Wikajusowa jazda

05 marca, 2010

MS mówi co mogę chcieć?

Napisane w: komputery, Ogólne (0)

Dziekuje szanownej Komisji Europejskiej za wpieprzanie mi syfu do kompa. Od dawna uzywam aktualizacji automatycznych w moim wXP, po prostu nie chce mi sie sledzic tych wszystkich KBxxxxxx ktore poprawiaja kolejne male bugi i dodaja nowe olbrzymie bugi, ot norma - system musi byc aktualny, ale o ile nowe wersje Silverlighta, .Net frameworka i innych syfow witalem z usmiechem, nawet appsa ktory pozwala mojemu OfficeXP otwierac pliki .docX i podobne przywitalem z usmiechem ale dzisiejsza "lata" nr KB976002 to jakas kpina

Aplikacja wyboru przeglądarki jest dostępna w Europejskim Obszarze Gospodarczym
Dla tej aplikacji zostanie utworzony skrót na pulpicie. Ten skrót umożliwia odwiedzenie strony sieci Web służącej do wyboru przeglądarki sieci Web do zainstalowania. Ponadto po pierwszym zalogowaniu się na komputerze po zainstalowaniu tej aplikacji zostanie automatycznie uruchomiony program Windows Internet Explorer, w którym zostanie wyświetlona strona wyboru przeglądarki.

pierwsze Primo - czemu cos takiego jest wsrod aktualizacji automatycznych?

drugie Primo - czemu w przeciwienstwie do Service Packow sciaga sie automatycznie?

trzecie Primo - czemu po zainstalowaniu ma odpalic IE a nie domyslna przegladarke w systemie?

czwarte Primo - czy to aby nie zbyt duza ingerencja w prywatne zycie uzytkownika ze strony KE?

Jak tak dalej pojdzie szanowna komisjo to trzeba bedzie uciekac do Meksyku, kraju bez cenzury internetu, bez komisji europejskiej, ze zdrowym systemem monopoli firm i organizacji przestepczych.

27

15 lutego, 2010

Vancouver ... porażka IT

Napisane w: komputery, Ogólne, Sport (0)

Przykro mi to mówić, ale organizatorzy jednej z większych imprez sportowych na świecie, oraz największej imprezy spośród grupy "sporty zimowe" sami sobie strzelają w kolano.

Mamy XXI wiek, wiek internetu. Gdy odbywają się zawody w biegach narciarskich daleko na wschodzie w Khanty Mansijsku i chcę się dowiedzieć która jest np Agnieszka Cyl na 7 kilometrze i 300metrze w rywalizacji na 10km to ... wchodzę na stronę FISu i to sprawdzam... NA ŻYWO, zaraz po tym jak zawodniczka przebiegnie przez ten punkt pomiarowy.

Gdy Krystyna Pałka wybiega ze strzelnicy w Rybińsku albo gdziekolwiek indziej to NA ŻYWO na stronie IBU mamy informację o czasie biegu, o ilości pudeł, o sile wiatru na strzelnicy, nawet temperaturze śniegu.

Gdy Pochwała skacze i biega w zawodach kombinacji norweskiej... tak też wyniki są na żywo na stronie FISu...

Gdy zaś mamy zawody OLIMPIJSKIE czyli z definicji WAŻNE... wyniki na żywo nie działają na stronie igrzysk, a oczywiście nikt inny prowadzić swojego "live timing" nie może, a szkoda bo systemy IBU i FISu są naprawdę niezłe. Ja rozumiem że Kanadyjczycy żyją Curlingiem i Hokejem czyli dyscyplinami w których pan Staszek piszący na klawiaturze czystym tekstem relację na żywo się spokojnie wyrabia, ale u licha są dyscypliny gdzie potrzeba solidnego systemu live timing, tak jest w biegach narciarskich, skokach, kombinacji norweskiej, biatlonie, narciarstwie alpejskim, bobslejach... czyli w większości dyscyplin zimowych.

Jak dla mnie to kolejny fail Vancouver, no ale cóż, skoro Kanadyjczycy zapomnieli o tym że w Vancouver w lutym nigdy nie ma śniegu to jak mogli myśleć o systemach informatycznych?

0

12 lutego, 2010

GG zaczyna krucjatę!

Napisane w: komputery (0)

(20:41:48) 800: Użytkownik 19****** próbował się z Tobą skontaktować. Niestety używasz starej wersji Komunikatora, która nie obsługuje numerów GG większych niż 17 milionów. Zaktualizuj swój Komunikator i rozmawiaj swobodnie: http://komunikator.gadu-gadu.pl

Przed chwila dostalem taka wiadomosc na mojego pidgina - coz, GG chyba zaczyna walke z nieoficjalnymi klientami. Ja niestety nie wiem co to za osoba, a co za tym idzie... mam nadzieje ze ma mojego maila ;-) Jesli szybko jacys madrzy ludzie nie napisza klienta obslugujacego nowe ficzery z GG10 to chyba bedzie trzeba na jakis czas zawiesic uzywanie GG coby nie miec takich smaczkow.

13

11 lutego, 2010

i love touchpad

Napisane w: komputery, technika (0)

Korzystam z lapka od niedawna, ot ze dwa miesiace zlecialy, ale moge powiedziec jedno - uwielbiam touchpady. Co prawda sa pewne reguly dotyczace tego uwielbienia i jedno "ale", lecz z zasady je polubilem. Zwlaszcza na swoim kompie gdzie wiem dobrze co i jak robic.

Czytaj dalej »

9

08 stycznia, 2010

polnoc

Napisane w: komputery, studia (1)

Jest polnoc, dla dobra czytelnika na samym poczatku podam cos co uznajmy za konwencje. "Dzis" to dzien ktory wlasnie sie skonczyl. "Jutro" to dzien ktory zaczyna sie w tej chwili.

Dzisiejszego ranka mialem spora temperature, potem sie wygrzalem, wyspalem... inaczej mowiac zrobilem to o co organizm wolal od paru tygodni, bo wbrew pozorom przez swieta nie leniuszkowalem. Wieczorem jeszcze skoczylem jak co czwartek na siatkowke...

Jutro czeka mnie solidne kolokwium - assembler, czyli cos ciekawego, fajnego, o czym mam takie samo pojecie jak o Obiektowym pisaniu w C/Cpp... czyli pojecie bardzo metne. Co wiec teraz robie? Oczywiscie ze nie pisze w Asmie niczego, siedze i odkrywam to dzieki czemu zetknalem sie poraz pierwszy z programowaniem.

No dobra, wlasciwie to nie tylko to dzieki czemu, a to w jaki sposob. Bo poznalem programowanie i Basica dzieki siostrze ktora musiala zrobic jakis projekt w tym w ogolniaku, a ze miala mlodszego brata ktory lubil kompy to go do tego zaprzegnela. I sobie wlasnie bawie sie QBasic`iem i jest calkiem fajnie :)

Ale koncze, czas zabrac sie za ASMa.

0

22 grudnia, 2009

netbook, XPek i reinstalka...

Napisane w: komputery, oprogramowanie (0)

Pewnego pięknego dnia byłem sobie z lapkiem na zajęciach, potem jeszcze wigilia zuchowa i do domu. Nastąpił ranek, chciałem tylko sprawdzić rozkład mpk, więc zamiast włączać całą, wielką stacjonarną kobyłę nacisnąłem przycisk włącznika w netbooku... a on nic. Ot mrugnął biosem, a potem Czarny ekran... OK, sprawdziłem na stacjonarce i poszedłem na tramwaj, głowiąc się cały dzień "co z nim?"

Czytaj dalej »

3

07 grudnia, 2009

jestem rzezbiarzem

Napisane w: komputery, studia (1)

Ostatnio na Joggerze sporo o studiach informatycznych i dziwnych jezykach programowania. To i ja sie przylacze. Otoz na laborkach trafilismy na Asma, pracujemy przy nim na symulatorze o bardzo fajnej przypadlosci - jest 8 bitowy, ma 4 rejestry i ogolnie jest malutki. Coz, wlasnie klepiac kolejna wprawke zaczalem robic cos co ponoc jest rownie zle jak uzywanie GOTO w C, i moze spowodowac ze kowadlo spadnie mi na glowe, albo ze przejedzie mnie pociag gdy bede siedzial w swym pokoju. Czyli umieszczam dane w tych fragmentach pamieci ktore wczesniej zawieraly kod programu, ktory to juz w danym momencie nie bedzie uzywany.

Sa pewne wady - na przyklad przed kazdym uruchomieniem musze go asemblowac, ale tez zalety - przy moich niewielkich umiejetnosciach mieszcze sie jakos w pamieci. Tj na oko potrzebowalbym ok 150% pamieci by zmiescic sie z nim i nie chciec czegokolwiek zastepowac czymkolwiek innym. Poza tym zauwazylem ze [w tym symulatorze] dane ktore wysylam na monitor moge tez... z niego zczytac co oznacza ze fragment pamieci odpowiedzialny za wyswietlanie tez moge uzyc tak jakbym mial tam normalny kawalek pamieci... Wiem jestem dziwny i powinienem to zoptymalizowac ale... to tak slodko wyglada gdy program tak rzezbi pamiec, wstawiajac dane w [wydawaloby sie] losowe miejsca :D

0

06 grudnia, 2009

VS9 vs VS10

Napisane w: komputery, oprogramowanie (1)

TAK wiem ze do moich potrzeb taka kobyla jak Visual Studio jest niepotrzebna, bo co ja w tym piszę? Rzeczy na studia ktore i tak dzialaja poki co tylko w konsoli, czasem cos w c# z .net`em co spokojnie moglbym kodzic w visualu 05 i to w wersji express... a ja instaluje kolejna kobyle. No ale moze warto czasem pobawic sie czyms bardziej zaawansowanym?

Czytaj dalej »

0

Nie chodzi mi tu o epoke tak pieknie ukazywana w tworczosci zespolu Pink Floyd, lecz ... no wlasnie, o czas gdy bylem jeszcze mlodym gnojkiem i robienie pewnych rzeczy nie nastreczalo wielkich trudnosci.

Pomysl moj drogi czytelniku, ile czasu, sprzetu i energii potrzebujesz wydatkowac by sluchajac radia w podrozy zdobyc piosenke ktora przed chwila leciala? Pomyslisz pewnie "niewiele" jednak czy bedzie to ilosc mniejsza niz jeszcze pare lat temu?

Pamietam jak bedac duzo mniejszym jechalem na jakas wycieczke klasowa i pozyczylem od siostry walkmana, fajna rzecz. Gdy ma sie juz serdecznie dosyc sluchania swojej klasy [a od malego bylem typem raczej spokojnego czlowieka] mozna zalozyc sluchawki na uszy i posluchac radia, czy kasety. Fajnie.

Wtracenie - wpis powstal w mojej glowie gdy znalazlem stara kasete kupiona wlasnie na takiej wycieczce - koniec wtracenia

Czytaj dalej »

6
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy