Kilka dni temu byłem sobie w jednym ze "sklepów wielkopowierzchniowych" w Łodzi, tak po prostu miałem parę rzeczy do kupienia, pomyślałem sobie więc żeby zajrzeć na batoniki, wszak ostatnio robi się nieco suszej i mogę robić dłuższe, nawet paro godzinne, przejażdżki na rowerze. Wiąże się to z większym zapotrzebowaniem energetycznym, więc trzeba się jakoś zaopatrzyć.
Czasem zdarza się że trzeba ściągnąć z sieci jakiś duży plik. Dziś i mnie to dopadło. Co w tym takiego dziwnego? Otóż podejście mojego ISP do tego typu praktyk, oraz to że najpierw puszczam wgeta, a dopiero potem myślę. No ale od początku.
Przyznaję bez bicia że tytuł jak i pomysł na notkę bezczelnie zrzynam z bloga Ketsesa, szczególnie że zdziwił mnie pewien serwis z grupy onetu gdy pozbywałem się kolejnych kont z różnych serwisów.
Przed chwilą stało się coś czego się nie spodziewałem. Jestem człowiekiem spokojnym, opanowanym. Takim którego dość ciężko wyprowadzić z równowagi. Jednak udało się przed chwilą pewnej osobie to zrobić.
Dostałem na gadu wiadomość od koleżanki z prośbą o usunięcie pewnych niewygodnych dla niej komentarzy, chodzi o trzy ostatnie komentarze w tej chwili [trzy pod rząd napisane przez użytkownika "ktoś"], a pisała na gadu ich autorka - Kasia.
Powiedziałem że nie ma takiej możliwości, ona swoje że prosi. Napisałem że jest to nieetyczne, że usuwanie komentarzy jednego użytkownika jest zachowaniem sprzecznym z dobrymi zasadami prowadzenia bloga... ona wciąż bez argumentów że prosi...
W końcu napisała
dobra Wiktor.. bez sensu dyskusja, bezsensu gadasz... nie chcesz, bo nie... i chuj mi do tego dlaczego... generalnie podirytował mnie Twój brak chęci pomocy, ale no cóz.... trzymaj sie zdrowo i pisz jak najdłużej, ciao
Nie przedstawiając ŻADNYCH argumentów, przy pojawieniu się takowych z mojej strony pisze że 'nie chcesz bo nie'. No przepraszam bardzo, ale tak to pogrywać nie będziemy. Dlatego też informuję WSZYSTKICH komentujących notki na tym blogu - Komentarze tutaj usuwa się tylko w ŚCIŚLE określonych sytuacjach:
- Łamią one prawo
- Są wulgarne i nie zawierają żadnej treści
- Są spamem
- Są niebezpieczne dla otoczenia
Przy czym jako ostatnie rozumiem np sytuację w której adres do www użytkownika to adres do strony z wirusami lub czymś podobnym, bądź sama treść komentarza to jakiś rodzaj włamania [np skrypt w treści] bądź podobnego zachowania 'kodem' w serwis, bloga, bądź użytkownika.
Katarzyno - pewne zasady moralne obowiązują nas chyba, a ich łamanie moim zdaniem powinno być piętnowane. Jeśli wypowiadasz pewne słowa w internecie to musisz się liczyć z tym że pozostaną one tam na wieki. Sparafrazuję słowa Amadrieni z Forum Actionum:
To nie sejm tylko poważny blog.
Raz po raz czytam to że dane osobowe są źle zabezpieczone, to że są dobrze, to że ich niebezpieczeństwo jest winą samych użytkowników, to że jeszcze czyjąś... Ale właśnie się przekonałem że zbyt dużo danych w sieci prowadzi do naprawdę niezłej inwigilacji. Na przykładzie.