czerwca 24
Czas
icon1 wikiyu | icon4 24 czerwca 2008| icon30 »

W nocy z jutra na pojutrze wyjeżdżam sobie na miesiąc, także w tej chwili sprzątam pokój, w tej chwili mam już dwa worki śmieci na koncie, a kolejne zaraz do nich dołączą. Pakowanie też idzie powoli, wszak duży plecak jedzie osobno i to dzień wcześniej, więc czas pakowania jest już powoli nade mną.

Szkoda trochę że zostałem olany, mimo wielokrotnych przypomnień o tym że chciałbym się spotkać i pogadać. Mówi się trudno i 'zapomina' o wysłaniu pocztówki w zamian, a także przestaje pamiętać o tym człowieku zwłaszcza jak będzie czegoś potrzebować. Wszak najwyżej jest samowystarczalny, lub 'cudzowystarczalny' w takim stopniu że moja skromna osoba nie jest do niczego potrzebna. Szkoda bo jeszcze niedawno było mówione coś innego. Cóż, ja płakał nie będę, może będzie mi jeszcze przez trochę czasu przykro przez to że zostałem tak perfidnie olany, ale ja sobie poradzę, tak jak za każdym razem sobie radziłem. Nawet bez tego obiecanego masażu który będę ci wypominał do usranej śmierci.

Cóż jeszcze dodać - czekam na telefon mówiący "wychodź" i wrócę dopiero wieczorem, wszak obowiązki przedwyjazdowe to nie tylko spakowanie się. Jeszcze muszę znaleźć adres bazy na której będę, znaczy w sumie to kod pocztowy bo resztę pamiętam, jak znajdę to wrzucę do tej notki.

Wreszcie za to znalazłem dość czasu by wrzucić zdjęcia na picasę

PS nr 1: Adres bazy to:

Zgrupowanie obozów ZHP hufca Łódź-Górna w Chycinie, 66-350 Bledzew

PS nr 2: Tak wiem że teraz będziesz mi fochować i wypominać jak to mogę być taki zły, oschły i nie czuły że wypisuję to publicznie, ale ja jestem osobą słowną i terminową i jak pewnie zauważyłaś staram się tępić ze wszelką mocą przejawy spóźnialstwa i łamania danego słowa.