Cóż, na Joggerze jestem od Lipca 2006, czyli już 2,5 roku. W tym czasie stworzyłem ponad 500 wpisów skomentowanych w sumie ponad 1600 razy. Wcześniej prowadziłem "tego" bloga w kilku innych miejscach, lecz nigdzie nie usiedziałem dłużej niż pół roku. Teraz, w czasie gdy prowadzę Joga zdarzało mi się czy to napisać notkę na innego bloga, czy też spróbować pisać gdzie indziej. Od paru miesięcy prowadzę też równolegle fotobloga o Łodzi, co prawda ostatnio przez sesję go zaniedbałem [nie mam siły dostarczać mu codziennej fotki ostatnio] lecz od Poniedziałku wróci tam regularność. Poza tym z rowerowymi sprawami staram się wynieść do serwisu bikestats.pl, jednak sprawy techniczne w rowerze i tak pozostają tu na J. Czym jednak jest ten blog?
#1 Osobisty dziennik - gdyby nie był dziennikiem to nie byłoby tu choćby kategorii "Harcerskie", "Wakacje" czy "Rowerowo". Jednak staram się niewiele pisać o sobie. Sam nie wiem czemu, na bank nie jest to przeciwdziałanie byciu szaloną 13tką opisującą wszystkie elementy życia. Po prostu mam gdzieś za uszami myśl by jednak nie przeginać bo kto to by czytał?
#2 Blog Techniczny/specjalistyczny - w żadnym wypadku. Parę wpisów technicznych popełniłem, ale w żadnej dziedzinie nie jestem wystarczająco zaawansowanym by móc tworzyć bloga mówiącego gdzieś w tle "Jestem w tym dobry i się tym chwalę".
#3 ChWC - na bank to będzie to. Czyli "Chuj Wie Co". Piszę o sobie, zdarza się napisać technicznie, politycznie czy po prostu o czymś znalezionym w sieci. Ale... sam nie wiem, na bank da się to jakoś podporządkować do normalnej kategorii. Sam nie wiem.
Co więcej? Cóż, rozwój tego bloga to raczej nieciekawy będzie. Owszem mam na dysku z 5 niedopracowanych szablonów Joggerowych które chciałem skończyć i wysłać Sparrowowi na konkurs, ale chyba dam sobie spokój z konkursem i wyślę je niezależnie od niego jak uznam że są dokończone. 4 z nich to porty, jeden własny.
Poza tym chciałem przywrócić tu trochę regularności, ale i z tym będzie ciężko. Ostatnio nie mam ani trochę weny do pisania. Teraz robię to chyba tylko po to by nie wrócić do notatek z Prawa ;-). Poza tym nie wiem o czym pisać. Moje życie to moja sprawa, nie jestem Sznikiem który w ciekawy sposób potrafi opisać nawet podróż pociągiem. Technika to też nie moja działka, rowery? O tym normalni ludzie nie czytają, dlatego wyniosłem się z tym w miejsce gdzie takich popaprańców jak ja jest więcej.
EOT.