powstający w wyobraźni ciąg obrazów i myśli odzwierciedlających pragnienia, często nierealne
Marzenie, wizja czegoś często nierealnego, jednak... czy na pewno? Marzenie, często ogólnik, a co gdy jest tak dokładne że znasz nawet najdrobniejsze szczegóły? Że pragniesz tego tak bardzo, że jesteś gotów poświęcić niemal wszystko by do tego doprowadzić?
Są marzenia małe i wielkie, można marzyć o tym by rodzice zgodzili się na pieska, bądź o tym by świat stał się lepszym miejscem.
Niektóre marzenia są jednak wielkie, globalne, ktoś chciałby być bogatym niczym Gates, ktoś inny chciałby być potężny niczym Putin, co jednak gdy Twoje marzenie jest wielkie. Dokładne. Szczegółowe, lecz tak naprawdę zawiera się w tych przyziemnych sprawach.
Czy jest coś co chcecie zrealizować? Ale tak naprawdę, że wiecie co i jak miałoby być, do czego powoli dążycie? Przygotowujecie się czy to mentalnie do wyczynu, czy to fizycznie do np przejścia całych gór albo np Przekroczenia Granic, a może zbieracie środki by móc w końcu przenieść się z domem na drugi koniec kraju czy świata by tam osiąść i wieść spokojne, odludne życie?
Na początku ten wpis miał opisywać moje, chyba jedyne prawdziwe, marzenie. Takie które widzę gdy zamykam oczy wieczorem i takie z którym się budzę, takie które gdzieś siedzi między uszami gdy trwa mój dzień i takie które jest Tą najważniejszą myślą gdy wyłączam myślenie o tym co doczesne jeżdżąc na rowerze. Lecz zostawię je sobie na kolejny wpis, może na jeszcze późniejszy... Ono jest doprecyzowane do granic możliwości. Nie przejaskrawiane, przemyślane wielokrotnie, ale nie wiem czy chciałbym się nim dzielić ze światem. Wiem jedno - gdy znów zobaczę spadającą gwiazdę to w myślach znów przed oczami pojawi mi się to samo marzenie.