Łódź... miasto w centrum Polski mające ok 750 tysięcy mieszkańców. Jest tu jak wszędzie, ale i jak nigdzie zarazem. Centrum z przełomu XIX/XX wieku, obudowane blokowiskami ze wszystkich stron w którym dzieją się ciekawe rzeczy.
Najpierw, dawno bo w 1975roku chciano "wmiarę szybko" postawić Szpital, ot normalny, 14 pięter, 1500łóżek, trochę się budowa przeciągnęła i ma się zakończyć w 2010 roku i mieć 387 łóżek.
Następnie działo się pewnie wiele ciekawych rzeczy, ale cóż, za młody jestem by o nich opowiadać. Jednak ostatnie lata i dni nie są wcale "suche".
W Swoim czasie też zaczęto budować hotel na rogu Piotrkowskiej i Radwańskiej [ścisłe centrum miasta, dwa skrzyżowania od deptakowej części ulicy piotrkowskiej], zaczęto, wybudowano "stelaż" i skończyły się zapewne pieniądze, bo potem stał sobie tak przez kilka lat, aż niedawno znalazł się nowy inwestor który kończy budynek. Szkoda bo już przyzwyczaiłem się do widoku barierek budowlanych wokół tej posesji i samej konstrukcji nośnej wystającej ponad nie.
Czytaj dalej »
02 kwietnia, 2008
Napisane w: Łódź
(0)
No ładnie, właśnie doczytałem się że w Czerwcu znów czynny będzie dworzec PKP Łódź-Chojny który widzę z okien. Jako że Łódź-Fabryczna czyli dworzec obsługujący połączenia ze wschodnią częścią Polski w tym z Warszawą będzie przeniesiony... pod ziemię, a cała jego okolica zostanie przebudowana, to pociągi gdzieś muszą się zatrzymywać. Łódź-Widzew i Niciarniana nie będą mogły przyjąć ruchu bo na Widzewie zacznie się a na Niciarce będzie już dość poważnie postępować opuszczanie torów w dół by na Fabrycznej pociągi były już pod Ziemią to nigdzie indziej nie da się pociągów przekierować. Zwłaszcza że Kaliska jest już i tak dość mocno obciążona.
Czytaj dalej »
Tak wiem że wcześniej też o tym pisałem, ale po kolejnych przelanych w sieci megabajtach tekstów o Chinach, Tybecie i olimpiadzie w Pekinie mam dosyć. Tak samo jak mam dosyć po pseudo akcjach poparcia dla Tybetańczyków jakie odbywają się w miastach Polski. TO JEST ŻENUJĄCE!
Po jaką cholerę ci ludzie wychodzą na ulicę? Lepiej niech poczytają co Amnesty International proponuje i wziąć się do roboty - nie uratujemy nikogo skandowaniem wielkich haseł w Łodzi, Poznaniu czy Warszawie. Za to możemy coś zrobić nie wychodząc z domu np pisząc list do Ambasady ChRL w Warszawie czy prosto do Państwa Środka - przy dużym natłoku takich zobaczą że ktoś im patrzy na ręce.
Zresztą do kogo ja to mówię? Na te wystąpienia i tak chodzą przede wszystkim ludzie którzy mają głęboko w dupie los Tybetańczyków, Koreańczyków, Birmańczyków, Kubańczyków... chodzi im o to by pokazać że im zależy, że są trendy i na czasie, że wiedzą co teraz jest na topie... A że obecnie najwięcej mówi się o Tybecie to i oni się tym lansują. Nie wiedząc nawet gdzie Tybet leży. I robią to gdy za wschodnią granicą mają totalitarną Białoruś, a tuż za nią niedawno ukazał się popis idealnej formy demokracji w wydaniu Putinowsko - Miedwiediewowskim.
Cóż, już po niej. Dla mnie wyszło tragicznie - oba poranne koncerty były poza zasięgiem ze względu na zaoczną naukę i weekend zjazdowy. Do tego byłem dość mocno przemęczony i złapałem gorączkę, w nocy z soboty na niedzielę nie udało mi się nawet zasnąć... tragedia.
A sama yapa? Piątkowy koncert był naprawdę fajny, jak to zwykle - dużo muzyki, słuchania, śpiewania, pełen żółtych kajaków i podobnych rzeczy :D Sobotni wieczorny zaś... nie wiem jaki był - byłem tak rozbity że trzeba było mówić do mnie po pare razy, zwłaszcza że na sali było za gorąco i za duszno dla mnie. Za to posiedziałem z bandą harcerzy z Widzewa, Polesia, Skierniewic, Warszawy i kto tam wie skąd jeszcze. Naprawdę fajnie się śpiewało. Dzięki! Zwłaszcza że było czym pooddychać przy was.
No i znajomy zespół zdobył 1wszą nagrodę :) pozdrowienia dla Pod Dudzianego zespołu :D Szkoda że nie mogłem być w niedzielę na koncercie finałowym, Tylko końcówki - od Nijaków do końca posłuchałem w radiu jak już doczłapałem się do domu.
I już po ... po okrągłym, 33 przeglądzie piosenki dziwacznej Yapa 2008. Cztery koncerty, wieeeele godzin muzyki, jeszcze więcej zespołów, masa genialnych ludzi, gitar, śpiewania, gwizdania, kajaków... czyli tego co najlepsze w piosence studenckiej i turystycznej.
Czytaj dalej »
Dzisiejszy dzień będzie pełen tego słowa.
Najpierw na polibudę zabrać papiery, i złożyć w Cosinusie - nowe
Potem do Łazika po nowy mundur harcerski jako że stary mi się podarł przy rękawie, a że jest już i tak za mały to jest to dobry powód do zmiany.
A na koniec zapisać się na kurs prawa jazdy - też nowe
Aaa i jeszcze wikiyu.net powstało tej nocy. Jak nie chcecie śledzić bloga, fotobloga, blipa, i niewiem czego jeszcze to wystarczy śledzić tą jedną stronę. Uaktualniana automatycznie co 15 minut, zawiera materiały z tych trzech miejsc [póki co trzech, niedługo będą wszystkie te miejsca gdzie coś tworzę].
No to się zaczyna, wczoraj wieczorem w Żaku rozpoczął się Konkurs yapowy, tj konkurs o bilety na yapę 2008, ja dziś już swój zdobyłem drogą kupna [TAK ja też czasem kupuję bilety na koncerty] w CIKu, i jesem z niego zadowolony. Ładny, choć spory i ma swoje małe conieco.
Prawda że ładny? Mi też się podoba :D u góry kupon do głosowania na najlepszy zespół konkursiu piątkowego, a na dole bilety 'zrywki' na piątek, dwa koncerty sobotnie i Niedzielę. To czego nie widać [druga strona] to cztery stęple - CIKu, PŁazika, Komitetu organizacyjnego i numer biletu [000403]. Teraz pozostaje tylko... poczekać te prawie dwa tygodnie i posłuchać dobrej muzyki.
No to 21-24Lutego - Interbud, targi budownicze w Łodzi znów się odbędą - wspaniale prawda? Jednak jakieś imprezy mogą być w tym miejscu... Ok super, ja znów zarobię parę złotych jako że ktoś musi tam rozwinąć te wykładziny pod stoiska i trakty, a potem zwinąć...
Tylko z tego co widzę to te targi będą DUUŻE:
Jak widać roboty będzie więcej niż na jakichkolwiek targach które obstawialiśmy z kolegami - zawsze były 3 hale - albo 2/3/4 1/2/3, a nie wszystkie 4 i jeszcze ten teren zewnętrznej ekspozycji gdzie pewnie coś nam wymyślą.
PS - fotoblog dorobił się nowego layoutu który niedługo dotrze i tutaj. Także wszelkie 'za/przeciw' mile widziane