Drugi przejazd z chojen na daleki teofilow. Jest wesoło, zszedłem do 1:20, ale niech już wreszcie dostanę tą czy inną robotę to z przyjemnością zacznę dojeżdżać na rowerku. Cóż, w piątek wizyta w PUPie, wczoraj z pracą nie wyszło, dzisiaj dojechałem i załatwiłem wszystko. Teraz jutro znów do PUPu, tym razem potwierdzic ze mnie chcą w tej firmie, potem na badania lekarskie i myślę że koło poniedziałku zacznę swoje codzienne eskapady na trasie chojny-teofilów.
Do tego okazało się że budynek Skórimpexu jest w remoncie, cóż bardzo rzadko bywam na teofilowie więc mogłem nie wiedzieć, Rossmana baza też się rozbudowuje. Wszyscy się budują ;-) ja też chcę ;-). Kolejny etap życia przede mną, a budowanie to pewnie za takich etapów dwieście będzie. Zobaczymy. Póki co jestem dobrej myśli, firma sprawia wrażenie uporządkowanej i rozsądnej.
Z innych rzeczy to niedługo czeka mnie weekendowa praca "na siebie" czyli remont mojego przyszłego mieszkania. Na razie nie ma pośpiechu, ale trochę do zrobienia jest, cóż, kolejne zajęcie bo wszak mam za dużo czasu ;-).
A teraz text of the day - "Masz za dużo czasu skoro chcesz tam dojeżdżać na rowerze" chodziło o teofilów. Rowerem 15km robię parę minut poniżej godziny przy spokojnym tempie, tramwajem mam prawie dwa razy tyle kilometrów i jadę ok godziny, potem przesiadka i autobus na 3 przystanki i dojścia między przystankami. Rowerem dojeżdżam od razu do celu.