Paryż - Nicea trwa w najlepsze, dziś całkiem ciekawy etap z jedną premią górską trzeciej, dwiema premiami drugiej i jedną premią pierwszej kategorii. Liderzy wciąż są na czele, różnice czasu w czołówce niewielkie i dzisiejszy etap może być pierwszym z poważnymi przetasowaniami. Pozostaje tylko życzyć pięknej pogody na południu Francji.
Czas jednak na ich odwiecznych sportowych rywali - Włochów, a skoro w marcu jest wyścig Francuski to Włosi też musieli tu mieć swój - Tirreno-Adriatico. Siedem dni ścigania, dużo znanych nazwisk [włącznie z zeszłorocznym zwycięzcą Andreasem Klodenem i zapowiada się naprawdę ciekawy wyścig.
Widziałem że na PC już powiedzieli niemal wszystko co można, więc nie będę może dublował. Zastanawia mnie tylko - co robią tam sprinterzy, na starcie mamy Boonena, Zabela, Petacchiego, McEwena... W końcu tylko ostatni etap jest jakby pod nich skrojony. A tak to codziennie etap tuż przed metą ma jakiś mocno selektywny odcinek.

