Przypomniał mi się taki dowcip z brodą dłuższą niż noc listopadowa, o tym jak jedno dziecko dostawało super prezenty, drugie zaś za przeproszeniem kupę i było mimo to radosne, a wszystko kończyło się pointą "ale to ty masz raka"
Idealnie pasuje do dzisiejszego meczu... 10:0 z listonoszami, ale to i tak Słowacy będą na pierwszym miejscu.