Poczułem się wyciągnięty do odpowiedzi przez Piotrka w kwestii przełożeń rowerowych.
Jak pewnie wiecie rower przeważnie ma dwie przerzutki - przednią i tylną. Przednia obsługuje 2 lub 3 tarcze w rozmiarze najczęściej od 22 do ok 55 zębów zależnie od typu roweru, tylna zaś ma pod sobą obecnie od 5 do 10 zębatek w rozmiarach od 10 do 34 czasem 36 zębów.
Od czego zależy rozmiar zębatek?
Przede wszystkim od przeznaczenia roweru, i tak w rowerach szosowych stosuje się przełożenia twardsze - szybsze - niż w rowerach górskich. Na szosie najczęściej spotyka się rowery z dwoma tarczami po 38 i 53 zęby, z tyłu zaś zakłada się kasety rozciągające sie od 24 do 11 zębów. Dzięki temu najlżejsze przełożenie to 1,58, najcięższe zaś to aż 4,81. Rowery górskie zaś ze względu na swe przeznaczenie muszą mieć także lżejsze biegi, stąd dostępna mniejsza zębatka przy przedniej przerzutce i większe koronki przy tylnej np przy najlżejsze przełożenie to tylko 0,64 najcięższe zaś przy standardowym w rowerach górskich zestawie tarcz 42/34/22 to 3,81.
Teraz kilka słów o tych dziwnych wartościach które podaję przy wartości przełożenia, otóż w czasach gdy każdy może sobie zestawić niemal dowolnie przełożenia mówienie że "mam dwa na pięć" [na przedniej przerzutce dwójkę, na tylnej piątkę] jest bezsensowne - ja mogę mieć środkową - drugą - tarczę 32, 34, czy nawet 38 zębową, z tyłu zaś piątą koronką może być już najmniejsza 11tka, bądź wciąż duża np 22ka. Stąd korzystam z przelicznika niemal bezwzględnego. Obliczanego poprzez podzielenie liczby zębów znajdujących się na przedniej koronce przez liczbę zębów w szczęce tylnej zębatki. Daje to nam odpowiedź na podstawowe pytanie - ile razy obróci się koło przy jednym obrocie pedałami. I tak przy wartości 0,64 na jeden pełny obrót pedałami koło obróci się trochę ponad połowę obrotu, przy szosowym 4,81 zaś na jednym obrocie pedałami przejedziemy prawie pięć obrotów koła.
Dlaczego użyłem tam u góry sformułowania "niemal bęzwzględnego"? Pewnie sami widzicie po ostatnim zdaniu poprzedniego akapitu - praktycznie każde koło ma inny obwód - ktoś jedzie na BMXie, ktoś inny na góralu, a ktoś inny na szosie, do tego dochodzi fakt że różne opony mają różną wysokość profilu bocznego i jeszcze mamy na końcu szczegół jakim jest ugięcie opony na które składa się ciśnienie powietrza wewnątrz jak i masa zestawu rower+cyklista.
Ale wracajmy do przełożeń - przełożenia 'lewe' są lżejsze od 'prawych' tj im łańcuch bardziej po prawej stronie tym kręci się ciężej ale i tym szybciej możemy jechać kręcąc z tą samą prędkością.
Osobiście polecam, zwłaszcza osobom jeżdżącym sporo, przyjrzenie się temu z jakich przełożeń korzystają, sam na przykład kiedyś mając oryginalną kasetę o rozstawie 32/11 jeździłem praktycznie tylko na przełożeniach od 26 do 11 zębów, więc po zajeżdżeniu jej kupiłem już węższą - 28/11 dzięki czemu korzystałem już prawie ze wszystkich przełożeń. Przekłada się to na wolniejsze zużycie - zamiast 4 czy 5 korzystałem z 7 zębatek spośród dostępnych ośmiu. Obecnie zaś idę o krok dalej i mimo przechodzenia na 9 stopniową kasetę zawężam jeszcze bardziej przełożenia i będę miał do dyspozycji zębatki 24/11 - dzięki temu na przykład wygodniej się rozpędza rower - nogi pracują cały czas z tą samą szybkością, powoli zwiększając siłę z którą działają na pedały. To tak jakbyście w samochodzie zawsze mieli silnik na najbardziej optymalnych obrotach, jednocześnie mogąc zmieniać biegi bez wysprzęglania silnika. Same plusy.
Jeszcze takie drobiazgi na koniec.
Na początku napisałem że kasety mają zębatki 10 zębowe a nigdzie o takiej nie pisałem - najczęściej przełożenia kończą się na 11 zębach, 10tki produkowane są chyba tylko przez Campagnolo w kasetach z najwyższej grupy Record i kasety mające taką koronkę są tak drogie że jest to po prostu gra nie warta świeczki - wygodniej jest założyć większą tarczę.
Kaseta =/= wolnobieg. Często jest to mylone - kasetę nasuwamy na bębenek czyli część piasty tylnej i dokręcamy nakrętką by się nie przesuwała na boki. Wolnobieg zaś nakręcamy na wystający z piasty gwint i na koniec dodajemy kontrnakrętkę by wolnobieg się nie odkręcił. Kasety występują w rozmiarach 8/9/10 koronek [rzadziej 7], wolnobiegi zaś to najczęściej 5/6/7 koronek.
Wymiana koronek w kasecie - większość [nawet tanich] kaset SRAMa, kasety szosowe Shimano od 105 wzwyż, większość kaset Campagnolo i Miche. Jak z górskimi kasetami Shimano - nie wiem, nigdy nie kupowałem.
W historii zawodowego kolarstwa pojawiły się kilkukrotnie nawet przełożenia 60T*11T ja wiem o dwóch takich czasówkach w Tour de France, zawsze mnie przy tym ciekawiło czy tak wielka tarcza nie zostawiała śladów w prawych zakrętach na asfalcie ;-)


28 marca 2008 14:34:29
Zrozumienie nadeszło
Wieczorem obowiązkowo Masa Krytyczna, tymczasem moja przerzutka przednia wciąż w rozsypce. Powinienem się spieszyć, jednak obowiązek odnotowania kolejnego poziomu oświecenia jest zbyt istotny. Od dawna mam problem z rozwijaniem sensownych pr
27 marca 2008 23:53:51
Fajny tekst, sporo to wyjaśniło. :) Zdecydowanie muszę wymienić kasetę (a raczej wolnobieg) na węższą, jak to się mówi - nie ma bata. ;)
27 marca 2008 23:58:58
bat jest i służy do zdejmowania kasety.
27 marca 2008 23:59:18
No tak, przecież... ;)
28 marca 2008 00:58:28
Dopisałbyś o niekrzyżowaniu łańcucha przy wybieraniu przełożeń. Poza tym były też kasety 6-rzędowe (m.in. moja stara Shimano 600). I jeszcze piasty wielobiegowe.
28 marca 2008 18:53:21
wyczerpujące omówienie tematu znajduje (a przynajmniej jakiś rok temu jeszcze się znajdowało) się na stronie Sheldona Browna.
Me mieszka w Gdańsku gdzie jest w przybliżeniu płasko; kiedy jeszcze jeździłem to metodą prób i błędów doszedłem do takiego zestawienia: przód -- 36 zębów, tył 11-28.
28 marca 2008 19:07:30
Kilka błędów znalazłem: są kasety zaczynające się od 9 ząbków (Shimano, jakiś model trekkingowy). Po drugie jest dużo więcej kaset w których można wymieniać poszczególne koronki - np. Sora (która jest niżej w hierarchii niż wymieniona przez Ciebie 105ka). I co to za dziwne zestopniowanie korby 44/34/22? częściej raczej 44/32/22.
28 marca 2008 22:33:44
Paviarotti - 9tka? to chyba coś ko(s)micznego.
Sora rozkręcalna - a w życiu, w rękach miałem parę kaset i pierwsze 4 czy 5 koronek jest nitowanych.
Korba 44/34/22 to jak najbardziej normalne zestawienie występujące w masie nowych rowerów.
31 marca 2008 20:03:57
mam pytanko jako laik,czy podczas pracy na luzie kaseta tylna powinna zprawiac wrazenie jakby pływała??
31 marca 2008 20:14:13
Joasiu - co to znaczy "na luzie" i co znaczy "pływała"?
na boki kaseta nie ma prawa się poruszać - po to mamy nakrętkę z prawej strony by ją umocować mocno do bębenka.
Jeśli chodzi ci o luz w ruchu "przód-tył" to do tyłu kasetą można obracać do woli, do przodu zaś zależnie od bębenka kaseta może wykonać luźny ruch na poziomie od 2 do nawet 16 stopni czyli 1/22 pełnego obrotu.