Że tak bezczelnie skopiuję początek tytułu notki z najpopularniejszych, co prawda nie chodzi o C, ale o chodzenie właśnie.
Od dłuuugiego czasu ledwo chodzę, ot ból w kolanie się nasila, oczywiście dalej chodzę co środę na WueF na siatkówkę czyli jeden z bardziej kontuzjogennych sportów, oczywiście nadal [poza aktualną przerwą spowodowaną problemami z kołem] jeżdżę na rowerze, nadal z przyjaciółmi co czwartek gram w siatkę i zaraz idę na "bieg o puchar JM Rektora PŁ"... nie ma to jak dbać o zdrowie.