Google jako firma która ponoć wyznaje zasadę Dont Be Evil stara się utrudnić człowiekowi znalezienie przypadkiem treści pornograficznych. W szukajce jest "filtr rodzinny", a "google suggest" stara się nie sugerować pewnych treści. Tylko czemu, sami blokują dostęp do własnej witryny?
Sam nigdy nie pamiętam jaki adres ma ich system statystyk strony www. No niestety, zawsze mi się myli czy to analytics, analitycs, czy może analitics. No i próbuję użyć suggesta, co dostaję?
hasło Google Ana daje nam trzy propozycje: Anagram, Anahi, Anathomy. Czyżby aż tak bali się słów "Google Anal"? Szkoda, bo utrudniają własnym użytkownikom życie.

1 | pecet
19 czerwca 2009, 18:51:33
use awesomebar