W niedzielę wróciliśmy z Torunia, dziś dostałem dwie płytki ze zdjęciami - ok 700 sztuk i 1,5Gb danych, napisanie odpowiedniej frazy dla convert`a żeby mi je zeskalował do rozsądnych rozmiarów, potem upload na serwer, danie tego jako pożywka dla Gallery2 i ... tak to trwa od paru godzin. Jak się skończy upload to idę spać, jutro zaś dla odmiany znów zabawa z tymi samymi zdjęciami - wybiorę trochę fajnych i wrzucę do Picassy, bo galeria o której mówiłem wyżej jest jeszcze zamknięta dla postronnych zwiedzających.
Ale i tak nie potrafię zrozumieć kto wpadł na genialny pomysł oferowania łącz z małym uploadem a dużym downloadem?