Wikajusowa jazda

30 sierpnia, 2008

Asus

Napisane w: komputery (1) Otagowane: ,

Tak wiem, tytuł strasznie ogólny, to może napiszmy

Asus EEE Series

Tak, poluję od jakiegoś czasu na takowe cacuszko [cokolwiek inni by nie pisali], pobawiłem się dziś zwykłą 900ką koło godziny, w wersji z WinXP i muszę przyznać wprost - XP to nie jest system nadający się na coś z tak małym ekranem, tj bez wielu pulpitów po prostu nie ma on sensu, z drugiej zaś strony by używać kostki z Compiz Fusion to 900MHz procesor jest słaby...

Dlatego też szukam 901ki z procesorem Atom 1,6GHz, 1GB ramu... tylko niech ktoś mi powie czemu tak trudno znaleźć u nas w kraju 901kę z Linuksem na pokładzie? Nawet nie chodzi mi o sam system bo zainstalowanie linuksa to dla mnie nie jest problem, wszak korzystam z systemów z tej rodziny od dość dawna. Po prostu wersja linuksowa ma kilka gigabajtów większy dysk twardy co robi mi różnicę, ponadto po co mam płacić za licencję XP Home Edition kiedy MS może mi wspaniałomyślnie udostępnić XP Profi na licencji MSDN AA?

No ale poza tym - z Kutkiem się nie zgodzę, to urządzonko wcale nie jest za małe do normalnego przeglądania sieci - 1024px szerokości ekranu akurat pozwalają bym przez godzinę zabawy nie trafił na więcej niż 1 czy 2 strony wymagające większej rozdzielczości, 600px wysokości zaś przy trybie pełnego ekranu w firefoxie także nie były małą ilością. Klawiatura do pisania esejów, pracy magisterskiej czy książki się nie nadaje jeśli jest się przyzwyczajonym do pełnowymiarowej klawiatury z desktopu, ale sądzę że po przyzwyczajeniu się, dałoby się tam spokojnie skrobać maile, czy notki bez patrzenia na klawiaturę.

Słyszałem też od Kutka że to to jest za małe i za słabe do czegokolwiek rozsądnego - owszem, 900tka może być słaba, ale 901ka z mocniejszym prockiem i większą ilością ramu to już netbook do którego bez żadnego ale można podłączyć monitor i klawiaturę by normalnie pracować bez zgrzytów wydajności.

Pozostały mi tylko dwie kwestie - 1. jaki sklep 2. jaki kolor.

O ile pierwsza będzie prosta - taki który jest blisko i jest tani [preferuję odbiór osobisty jednak], o tyle druga... myślę o białym lub zielonym, biały pasowałby mi do telefonu, zwłaszcza że pewnie będzie mi się zdarzało korzystać z niego jako modemu, zielony zaś po prostu fajnie i nietuzinkowo wygląda, bo biel jednak jest taka... peda... Macowa.

7

28 sierpnia, 2008

a nie mówiłem!

Napisane w: Ogólne (1)

Już dość dawno mówiłem żeby zamiast joggerów, twitterów, blipów i innych dziwactw trzymać się tego że na Wikiyu.net jest wszystko co trzeba z mojej twórczości sieciowej. Teraz zaś się to dopełnia. Dzięki Zamberowi dowiedziałem się o SweetCronie

A teraz mówię jasno - sprawy techniczne - ten jogger, zdjęcia - picasa, notki normalne - sweetcron, microblogging - blip. Także można zapomnieć o joggu na korzyść Głównej domeny

2

27 sierpnia, 2008

Wakacje

Napisane w: wakacje (1)

Przed paroma godzinami wróciłem do Łodzi, cóż. Jestem sam, do tego przelałem sporo. Ale po przeszło 4 tysiącach kilometrów spędzonych jako pasażer samochodów wiem jedno - prawko czas zrobić, bo gdy widzę jak zasypia mi kierowca to poza "stary nie śpij" nie mogę nic zrobić.

Poza tym wszystkie one to kurwy są
0

Kocham takie akcje, jest środowy wieczór, dzwoni telefon i po krótkiej wymianie zdań już wiem co robię w weekend - jadę w ukochaną trasę Łódź -> Piecki -> Chycina -> Łódź, według google maps to około 1100km w sumie, a wszystko dlatego że potrzeba na bazie w chycinie sprzętu :D Kocham to.

Zwłaszcza że wciąż nie wiem kiedy, skąd i z kim jadę, nic poza tym że w pieckach będziemy we trzech - kierowca + nas dwóch, przez co w perspektywie jest solidne zatyranie się przy ładowaniu samochodu, bo w Chycinie szanse na ludzi którzy się za to wezmą są spore. Tylko się zastanawiam nad jednym - zostać potem w Chycinie na parę dni czy nie?

0

04 sierpnia, 2008

Wróciłem

Napisane w: Ogólne, wakacje, zdjęcia (1)

No dobra, czas wziąć się do roboty, jest poniedziałek wszakże. Czas na podsumowania jeszcze nadejdzie, jak będzie trochę słońca to wezmę telefon i skoczę na kajak żeby to wszystko ułożyć jakoś rozsądnie, to i wtedy będzie podsumowanie mojej ponad miesięcznej nieobecności. Póki co muszą wam wystarczyć Fotki, pięć ostatnich albumów jest nowych, tj Piecki, Chycina, Sopot, Toruń i Hel. Jeszcze niedługo dojdzie Kuźnica, mam nadzieję tylko że wyrobię się z tymi fotkami nim wyskoczę w Bieszczady [jeśli to się uda wogóle] lub do Jarca

Pisałem "do roboty" bo i mam co robić - trzeba przypomnieć sobie matmę, C, fizykę i parę innych rzeczy, najważniejsze zaś to postawić dwie głupie aplikację - gotowego taskmanagera jakiegoś i własnej roboty bugtrackera, na pierwsze mam raptem parę dni, ale i już na serwerze leżącą aplikację tylko ją skonfigurować muszę. Druga zaś ma parę tygodni zapasu, ale i ani jednej linii kodu napisanej nie mam.

Co więcej? Rower został w Chycinie na szczęście, mój śpiwór sobie wywędrował, czuję niedobór namiotu przed bieszczadami i ogólnie jest fajnie jak tylko jestem czymś znieczulony bo kolano prawe jest... no cóż, jak ktoś ma jakieś na zbyciu to chętnie przyjmę do przeszczepu.

0
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy