Dość przewrotny tytuł dałem tej notce, po prostu im więcej ostatnio piszę tym mam mniej czasu na pisanie. Niby dziwne słowa co? Wbrew pozorom to dość proste - przez pół dnia klepę w Quancie pewną stronę razem z oskryptowaniem, przez drugie piszę pewien programik dla kumpla w vimie i... brakuje czasu żeby zająć się pisaniem na bloga.
Chociaż o czym miałbym pisać? Targach Rowerowych na których nie byłem? O Emmie o której już napisano megabajty tekstu? O moim bieganiu które ostatnio idzie tragicznie przez poobcieraną stopę? O 'Straży Nocnej' Pratchetta którą przed chwilą skończyłem czytać? Dzięki. Poczekam aż skończę i znów będę pisał o czymś ciekawym.

