Ok wiem, wagary są złe i nie powinno się wagarować..
Ale jako że zbliżają się święta to ilość mojego wolnego czasu spadła do wartości ujemnych i z czegoś muszę rezygnować, tym razem padło na dwie łaciny i matmę ]:->
Wróciłem sobie więc do domku i zaraz poszedłem pod Pionierek [taki rynek], potem wróciłem, wszamałem obiadek i pojechałem na miasto. Najpierw galeria gdzie kupiłem pare rzeczy [niżej], później Empik na Piotrkowskiej i w końcu AOK i zajęcia z Anglika i Matmy, ale do sedna
Kupiłem pokrowiec na aparat :D, do tego 4akumulatorki z ładowarką i aparat jest już w pełni sprawny można by rzec :P, dorzuciłem do koszyka w MediaMarkt jeszcze jakąś durną płytkę na prezent świąteczny, w Empiku zaś...
FAMFARY
kupiłem sobie KALENDARZ, taki solidny, w skurzanopodobnej oprawie kalendarzoterminarz :D chce sobie w nim wszystko zapisywać, a nad Google Calendar będzie miał tą przewagę że mogę go mieć zawsze ze sobą w plecaku :D po prostu SUPER myśl, tylko muszę się zmusić do pisania w nim wszystkiego co trzeba :P
A postanowienie noworoczne? to właśnie to podjęte w Empiku - 'będę systematycznie wszystko zapisywał to o niczym nie zapomnę'
:D