Ostatnio pisałem o ciśnieniu w kołach, teraz czas na bieżnik opon do rowerów MTB, jego kształt, wysokość, zastosowanie i CEL. Zacznę od oponek najwęższych, skończę na potworach o szerokości stopy ;-). Także do roboty!.
Opona na trenażer - całkowicie bez bieżnika, ewentualnie z "bieżnikiem" mającym służyć do odprowadzania ciepła [opony te mają bardzo miękką, nagrzewającą się mieszankę gumy] w postaci nacięć wzdłuż opony, a nie w poprzek. Wyjazd na takiej oponie na ulicę to samobójstwo, raz że szansa przebicia jej na jakiejkolwiek nierówności jest olbrzymia, a dwa że przejazd przez byle piasek leżący na asfalcie spowoduje że stanie się on częścią opony.
Opona na szosę - tak, są takie do rowerów górskich. Opona mająca około 1,5cala szerokości, na środku gładka, ale po bokach mająca lekkie nacięcia [nacięcia a nie wypustki]. Jedzie się na niej cicho i przyjemnie, w przeciwieństwie do opon na trenażer nie jest aż tak miękka i "lepka" przez co można sobie pozwolić na spokojny przejazd jakąś ścieżką, ale trzeba pamiętać o tym by nie przesadzać z szybkością bo utrata przyczepności na zakręcie i wyjechanie na zewnętrzną to na polach czy w lesie spora szansa na uderzenie w drzewo bądź zaliczenie OTB`a przez obniżenie terenu, mogą być częstym naszym towarzyszem.
Opony turystyczne - nie wiedziałem na początku jak nazwać tę kategorię, chodzi mianowicie o opony bardzo podobne do opon szosowych, lecz trochę cięższych, o solidniejszym bieżniku, także na środku, lecz mimo wszystko gładkich i służących do tego by można było jechać bez znacznych oporach po asfalcie, ale na szutrowej drodze nie musieć bluźnić na świat czemu nie ma przyczepności na prostej szutrowej drodze.
Opony Semi-Slick - delikatne - delikatne, bo typowo rekreacyjne, na środku delikatna tarka, takie malutkie ząbki, a po bokach klocki jak w normalnych oponach MTB. Przyjemne do jazdy po parkach, czy przejażdżki z dziewczyną po lesie, ale jak lekko pokropi, albo będziemy jeździć agresywnie to poczujemy smak piachu w zębach, a może i zniszczymy kask.
Opony Semi-slick - agresywne - na środku poza tarką mają poprzeczne klocki, wyglądające w sumie bardziej jak łopatki, po bokach więcej klocków i znajdują się bliżej środka, to taka wersja przejściowa między delikatnymi, a normalnymi oponami mtb, na których można już solidniej przyciąć po lesie, ale trzeba znać możliwości swoje i opon żeby nie przesadzić, a granica jak zwykle jest cienka.
Opony mtb - tu można rozróżnić wiele rodzajów, jednak moim zdaniem główny podział to opony na warunki "uniwersalne", błoto i piach.
Uniwersalne - najczęściej spotykane w nowych rowerach są wyposażone w olbrzymią ilość klocków, tak by wyglądać możliwie najbardziej "Pr0", zachowują przyczepność gdy mamy suche, niewymagające warunki, czyli póki jest sucho i nie ma piaskownicy to jest ok.
Błotko - bardzo duże, rzadko rozmieszczone klocki, dzięki temu błoto nie przykleja się do opony, a rozmiar klocków pozwala im na złapanie się czegokolwiek co da się znaleźć w lub pod błotem.
Piach - klocków więcej niż na błocie, ale mniej niż w uniwersalnych, mają formę "łopat" czyli szerokich, ale krótkich klocków umieszczonych tak by mieć jak największą powierzchnię odpychania się od piachu.
A następnym razem będzie o tym dlaczego jedna opona zużywa się szybciej mimo wysokiej ceny, a ta tańsza jest taka sama przez ostatnie dwa lata. Czyli co oznaczają różne wersje opon.
Dodane: Dodałem zdjęciaPS. narzekaczom techblogowym przypominam za wiki:
Oczywiście ta techniczność nie musi się ograniczać do informatyki i telekomunikacji. Mogą to być również inne dziedziny techniki

1 | Paolo
30 czerwca 2009, 15:22:53
Opony to często wymieniałem jak byłem młody i... głupi ;)
Ustawiało się odpowiednio klocki hamulcowe, przycinało łączącą linkę do oporu i hamowało ile wlezie ;D Tylko później po tych wariacjach na kostce to opona za tydzień do wymiany.