Od tygodnia koniec semestru męczył mnie masą zaliczeń, a od poniedziałku sesja, czym więc się zajmuję cały czas? Może wylistuję:
- Drobne naprawy roweru
- i czyszczenie wyżej wymienionego
- Porządki na biurku i w pokoju
- Dziś idę na koncert SDMu do Filharmonii
- Wpadłem do biblioteki Polibudy po coś niezwiązanego z sesją
- Piszę szablon swojej wizytówki
- Przeglądam nasza-klasa.pl
- Pogrywam na gitarze
- Porządkuję pliki na dysku
- Nie uczę się... choć powinienem
i jak ja chce to zaliczyć?


19 stycznia 2008 16:03:48
do nauki trzeba sie najpierw dobrze nastawić, więc można to uznać za taki okres przygotowawczy ;)