Wikajusowa jazda

24 listopada, 2008

Zimowy wpis nr 1

Napisane w: Ogólne, Rower, technika, zdjęcia (1)

Anghan ostatnio opisał jak to jeździ się na rowerze zimą ja zaś pragnę dorzucić swoje trzy grosze. Po czym mianowicie poznaję zimę. Nie oczywiście nie są to temperatury, ani też nie jest to śnieg, ani fakt że mogę zrobić dwa pełne obroty pedałami nim rower ruszy po lodzie. Jest to... niedobór prądu.

Spójrzcie, latem do czego potrzebuję akumulatorków? Jasne - do aparatu [AA], myszki[AAA], telefonu stacjonarnego [AAA], pilota od TV[AA] i tyle, zimą zaś jest gorzej, bo dochodzi oświetlenie roweru przednie [AA] i tylne[AA], i w sumie z potrzebnych 4 akumulatorków AA, potrzebnych staje się... 11 sztuk, jako że przód to Sigma na 5 takowych [genialny halogenik który naprawdę daje czadu], tył to też sigma ale diodowa na 2AA.

Nagle okazuje się że zapas akumulatorków używany w lecie do aparatu gdy robię jakiś wypad by mi prądu nie brakło... znikł. Poza tym jako że nie chcę znów wyrównywać prądu w akumulatorkach to nie mogę "pożyczyć" na chwilę dwóch z tej piątki ... i kółeczko się zamyka.

Czemu nie mogę pożyczyć to chyba wie każdy, z pewnych przyczyn akumulatorki pracujące razem powinny podczas pracy i ładowania mieć podobny stopień naładowania, przez co zawsze przed zimą przeprowadzam magiczny proces polegający na założeniu na każdy jednakowy [osobny] opór i rozładowanie do samego końca tych biednych NiMhów ...

Swoją drogą to dla mnie jest pewna magia ze strony sigmy... brandują swoją nazwą akumulatorki które dodają do tych Sigm CubeLight2, ale zamiast rzucić tam coś rozsądnego, wszak dziś spotkać w sklepie aku poniżej 2,1Ah jest ciężko w rozmiarze AA, to oni potrafią znaleźć... 1,5Ah, cóż niech przyjdzie do mnie jakaś gotówka dla której nie będę miał zastosowania z góry zaplanowanego to kupię nowy zestaw aku dla lampy, jakieś 2,5Ah które wytrzymają całonocną jazdę bez mrugnięcia okiem i wszelkie problemy prądowe się skończą. No poza faktem że przydałaby mi się porządna ładowarka jeszcze. Znaczy taka która potrafi ładować i rozładowywać pojedyncze akumulatorki, a nie tylko ładować i to przy parzystych ilościach aku jak robi to moja obecna. Poza tym przy posiadaniu już w tej chwili 11sztuk i planując zakup kolejnych 1 ładowarka na 4 sztuki to zaczyna się okazywać mało, gdy okazuje się że za np 24godziny gdzieś wyjeżdżam, a właśnie wypstrykałem akumulatory z aparatu, wypada podładować jeszcze te w tylnej lampce, a i przednia świeci ledwo co... [choć akurat przednia jest samoładowalna, co nie zmienia faktu że przy dodatkowych 5 dla niej to ładowanie będzie trwało w sumie latami].

BTW pojeździłem dziś i było bosko... choć mało śniegu, a parki i osiedla przez które przejeżdżałem były odśnieżone aż do przesady... aż SUCHO było :/

Dodane później

No dobra, też pobawiłem się aparatem, statywem i samowyzwalaczem i podobnie jak Anghan mam coś do pokazania światu!

From rowerowanie 24XI2008

Tak wygląda wikaj w stroju rowerowym, na sobie mam: kask, rękawiczki, koszulka kolarska z długim rękawem, kurtka zielona ;-), czarne obcisłe spodnie kolarskie, czarne bojówki, buty spd... etc, zdjęcia jak prezentuję się cały na rowerku są po kliknięciu, tak jak i parę innych dzisiejszych fotek, z których część naprawdę fajnie się udała.

5

21 listopada, 2008

pod kołderką

Napisane w: komputery, Techblog (0)

Przewinęło się przez moje łóżko ich kilka w ostatnich czasie, a warto zauważyć że miejsca pochodzenia były różne, od dalekiej Azji południowo-wschodniej, przez Stany Zjednoczone, aż do rodzimych stron. Co je łączyło? Przede wszystkim kiepski stan zdrowia, pamięć szwankowała, a i z bieżącymi myślami było kiepsko, a ja miałem coś na to zaradzić. Cóż recepta była prosta.

Czytaj dalej »

15

13 listopada, 2008

dysk`o`grafia - jak NIE trzymać muzyki

Napisane w: komputery (0)

Tak kontynuując o dyskach poniekąd, dziś stałem się na kilka dni szczęśliwym[?] posiadaczem dużego, 500Gigowego dysku produkcji firmy Seagate, oczywiście podłączany gustowną tasiemką SATA. Lecz jak rozsądny człowiek wykorzysta taką przestrzeń? Np trzymając tam lata muzyki?

Czytaj dalej »

17

12 listopada, 2008

gadżety reklamowe?

Napisane w: komercyjne (1)

Są rzeczy które lubi dostawać każdy, a to jakiś kalendarzyk szkoły dla dorosłych na ulicy, a to magnes na lodówkę do jogurtu, czy pendrive na spotkaniu IT, proste, najczęściej tanie, i mające jakiś związek z oferującą to firmą. Czy są one jednak porządane przez klientów? A może nie są wcale tak popularne jak nam się wydaje?

Czytaj dalej »

0

11 listopada, 2008

duży i twardy...

Napisane w: komputery (0)

Cóż, pamiętam stare "dobre" czasy gdy komputery miały dyski twarde których pojemności wyrażało się dwiema, czasem trzema cyframi przed słowem "megabajtów". Owszem wtedy zawsze potrafiłem mieć dużo wolnej przestrzeni na dysku. Gdzie dużo oznaczało >30%. Ale co z tego? Cóż, zajrzyjcie do swoich katalogów gdzie trzymacie filmy, muzykę, zdjęcia, dokumenty... i spójrzcie ile zajmują. A teraz spójrzcie ile macie wolnego miejsca na dysku.

Czytaj dalej »

36
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy