Wikajusowa jazda

30 września, 2008

komputer z dodatkami

Napisane w: komputery (0)

Często kupując kompa można dostać gratis jakąś prostą myszkę czy klawiaturę, do lapka nie raz widziałem dodawany router bezprzewodowy. Jednak to co dziś zobaczyłem przerosło moje oczekiwania: Screen/oryginał

Czy tylko według mnie sprzedaż komputera z:

  • Linuksem
  • MS Office OEM na CD
  • BEZ napędu otycznego

To kuszenie nielegalnego wykorzystania Office`a na innym niż docelowy komputerze?

6

25 września, 2008

wiki@pc:~$

Napisane w: komputery (0)

Wiecie co? Mam w czytniku rssa tego całego "Basha", kit z tym że 90% osób wysyłających zaakceptowane w ostatnim roku cytaty nie ma bladego pojęcia skąd wzięła się nazwa. Kit z tym że osoby akceptujące cytaty zmieniły zupełnie profil serwisu z oryginalnego "geekowego" na dzieci neo śmiejące się z siebie w szkołach i wrzucające to potem na basha... Ale cieszy mnie niezmiernie że wciąż da się tam dostrzec raz na pół roku coś takiego jak to:

Czy zna się ktoś na LateXie?
A o jaki smak chodzi Ci konkretnie? ;)
za bashem

I pominę to że pisze się "LateXu" jeśli dobrze pamiętam. No i to że zrozumie to może z pięć promili czytających...

18

16 września, 2008

901ki ciąg dalszy

Napisane w: komputery (0) Otagowane: , , , , ,

No cóż, dziś zmuszony byłem do wizyty w dwóch galeriach handlowych w Łodzi, najpierw manufaktura gdzie zajrzałem gdyż mialem po drodze, a potrzebowałem skorzystać z wpłatomatu, tam oczywiście trzy miejsca: Electro World, RTV Euro AGD i Sferis, potem zaś Galeria Łódzka i tamtejsze Media Markt i także Sferis. Pytania były proste i zwięzłe, odpowiedzi zaś... różne.

Czytaj dalej »

5

11 września, 2008

Ubuntu mnie zadziwia

Napisane w: komputery, Ogólne (1)

Cóż, tak się składa że ostatnio podłączyłem dysk swój systemowy do innego kompa, wszystko ruszyło z kopyta [bo to przecież dystrybucja "out-of-the-box" czyli Ubuntu] mimo zupełnie innego kompa, dwóch rdzeni w procku zamiast jednego i całkowicie różnego od mojego kompa.

Miło także że DHCP zrobiło swoje... Compiz dalej działał etc... Ja jednak odkryłem coś jeszcze - otóż wystarczy że najadę kursorem na plik audio leżący na pulpicie i ... włącza mi się jego "podgląd" czyli de facto podsłuch :) nie muszę mieć przy tym żadnego odtwarzacza włączonego, ani żaden się nie uruchamia, po prostu najeżdżam i słyszę muzykę do momentu w którym nie zjadę z ikony tego pliku kursorem - miłe

1

Tak się składa że to nie pierwszy raz gdy muszę coś odzyskać co zostało usunięte z jakiegoś nośnika. Dawno temu były to najczęściej porysowane płyty CD których komputer nie chciał widzieć. Używało się wtedy programu pokroju ISO Buster który robił obraz płyty i którego mechanizmy korekcji software`owej były na tyle dobre że często taki obraz podmontowany przez wirtualny CD były odczytywalne przez kompa.

Czytaj dalej »

2

03 września, 2008

Asus eee pc 901

Napisane w: komputery (1) Otagowane: ,

Dobra, czas zacząć pisać o tym co siedzi za mojemi uszami od dłuższego czasu. Poszukiwania netbooka trwają w najlepsze wszak. Pisałem o tym niedawno i kutek mi tam zaczął flejmić, także opowiem wszystko od początku, razem z argumentami jakimi siebie przekonałem.

Wszystko zaczęło się od chęci posiadania laptopa, na początku myślałem o normalnym notebooku z około 15` wyświetlaczem. Potem wraz z przeglądaniem oferty, łażeniem po sklepach i oglądaniu konkretnych egzemplarzy robiłem się coraz bardziej wybredny, a wraz z postępującą wiedzą także coraz bardziej zdeterminowany by kupić coś co będzie mi naprawdę odpowiadać. Niestety każdy krok w przód postawiony na ścieżce wiedzy o tym sprzęcie, był także krokiem w tył na drodze ku posiadaniu jednego z nich.

Wtedy stwierdziłem "STOP", czas zrobić sobie małą przerwę, a po niej podjąć decyzję do czego potrzebuję właściwie przenośnego komputera. Lista tego co ma posiadać była dość krótka ale konkretna.

  • Wi-Fi zintegrowane
  • minimum portów to VGA, 2*USB, LAN, mic-in dodatkowe OK, ale nie wymagałem
  • wbudowany jakikolwiek głośnik
  • cichy
  • możliwie najmniejsze wymiary i waga
  • >4h na baterii w spokojnym klepaniu [bez 3d, flashy ...]

Z tej listy wynika chyba dość konkretny obraz tego czego szukałem - komputer który połączy się z siecią [wifi/lan], pozwoli na posiadanie go zawsze przy sobie gdy jest taka potrzeba [rozmiar/waga] i będę spokojny o to że dotrwa do końca tego co muszę zrobić [bateria], a czasem też zastąpi mi stroik do gitary ;-) [mic-in]

Po tym zająłem się sprawdzeniem drugiej strony medalu - jakiego oprogramowania używam na codzień na desktopie, a przez to jakiej mocy wymagał będę od lapka.

  • Ubuntu + Gnome + compiz
  • Kadu / ekg
  • Pidgin / finch
  • - / bash
  • Firefox / -
  • - / irssi
  • Wine + G-tune / -
  • F-Spot + Gimp / -
  • Rhytmbox / mpc

Cóż więc się okazało, są rzeczy które mogę zrobić tylko w X`ach jak strojenie gitary czy katalogowanie i obróbka zdjęć... ale też są to rzeczy które robię niezwykle rzadko [strojenie], bądź do których i tak miło mieć te domowe 17cali monitora [zdjęcia] czyli raczej rzadko będę z nich korzystał.

Wiadomo że do przeglądania sieci i tak użyję Firefoxa bo po prostu w dzisiejszych czasach nie da się tego zrobić spod konsoli, a reszta? No cóż, spokojnie może żyć pod alt+Fn przez co eliminuję potrzebę posiadania compiza, utrzymywanego na desktopie tylko dla cube`a, przynajmniej do czasu aż Gnome nauczy sie przeskakiwać między pulpitami przez przesuwanie myszy za krawędź ekranu.

Co zabawniejsze ja nawet w domu korzystam regularnie z tych konsolowych odpowiedników, mpc ostatnio już prawie wyparł rhytmboxa, tak jak ekg wypiera stanowczo kadu, a finch już dawno zająłby miejsce pidgina gdyby nie to że w tym ostatnim wygodniej mi się odpisuje na komentarze joggerowe mając możliwość łatwego kopiowania tekstu z firefoxa.

Jaki obraz lapka mi się więc wyłonił? Core2Duo jest mi nie potrzebne, jednak ze względu na firefoxa te 512MB ramu to byłoby mało, zdjęć trzymać nie zamierzam na nim, muzyki tylko trochę na nudną podróż pociągiem w czasie której będę pisał nową notkę, a nie na dwa tygodnie wakacji. Przez rezygnację z compiza wystarczy mi najprostszy zintegrowany układ graficzny intela, bo ati i nv się cenią trochę bardziej, a te od VIA wystarczająco dobrze odradza _kUtek_ wraz ze swoimi z VIĄ przygodami.

Czyli? Czyli miałem ochotę na coś co nie istniało, owszem był sobie MacBook Air, ale to nie ta półka cenowa, Asusy EEE mnie odstraszały Celeronami 900MHz i nikłym [512MB] ramem, aż na horyzoncie pojawił się ON! Mowa oczywiście o Asusie 901 z procesorem intel atom 1,6GHz, 1GB ramu, tą chcianą grafiką intela. Na dodatek bateria ma trzymać ponad 6godzin według producenta, ma stereofoniczny mikrofon i kilka miłych gadżetów jak BlueTooth, Wifi draft-n, kamerkę 1,3MPix i tylko jedną ruchomą część czyli miniwiatraczek procesora, jako że dysk to SSD, nie ma napędów optycznych etc... to zostawienie go na noc pod zasilaczem żeby zassał wszelkie update`y, jakieś .iso nowej dystrybucji linuksa do przetestowania czy czegokolwiek innego. Oczywiście po podpięciu jakiegoś pendrive`a albo dysku zewnętrznego stojącego w kuchni bym go nie słyszał zasypiając.

Aż chciałoby się do tytułu dodać "Part1", bo przecież części dotyczących poszukiwań, zakupu i użytkowania będzie jeszcze kilka zapewne.

PS wiecie że mieści się w kieszeni bojówek?

1

03 września, 2008

Picasa3

Napisane w: komputery, Ogólne (0) Otagowane: ,

Pisałem wczoraj o PicasaWeb, czyli galerii sieciowej udostępnianej przez Google, dziś czas na Picasę, czyli aplikację służącą drobnym zmianom w zdjęciach i wrzucaniu ich do w/w usługi galerii sieciowej. Ostatnia wersja z jakiej korzystałem to było 2.0 [a nie 2.7 które jest ostatnią "stabilną" wersją] i odrzuciło mnie to że pomimo wydania "natywnej" wersji na linuksa nie potrafiła ona uploadować zdjęć do sieciowej galerii.

Czytaj dalej »

2

02 września, 2008

Google daje czadu [nie o chromie]

Napisane w: Ogólne, Techblog, web (0) Otagowane: ,

Pół sieci trąbi na lewo i prawo o Google Chrome, nie zauważając że przed chwilą Google wprowadziły nowy layout w serwisie Picasaweb,

Co się zmieniło? Nasze linkowane galerie uciekły niżej i zostały zastąpione tym co ważniejsze, czyli aktywnością naszych znajomych tak u nich [galerie i zdjęcia] jak i u nas [komentarze], Górna część została zmniejszona przez co na ekranie mieści się więcej zdjęć

To co mi się podoba to "Explore" czyli możliwość wygodnego przeglądania zdjęć innych według tagów czy miejsc. No i dodano

GRĘ

Polegającą na wyborze "Gdzie zrobiono zdjęcie", mamy wykorzystane fotki z Picassy i interfejs google maps. Bardzo fajna rzecz.

Dopisek: A chrome dla linuksa nie ma więc... google nie pozwoli mi ściągnąć wersji win32 z mojego ubuntu... szkoda bo Wine już miał chrapkę. I drugi: Google Blog też to "zauważył" ;-)
12

Mamy XXI wiek, wiek w którym coraz więcej firm i instytucji dostrzega zalety Outsourcingu. Rozumiem to i pochwalam, jednak to co znalazłem w serwisach internetowych ZHP mnie zdziwiło.

Czytaj dalej »

8
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy