Wikajusowa jazda

08 lutego, 2010

to jest kamień? Nie to polska sieć

Napisane w: Ogólne (0)

Jest taki kraj, gdzieś na dalekim końcu świata. Jest piękny, lasy, jeziora, pola, dostęp do morza, a i całkiem przyjemne górki. Dla każdego coś miłego. Jest też parę miast, trochę przemysłu. Dosłownie - czego byśmy nie szukali dla siebie to znajdziemy. Niestety mieszkańcy tego małego kraju wierzą w to że mogą coś zmienić SAMI.

Jest to kraj w którym szczytem informatyzacji "władzy" jest uzależnienie ubezpieczeń społecznych od Proko... Asseco, bot odpowiadający za byłego prezydenta na komunikatorze, czy to że raptem kilku posłów zauważyło że istnieje owy internet i mogą tam założyć bloga którego traktują jak niecenzurowaną gazetę. Gazety nie dostrzegają problemu praw autorskich w sieci i kopiują z niej teksty jak leci, a telewizja gdy znajdzie jakieś fajne zdjęcie to je pokazuje mając gdzieś autora bo wszak "źródło: internet" jest takie wygodne dla ich kieszeni.

W kraju tym są jak wszędzie mieszkańcy. Jednak tutaj mieszkańcom wydaje się że jak skrzykną się w czterech [cztery osoby, a nie miliony osób] to coś mogą zmienić. Szczytna idea, jednak nigdy nie są to zmiany "zróbmy coś na lepsze", oni wolą działać w stylu "to jest złe, zróbmy cokolwiek by było inaczej".

Prowadzi ich bowiem narzekactwo, nie wiedzą jak poprawić sytuację, ale wiedzą że teraz jest źle, a powinno im byc dobrze. Wiec utrudniają życie innym. Bo tak łatwiej?

W kraju kolejne grupy, nawet działające w sektorze prywatnym polubiły jeździć do warszawy i wymuszać na rządzie by a to utrzymał zatrudnienie, a to zwiększył, a to podniósł wynagrodzenia... Jednocześnie oczywiście zajmując jakiś budynek, zmuszając policje do ochrony badz rozpedzenia takiego zgromadzenia... to powoduje koszta, a pieniadze te moglyby pojsc na cos innego. Taka logika tu panuje po prostu.

Jednak powiedzmy jacy sa ci ludzie w internecie. Pewni siebie, aroganccy, a do tego przeswiadczeni o swej i internetu mitycznej sile. Akcje anty samoobronowe, anty lprowe, anty giertychowe, anty kaczyńskie, anty pisowe, anty po, anty cenzorskie, anty...

Wszystkie sa anty, o ile dotychczas byly raczej latwo pomijalne, ot jakis baner, czy przycisk na stronie, czasem jedynie cos co przeslanialo tresc i trzeba bylo nacisnac ze wchodzi sie na wlasna odpowiedzialnosc. To obecnie juz niektorzy przegieli. Oczywiscie akcja Cenzor, super nie ma to jak autor TRESCI ktory sam z siebie swoja tresc zaslania przed czytelnikiem. Wybaczcie, dla mnie to niewytlumaczalne po prostu. Jaki moze byc sens takiej akcji? Wyzsze przeslanie? Ciekawe jakie... walka z cenzura prewencyjna ktora chce nam wprowadzic ten czy inny polityk? Niech wprowadzi, to ze rzad Australii wprowadzil cenzure na np pewne hasla z wikipedii, blogi, strony... wcale nie oznacza ze ich obywatele nie maja do nich dostepu, jestesmy w internecie. Miejscu w ktorym mozna naprawde wiele rzeczy obejść. Wystarczy chcieć i mieć odrobinę wiedzy.

Osobiście czekam na akcję w której w ramach akcji "anty-wysokiecenypaliwa" kierowcy zaczną podpalać swoje auta, albo auta sąsiadów. Bo do tego to wszystko zmierza. Narzekać, a potem zrobić jakąś akcję która niewiele wysiłku kosztuje, by w końcu zapomnieć... o Haiti, Tybecie, Turcji, Tailandii, Libanie, cenzurze, lprze, samoobronie, aferze starachowickiej, durnych postach jak ten i o tym że jednostka może wiele, pod warunkiem że jest częścią tłumu który stoi z granatami pod sejmem, a nie garstki osób której nie chce się ruszyć dup sprzed komputera.

Chcecie się buntować? Weźcie przykład z górników, pielęgniarek, nauczycieli... zorganizujcie sobie wycieczkę do stolicy, po drodze wypijcie w autokarze/pociągu parę flaszek, potem wypełnijcie je benzyną. Będą argumenty siłowe to i będą działania polityków. Inaczej to tylko wkurzacie czytelników swojego contentu i tyle.

Komentarze do wpisu "to jest kamień? Nie to polska sieć":

1 | bounty_hunter

08 lutego 2010, 14:02:10

Moim zdaniem działa tutaj taki oto schemat myślenia - "mi się nie chce, ale jak sprawę nagłośnię, to może znajdzie się ktoś, komu się chce i coś z tym zrobi". Fakt, że najczęściej nikt taki się nie zjawia, ludziom po prostu umyka i dlatego mamy cykliczne akcje tego typu, niewychodzące ze świata wirtualnego na ulice.

Dodaj komentarz

blog NIE obsługuje żadnego formatowania komentarzy od TeXtile, przez Markdown, BBCode, HTML, czy czegokolwiek innego. Tak jest mi po prostu wygodniej.
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy