marca 09
trening
icon1 wikiyu | icon4 09 marca 2008| icon31 »

Przy odrobinie szczęścia, a w sumie to przy braku pecha marzec może być rekordowy pod względem czasu poświęconego treningowi - od początku miesiąca robię sporo kilometrów na rowerze, a i biegam całkiem solidnie. Dziś na przykład czułem się od rana zbyt dobrze - pobiegałem, potem po dwóch godzinach wskoczyłem na rower i po zmroku mam zamiar jeszcze raz wyjść na przebieżkę. Najdziwniejsze jest to że po godzinie biegu i dwóch rowerowania wciąż czuję się świeżo w nogach. Jest to dla mnie nieco przerażające - nie powinienem mieć aż tyle pary w nogach na początku marca. Takie coś normalnie to się objawiało co roku w lecie gdy była super pogoda i kręciłem tyle że nie wiedziałem czy wciąż mieszkam w domu czy już na rowerze. Coś czuję że wplecenie biegania do treningu było naprawdę dobrym rozwiązaniem.

Myślę też nad tym by wziąć przykład z Grześka i zacząć regularnie robić coś na kształt jego 'cegieł' czyli łączenia treningu biegowego i kolarskiego, bez przerwy pomiędzy jednym, a drugim. Muszę jeszcze w praktyce przetestować jakie obciążenia wtedy stosować, oraz co najważniejsze - jaka kolejność tych dwóch składowych będzie dla mnie najlepsza - czy zacząć od biegu czy od roweru.

  1. Kuerti:

    Zaraz, zaraz, ja tak wcale nie robię! ;) .

    Raptem 3-4 razy do roku mi się zdarza, a szkoda bo to bardzo dobry trening jest. Ale trzeba uważać z obciążeniami. Ja np. zacząłem od 30 minut jazdy i 30 minut biegu.