Wikajusowa jazda

Tak w sumie to od dość dawna chciałem uruchomić jakiegoś bloga po angielsku, opisującego coś co jest mi bliskie - moje miasto. Niestety z tego co widzę trafiłem na kiepski moment z realizacją - trafiam co chwilę na kolejne podobne produkcje, tyle że przede wszystkim w języku Polskim. Wreszcie jednak domena jest moja, silnik skonfigurowany i można zacząć pisać.

Silnik czyli b2evolution został wybrany nie przypadkowo - wordpress jaki jest każdy widzi. Dla mnie jest zbyt napakowany. Pachnie mi taką operowością - wszystko, zawsze, wszędzie... ale gdy trzeba to każda z tych opcji jest płytka. Stąd wybrałem coś w czym pewnie będę musiał pogrzebać, ale też co chociaż sprawia wrażenie przyjemnego.

Czemu nie platforma? Cóż, wordpress.com odpadł w przedbiegach bo to wordpress, blogspota nie lubię, no i trzymałby mi zdjęcia na picasie. No a inne anglojęzyczne serwisy są raczej mi kiepsko znane. A tak - i tak mam trochę swojego miejsca w sieci, więc... czemu nie na swoim? Zaś umieszczanie anglojęzycznego bloga na polskim serwisie to raczej śmieszne by było. Zwłaszcza że też każdemu czegoś brakuje. Nawet tu na Joggerze brak mi opcji ustawienia posta by wysłał się w przyszłości. Zaś b2 ma tą funkcję i już mam zanotkowany długi weekend.

Jak się sprawdza owa funkcja przekonam się dopiero po powrocie z Jury i Krakowa gdzie wybywam, potem jeszcze Łęczyca [ale to na rowerze] i ... wracam do pisania 5 Maja czyli w pierwszy dzień matur dla rocznika `89. A jako że blog będzie nowy to chcę by pojawiało się na nim coś nowego regularnie. I to niezależnie czy wyjadę na 2 dni w góry czy na miesiąc na obóz. Tego mi J nie zapewnia niestety.

2

17 kwietnia, 2008

Francja docenia jedzenie

Napisane w: Ogólne (0)

Dziennik Internautów podał dziś bardzo przyjemnie wyglądającą informację - Francja chce karać za rozpowszechnianie ideologii "pro-ana" czyli de facto za propagowanie anoreksji jako sposobu na życie.

Czytaj dalej »

5

16 kwietnia, 2008

Czesław Mozil - Maszynka do świerkania

Napisane w: muzyka (0)

Powoli zaczyna zdobywać internet, mimo że nie miał jeszcze reklamy w szkle kontaktowym. ;-) Tak żartuję porównując go do Ivana Mladka i jego Jozina z Bazin, ale kto wie czy to nie będzie lepsze bo... Polskie. Już udało mu się zabłysnąć, w paru miejscach i śpiewa naprawdę fajnie, choć nie ma wąsaczy, grubasów ani facetów robiących głupie miny.

5

16 kwietnia, 2008

Shutdown Day

Napisane w: komputery (0)

Za trochę ponad dwa tygodnie mamy kolejną edycję shutdown day, czyli dnia w którym spora grupa ludzi sprawdza czy... może wytrzymać dobę bez komputera. Tym razem wypada to w sobotę 3 Maja.

Inicjatywa fajna, niektórym nerdom i geekom taka kuracja wstrząsowa może się przydać. Zwłaszcza gdy ich dzień wygląda tak jak ten ostatnio zaprezentowany przez D4rky`ego na jego nerdblogu. Jednak mam inne pytanie - czemu to musi wypadać akurat w nasz tradycyjny długi weekend?

PS ja na 100% wytrzymam bez komputera - będę wtedy gdzieś w okolicach śnieżki z plecakiem, może i namiotem... więc do kompa pewnie będę miał więcej niż kilka kilometrów przez cały długi weekend :D

7

08 kwietnia, 2008

Czemu niektórzy tak lubią pięty?

Napisane w: dziwne (1)

Dla niezaznajomionych z systemem na którym trzymam bloga, a tym razem to do takich osób kieruję wpis. Otóż Jogger posiada system "poziomów" wpisów, zależy od nich kto będzie miał dostęp do wpisu.

PoziomDla kogo?
0Wpis dla wszystkich, dostępny na głównej www.jogger.pl
1Wpis dla wszystkich, dostępny tylko na twoim blogu
2Wpis tylko dla zalogowanych użytkowników Jogger.pl
>2Wpis dostępny tylko dla osób które dostały dostęp do danego poziomu.

Dzisiejszego ropniaka chciałbym umieścić właśnie na poziomie wyższym niż drugi, ale chcę by Ci którzy mnie do tego doprowadzili mogli to przeczytać. Choć nie wierzę do końca by czytali tego bloga, wszak tworzą kółko wzajemnej adoracji ostatnio.


Przykro jest się dowiedzieć, że spora grupa znajomych, z których ktoś nazywa was przyjacielem, z resztą zaś wypiliście nie jedno piwko w miłej atmosferze, wychodzi sobie na miasto regularnie nic wam o tym nie mówiąc. Szkoda że komuś jednak nie pasuję, a ten ktoś zamiast mi o tym powiedzieć, woli użyć pięty i się odwrócić ciągnąc ze sobą resztę grupy. Mam nadzieję że ostatnie kręgle, tak jak wiele poprzednich spotkań o których raczyliście mi nie powiedzieć się udały.

Ciekawym doświadczeniem jest zostać tak olanym przez osoby dla których kiedyś potrafiłem poświęcić sporo siebie. Ci którzy nazywają mnie swym przyjacielem potrafią się odwrócić na pięcie w kilka chwil. Dobrze że są jeszcze ludzie którzy potrafią napisać że jestem dla nich ważny, mimo że nie znamy się od lat czterech jak z ... wami dziewiątkowcy.

04 kwietnia, 2008

Ile tej szkoły? - w sumie

Napisane w: nauka (1)

Tak wiem że już na ten temat "debatowałem", ale wzięło mnie na przeczytanie wszystkich notek i chciałbym skomentować to co napisali inni. Wszak sporo przeklepali literek na klawiaturze, więc należy im się chwila uznania.

W sumie mamy 14 wpisów, ale ograniczę się do 13tu żeby nie komentować samego siebie. To co mnie przeraziło podczas ich czytania to fakt że spora część z nich to najzwyklejszy crap. Zero treści, parę zdań napisanych ciurkiem tylko po to żeby dostać komcia... Jednak pojawło się parę ciekawych wpisów. Nawet jeśli nie do końca na temat to ciekawych.

Na początek na blogu New Polish Order jest dość merytoryczny wpis popierający ideę ale nie do końca - bo jak zmusić nauczycieli do tego by traktowali przerwę w semestrze jak wakacje a nie jak dodatkowy czas na odrabianie prac domowych? To jest temat który później sam poruszyłem i moim zdaniem byłoby to najważniejsze zadanie stojące przed administracją z ramienia MENu jeśli ten pomysł by przeszedł. Bo na przykład w klasie maturalnej uczniom nauczyciel nie odpuści nigdy możliwości zadania pracy domowej.

Później Kryczus`a pojawia się celna uwaga

Na pewno wszyscy skorzystamy, gdy podczas przerwy jesiennej będziemy nudzić się w domu zerkając od czasu do czasu na szary za okienny pejzaż. Już widzę te uśmiechnięte miny, które, aż kipią z radości by móc pospacerować w deszczu i błocie.

Zgadzam się z nim w całej rozciągłości. Po co nam przerwa wtedy gdy jest błoto, deszcz, szaruga? No dobra, mi to nie przeszkadza bo wyjdę na rower i luz że wrócę cały ubłocony, jakoś do błota się przyzwyczaiłem przez lata harcerskiej przygody. Jednak przeciętny dzisiejszy gimnazjalista nawet nie pomyśli o wyjściu z domu gdy pada, co dopiero gdy jest błoto, więc dla kogo jest ta przerwa skierowana? Nauczycieli?

Parę wpisów później ZetPe porusza ten sam temat co wyżej, jednak ciekawie podsumowuje cały swój wywód.

Nasze Ministerstwo Edukacji Narodowej na siłę stara się ,,zreformować" szkolnictwo. Polega to głównie na dokonywaniu niepotrzebnych i nieistotnych, ale łatwych do dokonania zmian, po to, by móc mówić, że ,, nie siedzimy z założonymi rękami". Tak, rzeczywiście długość ferii i wakacji bardzo łatwo zmienić, na pewno łatwiej niż podwyższyć pensje nauczycieli, czy zreformować program nauczania. Tyle, że te łatwe zmiany niekoniecznie są najważniejsze. I przede wszystkim, nie zawsze wychodzą na dobre.

Kolejna osoba trafiająca w sedno - po co zmieniać coś co nikomu nie przeszkadza? Po to by odwrócić uwagę od czegoś innego. To tak samo jak w tym starym dowcipie:

Rozmawia Bush i Blair o planowanej jeszcze wówczas wojnie w iraku, sprzeczają się, dochodzi do nich Putin i pyta o czym rozmawiają:
Blair: Wiesz, mamy problem z tym Irakiem
Bush: Tony`emu nie podoba się że chcemy zabić kilka milionów Arabów i dentystę
Putin: Czemu akurat dentystę?
Bush do Blaira: Mówiłem że nikt nie będzie pytał o Arabów!
15

03 kwietnia, 2008

Ile tej szkoły?

Napisane w: nauka (1)

I znów na blog.pl pojawia się debata która jest dla mnie ciekawą, tym razem tematem jest długość wakacji. Co prawda uczniem już nie jestem, ale moja przygoda ze szkołami skończyła się niecały rok temu gdy zdałem maturę. Potem krótka znajomość z Polibudą dzienną i teraz uczę się zaocznie więc temat wakacji i przerw w nauce mnie nie dotyczy już lecz mam swoje przemyślenia na ten temat które chciałbym pokazać innym.

Ostatnio pojawił się pomysł by co kwartał była przerwa 1-2 tygodniowa, w zamian za część wakacji i ferii. Moim zdaniem taki rozkład roku szkolnego nadawałby się tylko w podstawówce. Na tym poziomie nie ma jeszcze wiele nauki, lecz człowiek nie jest do niej przyzwyczajony i dziecku w tym wieku ciężko jest przez pół roku cały czas chodzić do szkoły.

Jednak w Gimnazjach czy Liceach przerwy co kwartał to idiotyzm, pamiętam swoje podejście do powrotu do szkoły po wszelkich dłuższych przerwach, podobnie jak obecnie wielu młodszych znajomych - starają się zawsze ugrać z jakiś dodatkowy dzień czy dwa w mniej czy bardziej legalny sposób. Poza tym NIE WIERZĘ w Liceum w wolny tydzień np wiosną. Nauczyciele dowalą taką ilość zadań, ćwiczeń, książek do przeczytania... że z wolnego tygodnia zrobi się maraton nauki gorszy niż normalny szkolny tydzień.

Wiem o co chodzi pomysłodawcom - o to by nauczyciele więcej pracowali - jak zabierzemy trochę wakacji w które nic nie robią, a w zamian damy kilka krótkich przerw to w te przerwy akurat "przypadkiem" wypadną szkolenia przed maturalne, rady pedagogiczne etc... Jednak moim zdaniem nie można robić tego kosztem zdrowego rozsądku

2

02 kwietnia, 2008

Quo Vadis blog.pl

Napisane w: web (0)

Od pewnego czasu śledzę to co się dzieje w debatach firmowanych przez onet poprzez markę blog.pl, jednak dostrzegam w tej okolicy coraz więcej wad. Nawet nie chodzi mi tutaj o poziom niektórych użytkowników, ale o technikalia siedzące pod obudową serwerów.

Czytaj dalej »

5

02 kwietnia, 2008

PKP Łódź Fa... Chojny!

Napisane w: Łódź (0)

No ładnie, właśnie doczytałem się że w Czerwcu znów czynny będzie dworzec PKP Łódź-Chojny który widzę z okien. Jako że Łódź-Fabryczna czyli dworzec obsługujący połączenia ze wschodnią częścią Polski w tym z Warszawą będzie przeniesiony... pod ziemię, a cała jego okolica zostanie przebudowana, to pociągi gdzieś muszą się zatrzymywać. Łódź-Widzew i Niciarniana nie będą mogły przyjąć ruchu bo na Widzewie zacznie się a na Niciarce będzie już dość poważnie postępować opuszczanie torów w dół by na Fabrycznej pociągi były już pod Ziemią to nigdzie indziej nie da się pociągów przekierować. Zwłaszcza że Kaliska jest już i tak dość mocno obciążona.

Czytaj dalej »

11
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy