Wikajusowa jazda

09 stycznia, 2010

Legenda czeka na wiosnę

Napisane w: film (1)

Coz od paru dni robie dwie rzeczy w kolko - ucze sie, albo kodze. Tym razem dla zabawy to ostatnie. Coz mam nadzieje ze jak skoncze to i ja i przynajmniej jeszcze paru napalencow bedzie mialo dobra zabawe jako ze chcialbym stworzyc mala gierke, taka ktora zadowolilaby moje chore menedzerskie ambicje ;-)

Jednak ja nie o tym dzisiaj. Musze przyznac ze mialem juz dosyc nudnego siedzenia, a ze bylem akurat sam... podlaczylem lapka pod TV, polozylem sie i obejrzalem "Jestem Legenda", musze przyznac ze film przesadzony, ale i tak mi sie podobal. Bylo troche rzeczy ktore zostaly potraktowane irracjonalnie, np skoro potwory potrafily wejsc po scianie na dach domu w jednej z koncowych scen, to czemu nie potrafily wejsc po nachylonej scianie miasteczka-Arki_Noego w ostatniej scenie? A moze nie potrafily tam trafic? Jak dla mnie dziwaczna sytuacja.

Poza tym przy jednym z wyjsc z domu naszej legendy widzimy jak chowa lapka do torby, ok. Tylko ze skoro dom ma tak wspaniale zabezpieczony to jego cenne dane sa chyba bardziej bezpieczne w domu niz poza nim?

Skad w domu ma wode i prad? Skoro nigdzie nie dziala nic elektrycznego z tego co widzialem, oraz skoro finalowe miasteczko ma kilka turbin wiatrowych to czemu on ma po prostu w domu prad?

I tak dalej... co nie zmienia faktu ze widzac jak wisi od rana do zmierzchu na tej lince rzucilem luznym "taa poraz pierwszy od 3 lat nie byl w tym pieprzonym miejscu spotkan, to pewnie akurat dzis ktos przyjdzie" i trafilem :P

0

23 lipca, 2009

le Tour...

Napisane w: dziwne, film, Rower, Sport (0)

Dziś trochę o tym co we Francji. Cóż, dzisiaj okaże się czy ten wielki Mount Ventoux będzie miał jakiekolwiek znaczenie w końcowej rozgrywce. Czekając jednak aż zacznie się transmisja w Eurosporcie, oraz czując że jest za gorąco by samemu pokręcić postanowiłem przypomnieć kilka rzeczy. Dokładniej w formie filmowej.

Czytaj dalej »

0
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy