Wikajusowa jazda

17 lipca, 2009

gdzie jeździć?

Napisane w: Łódź, Rower (0)

Przez ostatnie parę dni pokręciłem się po okolicy, przeważnie ze znajomymi ale rozglądałem się uważnie za miejscami gdzie można spokojnie pokręcić szosowo. Spokojnie to znaczy bez martwienia się o stan nawierzchni, oraz o to że zaraz coś nas rozjedzie... W sumie to w swojej najbliższej okolicy znalazłem dwa miejsca gdzie mogę pokręcić na swoich slickach i się... no właśnie nie, nie mogę się tam zapomnieć.

Dlaczego wogóle się za tym rozglądam? Bo fajnie móc pojeździć trochę i odbyć trening gdy widzi się nadciągającą ulewę. Jednak jeszcze fajniej móc wrócić suchą nogą do domu. Poza tym nie zawsze mamy czas zrobić sobie seteczkę w jakimś kierunku i chcemy wyskoczyć na godzinkę na rower. Stąd właśnie te poszukiwania.

Osiedla jakiekolwiek odpadły w przedbiegach. Powód prozaiczny, a to garby zwalniające, a to kierowcy wyjeżdżający z osiedla jak wariaci, a to biegające dzieci... Szukałem więc dalej.

Pierwsza moja myśl to "tour de cmentarz", Łodzianie powinni wiedzieć o co chodzi - cmentarz "Zarzew" i runda z samymi prawymi łukami, ulice Przybyszewskiego, Lodowa, Dąbrowskiego i Puszkina. Niestety odpada z prozaicznych powodów - po pierwsze na jednej z tych ulic jest śmieszka rowerowa więc nie mamy prawa jeździć ulicą, po drugie przed wejściem na cmentarz ruch drogowy wygląda jak burdel na kółkach, no i jeszcze spory kawałek jechało by się po dziurach a nie asfalcie. Odpuściłem.

Potem przejechałem moją starą "wiosenną" rundę treningową czyli rundę na skraju miasta, gdzie jeździłem co wiosnę ostatnio, czyli spora [większa od poprzedniej] runda ulicami Tomaszowską, Jędrzejowską, Feliksińską, Kolumny, oraz wsią Wiśniowa Góra, niestety okazało się że dziury jakie są na sporym odcinku tej trasy zupełnie wytrąciły mnie z równowagi, z roku na rok jest coraz gorzej.

No dobra, ale jak już byłem tam to przejechałem za tory i zajrzałem w okolice fabryki Dell`a, cóż byłem pod wrażeniem, da się objechać dookoła fabrykę po ładnym asfalcie i cóż... nie ma co zachwalać - szosowcy już o tym wiedzą :P bo ilość spotkanych tam fanów wąskich opon była olbrzymia :). Jedno co jest tu denerwujące to stosunkowo krótka pętla, ale coś za coś.

Kolejna moja propozycja pewnie spotka się ze sporym oporem ze strony kierowców, ale sam od dłuższego czasu preferuję ją jak znudzi mi się robienie kółek po trasie nr 2, mianowicie wjeżdżam na Krajową Jedynkę koło Centrum Zdrowia Matki Polki [południowy koniec Łodzi] i jadę "na piotrków" zawracając na ostatnich światłach w Rzgowie. Droga ładna, do tego z bardzo szerokim poboczem. Ruch jest owszem - spory - ale dzięki poboczu da się go przeżyć bez większych kłopotów.

Mapek nie będzie

Komentarze do wpisu "gdzie jeździć?":

1 | Marthin

17 lipca 2009, 17:11:42

Żyjemy przecież w Polsce i nic dziwnego, że trudno znaleźć drogi w dobrym stanie. A na krajówkach, choć pobocza szerokie i wydają się być bezpieczne, to trzeba uważać na wariatów wyprzedzających na trzeciego.

2 | wikiyu

17 lipca 2009, 17:18:15

Marthin - hmm dlatego właśnie mówię o konkretnym odcinku - dwie jezdnie po dwa pasy + szerokie pobocze

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy