Wikajusowa jazda

08 kwietnia, 2008

Czemu niektórzy tak lubią pięty?

Napisane w: dziwne (1)

Dla niezaznajomionych z systemem na którym trzymam bloga, a tym razem to do takich osób kieruję wpis. Otóż Jogger posiada system "poziomów" wpisów, zależy od nich kto będzie miał dostęp do wpisu.

PoziomDla kogo?
0Wpis dla wszystkich, dostępny na głównej www.jogger.pl
1Wpis dla wszystkich, dostępny tylko na twoim blogu
2Wpis tylko dla zalogowanych użytkowników Jogger.pl
>2Wpis dostępny tylko dla osób które dostały dostęp do danego poziomu.

Dzisiejszego ropniaka chciałbym umieścić właśnie na poziomie wyższym niż drugi, ale chcę by Ci którzy mnie do tego doprowadzili mogli to przeczytać. Choć nie wierzę do końca by czytali tego bloga, wszak tworzą kółko wzajemnej adoracji ostatnio.


Przykro jest się dowiedzieć, że spora grupa znajomych, z których ktoś nazywa was przyjacielem, z resztą zaś wypiliście nie jedno piwko w miłej atmosferze, wychodzi sobie na miasto regularnie nic wam o tym nie mówiąc. Szkoda że komuś jednak nie pasuję, a ten ktoś zamiast mi o tym powiedzieć, woli użyć pięty i się odwrócić ciągnąc ze sobą resztę grupy. Mam nadzieję że ostatnie kręgle, tak jak wiele poprzednich spotkań o których raczyliście mi nie powiedzieć się udały.

Ciekawym doświadczeniem jest zostać tak olanym przez osoby dla których kiedyś potrafiłem poświęcić sporo siebie. Ci którzy nazywają mnie swym przyjacielem potrafią się odwrócić na pięcie w kilka chwil. Dobrze że są jeszcze ludzie którzy potrafią napisać że jestem dla nich ważny, mimo że nie znamy się od lat czterech jak z ... wami dziewiątkowcy.

Komentarze do wpisu "Czemu niektórzy tak lubią pięty?" zablokowane.

  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy