do tych wspaniałych istot?

    • - nie zapominajmy też o inżynierach z firm rowerowych

  29. Michał _kUtek_ Kuciński:

    wikiyu: ech. ;)

  30. Paviarotti:

    No Kutek doszliśmy do jakiegoś porozumienia ;)

    wikaj – ROTFL :D padłem :D szacunek dla Ciebie! hihihi :P

  31. D4rky:

    Ech, trza tu jakiegoś geeka / nerda, co by mnie po(d)parł.

    ja do higieny mam stosunek dosc luzny, naczy dopoki nie smierdze, nie jestem wyraznie brudny czy sie nie lepie, to jestem wzglednie czysty i nie bede plakal o kazdy pylek czy miligram brudu, tylko dlatego, ze inni tak robia. nie jestem metrusem ;)
    a skoro mowicie o tym, ze higiena, kwestie kultury, to ja wam powiem, ze kilkaset lat temu ludzie w ogole sie nie myli i bylo to na porzadku dziennym. to, ze potem od syfu umierali to juz druga sprawa, ale patrzac na to z tej strony, ci ‘kliniczni’ zazwyczaj choruja od zetkniecia z pylkiem kurzu :P
    a teraz sorry, ale spadam, musze sie isc wykapac :P

  32. wikiyu:

    Jakby to powiedzieć – to że Francuzi pobudowali tyle zamków dlatego że przenosili się do kolejnego gdy w tym już tak śmierdziało że nie mogli wytrzymać to chyba nie jest powód do dumy? Tak samo jak to że szczali i srali w pokojach. Właśnie dlatego wynaleźli perfumy chociażby. Ale ja wolę być czysty niż się opryskać dezodorantem jednak.

  33. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Lekcja historii: przypomnijcie sobie, jak to było w Baroku. ;)

  34. D4rky:

    wikiyu – chodzilo mi raczej o pokazanie takiego absurdu, ze zadna skrajnosc nie jest dobra. Ja wole sie czuc dobrze ze soba niz wiecznie chodzic przeczyszczony, bo wtedy nie ma tej naturalnej ochrony na skorze :P

  35. teamon:

    @ Paviarotti – niestety (a może i stety :P) jestem w stanie wybaczyć nawet wejście w zabłoconych glanach do pokoju. Zależy od osoby (na niektórE nie jestem w stanie się gniewać)

    D4 – kiedyś ludzie chodzili brudni bo nie było joggera i nie mieli się skąd dowiedzieć, że to przypał.

  36. maoam:

    Nie skreśliłabym chłopaka, który ma brudne buty, ale gdyby nazwał mnie „dziołchą” nie miałby co szukać mojego towarzystwa.
    A przepuszczanie w drzwiach. Chyba każdy sobie zdaje sprawę, że jest to trochę staromodne. Jeśli się wydarzy to my (dziewczyny) poczujemy się miło i to zauważymy, ale brak nie zostanie zanotowany.

  37. Michał _kUtek_ Kuciński:

    Jak dobrze, że moje znajome nie mają podobnych problemów i spokojnie godzą się, abym mówił do nich per „dziołchy”. ;)

  38. maoam:

    „mata co chceta dziołchy” ;-)

  39. baunty:

    wikiyu nie tylko dla Ciebie to są oznaki szacunku, ale różni ludzie, różne wychowanie i skutek jest prosty :)nie wszyscy dostrzegają potrzebę taką, by jak tu wspominano przepuścić kobietę w drzwaich .. no ale cóż ;)