sierpnia 28
a nie mówiłem!
icon1 wikiyu | icon4 28 sierpnia 2008| icon30 »

Już dość dawno mówiłem żeby zamiast joggerów, twitterów, blipów i innych dziwactw trzymać się tego że na Wikiyu.net jest wszystko co trzeba z mojej twórczości sieciowej. Teraz zaś się to dopełnia. Dzięki Zamberowi dowiedziałem się o SweetCronie

A teraz mówię jasno - sprawy techniczne - ten jogger, zdjęcia - picasa, notki normalne - sweetcron, microblogging - blip. Także można zapomnieć o joggu na korzyść Głównej domeny

sierpnia 27
Wakacje
icon1 wikiyu | icon4 27 sierpnia 2008| icon30 »

Przed paroma godzinami wróciłem do Łodzi, cóż. Jestem sam, do tego przelałem sporo. Ale po przeszło 4 tysiącach kilometrów spędzonych jako pasażer samochodów wiem jedno - prawko czas zrobić, bo gdy widzę jak zasypia mi kierowca to poza "stary nie śpij" nie mogę nic zrobić.

Poza tym wszystkie one to kurwy są
sierpnia 07
Wariat jestem? 8.8.8-10.8.8
icon1 wikiyu | icon4 07 sierpnia 2008| icon30 »

Kocham takie akcje, jest środowy wieczór, dzwoni telefon i po krótkiej wymianie zdań już wiem co robię w weekend - jadę w ukochaną trasę Łódź -> Piecki -> Chycina -> Łódź, według google maps to około 1100km w sumie, a wszystko dlatego że potrzeba na bazie w chycinie sprzętu :D Kocham to.

Zwłaszcza że wciąż nie wiem kiedy, skąd i z kim jadę, nic poza tym że w pieckach będziemy we trzech - kierowca + nas dwóch, przez co w perspektywie jest solidne zatyranie się przy ładowaniu samochodu, bo w Chycinie szanse na ludzi którzy się za to wezmą są spore. Tylko się zastanawiam nad jednym - zostać potem w Chycinie na parę dni czy nie?

sierpnia 04
Wróciłem
icon1 wikiyu | icon4 04 sierpnia 2008| icon30 »

No dobra, czas wziąć się do roboty, jest poniedziałek wszakże. Czas na podsumowania jeszcze nadejdzie, jak będzie trochę słońca to wezmę telefon i skoczę na kajak żeby to wszystko ułożyć jakoś rozsądnie, to i wtedy będzie podsumowanie mojej ponad miesięcznej nieobecności. Póki co muszą wam wystarczyć Fotki, pięć ostatnich albumów jest nowych, tj Piecki, Chycina, Sopot, Toruń i Hel. Jeszcze niedługo dojdzie Kuźnica, mam nadzieję tylko że wyrobię się z tymi fotkami nim wyskoczę w Bieszczady [jeśli to się uda wogóle] lub do Jarca

Pisałem "do roboty" bo i mam co robić - trzeba przypomnieć sobie matmę, C, fizykę i parę innych rzeczy, najważniejsze zaś to postawić dwie głupie aplikację - gotowego taskmanagera jakiegoś i własnej roboty bugtrackera, na pierwsze mam raptem parę dni, ale i już na serwerze leżącą aplikację tylko ją skonfigurować muszę. Druga zaś ma parę tygodni zapasu, ale i ani jednej linii kodu napisanej nie mam.

Co więcej? Rower został w Chycinie na szczęście, mój śpiwór sobie wywędrował, czuję niedobór namiotu przed bieszczadami i ogólnie jest fajnie jak tylko jestem czymś znieczulony bo kolano prawe jest... no cóż, jak ktoś ma jakieś na zbyciu to chętnie przyjmę do przeszczepu.

« Wcześniejsze wpisy